PlusLiga | 2017-03-18 17:23:17 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Jastrzębianie udali się na spotkanie w stolicy w roli faworytów. Team prowadzony przez Jakuba Bednaruka postawił jednak przyjezdnym trudne warunki i po pięciu rozegranych setach to gospodarze mogli unieść wysoko ręce w geście zwycięstwa. Tym samym jastrzębski team nie może jeszcze czuć się pewnie przez zakończeniem fazy zasadniczej PlusLigi. MVP dzisiejszego spotkania został Michał Filip.
Spotkanie rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Kwolka, po czym ten sam błąd popełniają przyjezdni (1:1). Początek partii to walka punkt za punkt (2:2). Atakiem z prawego skrzydła popisuje się Filip, po czym dokłada kolejny punkt z kontry (6:4). Autowa zagrywka Kampy nie pozwala jastrzębianom doprowadzić do remisu (7:5). Warszawska ekipa bardzo dobrze wprowadziła się do gry i od pewnego momentu ma na swoim koncie kilka punktów przewagi (10:7). Ze środka drugiej linii swoje umiejętności w ataku prezentuje Kwolek, a blokiem zatrzymany jest Oliva i o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Lebedew (12:8). Dobre zagranie w wykonaniu Kowalczyka oraz blok na Muzaju sprawiają, że na koncie gospodarzy jest już sześć punktów przewagi i o kolejną przerwę dla swoich podopiecznych prosi Mark Lebedew (16:10). Wreszcie z prawego ataku punktuje Muzaj, a na blok jastrzębian nabija się Kwolek (16:12). Z drugiej piłki atakiem punkt zdobywa Kampa, a kolejne oczko dla jastrzębian zdobywa Oliva (17:14). Dwa punkty różnicy pomiędzy ekipami zmuszają trenera Bednaruka do szybkiej reakcji (17:15). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy własne (18:16). Do remisu doprowadza skuteczne zagranie w wykonaniu Muzaja (18:18). Warszawianom ponownie przewagę daje Łapszyński (20:18). Poważny błąd Muzaja przybliża gospodarzy do końcowego sukcesu (22:19). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze po ataku Samiki (24:22). Pierwsza partia kończy się atakiem w wykonaniu Filipa (25:23).
Partia numer dwa rozpoczyna się od ciekawej walki po obu stronach siatki (1:1). Po ataku Muzaja na koncie jastrzębskiej ekipy są dwa punkty przewagi (1:3). Warszawski team nie daje przyjezdnym okazji do powiększenia wypracowanej przewagi (3:4). Do remisu doprowadza punktowa zagrywka Filipa (4:4). Błędy po stronie gości sprawiają, ze na koncie stołecznego AZSu są dwa punkty przewagi o czas dla swoich podopiecznych prosi Mark Lebedew (7:5). Sprytem w rozegraniu popisuje się Oliva i Jastrzębski Węgiel niemal natychmiast doprowadza do remisu (8:8). Przy stanie 9:11 manewr z wykorzystaniem czasy zmuszony jest wykorzystać trener Bednaruk. Obie ekipy nie unikają błędów w polu serwisowym (10:12). Od pewnego momentu drużyną lepszą na parkiecie jest team z Jastrzębia (12:15). Cztery punkty różnicy zmuszają ponownie trenera Bednaruka do reakcji na wydarzenia boiskowe (12:16). Bardzo dobrze w ataku spisuje się DeRocco, przynosząc swojej ekipie kolejne oczko (14:18). Niezawodny jest Muzaj i jastrzębianie są już coraz bliżej wyrównania losów rywalizacji (17:22). Piłka setowa dla gości przychodzi wraz z atakiem Schwarza (19:24). Zmagania w tej partii wieńczy atak Olivy ze środka drugiej linii (20:25).
Od razu po powrocie na plac gry dwa punkty zdobywają przyjezdni (0:2). Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobywa Wrona atakiem ze środka siatki (1:3). Przy stanie 1:5 o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec ekipy z Warszawy. Dobrze w polu serwisowym czuje się Oliva, który posyła na drugą stronę siatki punktową zagrywkę (2:7). Dobra gra teamu Jastrzębskiego Węgla sprawia, że w odstępie zaledwie kilku minut drugi czas wykorzystuje Jakub Bednaruk (3:10). Swobodnie na boisku czują się teraz przyjezdni ze Śląska, którzy dzięki wysokiej przewadze mogą spokojnie kontrolować przebieg zmagań w tej partii (6:13). Z walki nie rezygnują jeszcze gospodarze, starając się zniwelować różnice punktowe (9:14). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu zagrywki (12:17). Niekonwencjonalnymi zagraniami popisuje się nie kto inny, jak Oliva (15:21). Jastrzębski Węgiel jest już bardzo blisko zapisania na swoim koncie zwycięstwa w tej partii (17:23). Piłkę setową dla gości przynosi błąd Łapszyńskiego w polu serwisowym (18:24). Partię kończy DeRocco atakiem z lewego skrzydła (19:25).
Błąd Muzaja w ataku rozpoczyna seta numer cztery (1:0). Wynik szybko wyrównuje Oliva (1:1). Po ataku Halaby w aut na koncie jastrzębian są dwa punkty przewagi (2:4). Punktowy serwis Muzaja sprawia, że o przerwę dla swojego zespołu zmuszony jest poprosić Jakub Bednaruk (2:5). Jastrzębianie konsekwentnie grają w każdej akcji i nie pozwalają gospodarzom na wyrównanie stanu rywalizacji (4:8). Ciężar gry na swoje barki bierze Samica i straty punktowe są znacznie zniwelowane (7:8). Do remisu doprowadza Wrona i o czas prosi tym razem Mark Lebedew (8:8). Przyjezdni zaczynają popełniać błędy i to warszawska ekipa zaczyna osiągać przewagę (10:8). Dobra postawa Muzaja szybko pozwala na doprowadzenie do remisu (11:11). Blok Kosoka sprawia, że szczęście dopisuje przyjezdnym, którzy prowadzą różnicą jednego punktu (11:12). Punktowa zagrywka Filipa daje gospodarzom dwa punkty przewagi (15:13). Pomyłka po stronie gości zmusza trenera Lebedewa do dokonania zmian w składzie (18:15). Przy stanie 20:16 trener śląskiego teamu prosi o przerwę dla swoich podopiecznych. W najważniejszej fazie seta jastrzębianie niemal wyrównują stan rywalizacji i tym razem czas wykorzystuje szkoleniowiec warszawskiej ekipy (22:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze po asie serwisowym Filipa (24:21). Partia kończy się punktową zagrywką atakującego stołecznej ekipy (25:21).
Tie-break otwiera zepsuta zagrywka Schwarza (1:0). Wykorzystana kontra przez Halabę sprawia, że na koncie gospodarzy są dwa punkty przewagi (3:1). Przy stanie 5:2 o czas zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. Jastrzębianie niemal błyskawicznie odrabiają straty (6:5). Blok Kosoka doprowadza do remisu (7:7). Przy zmianie stron o jeden punkt lepsi są gospodarze (8:7). Bardzo dobrze na boisku spisuje się Filip i gospodarze prowadzą już różnicą trzech oczek (11:8). O czas w tej sytuacji zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. Punkt zdobyty przez przyjezdnych sprawia, że przerwę wykorzystuje trener Bednaruk (13:11). Pierwsi przed możliwością zakończenia dzisiejszego starcia na swoją korzyść stają warszawscy siatkarze po ataku Kowalczyka ze środka siatki (14:12). Rywalizacja kończy się blokiem gospodarzy (15:12).
Onico AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:23, 20:25, 19:25, 25:21, 15:12)
Składy zespołów:
Onico AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk, Wrona, Kwolek, Filip, Samica, Zagumny, Olenderek (L) oraz Łapszyński, Gruszczyński (L), Firlej, Halaba, Świrydowicz;
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Oliva, DeRocco, Boruch, Kosok, Popiwczak (L) oraz Schwarz, Strzeżek, Bachmatiuk;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.