Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-03-18 11:17:21 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchtów

W przeszłości rywalizowali o medale

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

W 28. kolejce PlusLigi PGE Skra zmierzy się z AZS-em Częstochowa. To pojedynek jednych z najbardziej utytułowanych siatkarskich klubów. W klasyfikacji medalowej mistrzostw Polski bełchatowianie zajmują trzecie miejsce, Akademicy – piąte.

AZS Częstochowa to sześciokrotny mistrz Polski i dwukrotny zdobywca Pucharu Polski. Tytułów mogłoby być więcej, gdyby nie klub z Bełchatowa. W sezonie 2005/2006 żółto-czarni stanęli na drodze częstochowian w finale Pucharu Polski. Siatkarze Skry pokonali ówczesny Wkręt-Met AZS Częstochowa 3:0 i sięgnęli po krajowy Puchar po raz drugi. Bełchatowianie zgarnęli też wszystkie nagrody indywidualne tego turnieju, a MVP wybrano doświadczonego Krzysztofa Stelmacha – obecnego drugiego trenera PGE Skry, a w przeszłości siatkarza AZS-u. Po dwóch latach (sezon 2007/2008) zespoły spotkały się ponownie, tym razem w finale ligi, gdzie PGE Skra po raz kolejny pokonała częstochowian (w całej rywalizacji 3-0). Miesiąc wcześniej Akademicy sięgnęli po swój drugi Puchar Polski. Dla klubu z Częstochowy to ostatni triumf na polskich parkietach. Na złoto w mistrzostwach Polski kibice AZS-u czekają już prawie 20 lat, od 1999 roku i niestety dla nich, ten okres wyczekiwania jeszcze się wydłuży.

- O AZS-ie Częstochowa zawsze mówi się, że to drużyna z historią i sukcesami, ale obecnie znajdują się w dole tabeli. To nie jest ten AZS, w którym ja grałem i który zdobywał najlepsze laury w Polsce – mówi Krzysztof Stelmach, który sięgnął z tym zespołem po pierwsze mistrzostwo Polski. Było to 27 lat temu, w sezonie 1989/1990. Teraz to ostatnia drużyna ligowej tabeli. Akademicy w tym sezonie odnieśli tylko cztery zwycięstwa: z Łuczniczką Bydgoszcz, ONICO AZS Politechniką Warszawską oraz z dwukrotnie BBTS-em Bielsko-Biała.

- To zespół, który próbuje walczyć. Nie chciałbym, żeby coś złego nam się przytrafiło. Często jest tak, że pewne słowa mogą się obrócić przeciwko Tobie, ale na papierze, jesteśmy mocniejszą drużyną i nie powinno być problemów. Jednak ja zawsze mówię – każdy mecz ma swoją historię - dodaje.

Z nowszej historii spotkań bełchatowsko-częstochowskich warto przywołać pojedynek z sezonu 2012/13, kiedy przegrany mecz 2:3 z Akademikami przesądził o zajęciu przez PGE Skrę piątego miejsca w fazie zasadniczej i… pozbawił żółto-czarnych przywileju własnego boiska w piątym meczu półfinałowej rywalizacji z Asseco Resovią Rzeszów. Zwycięstwo z częstochowskim AZS-em pozwoliłoby rozegrać piąty, decydujący pojedynek w hali Energia, a nie jak w przypadku porażki - na Podpromiu. Od tamtego spotkania, wszystkie następne pojedynki wygrała jednak PGE Skra. Rywalizacja najczęściej miała jednostronny przebieg. Żółto-czarni wygrali osiem ostatnich oficjalnych spotkań, w których pozwolili ugrać rywalom zaledwie cztery sety. W pierwszym meczu w tym sezonie bełchatowianie wygrali pod Jasną Górą 3:1.

Mecz nie będzie transmitowany i będzie go można zobaczyć tylko w hali Energia. Ostatnie bilety w cenie 10 zł – ulgowe i 15, 20 zł – normalne, można zakupić online, w Galerii Olimpia oraz tradycyjnie na 1,5 godziny przed meczem w kasie hali.

28. kolejka PlusLigi: PGE Skra - AZS Częstochowa, 18 marca (sobota), godz. 17:00

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane