PlusLiga | 2017-03-13 19:41:38 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Team prowadzony przez Marka Lebedewa stoi przed ogromną szansą zameldowania się w wielkiej czwórce po zakończeniu fazy zasadniczej. Jastrzębianie wykonali dziś w tym kierunku kolejny krok i na własnym boisku odprawili z kwitkiem przyjezdnych z Radomia. Ekipa Roberta Prygla, pomimo wysokich ambicji nie była w stanie przeciwstawić się sile gospodarzy. MVP spotkania został Maciej Muzaj.
Pierwsza partia rozpoczyna się od wyrównanej walki po obu stronach siatki. Na skuteczne zagranie Borucha szybko odpowiada Fornal, popisując się skuteczną kiwką. Twarde wymiany obu ekip przeplatane były błędami w polu serwisowym. W początkowej fazie spotkania żaden team nie mógł wypracować sobie większej przewagi. Sytuację pierwsi opanowali jastrzębianie i już po chwili prowadzili różnicą trzech oczek (14:11). O czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Robert Prygiel. Przerwa na niewiele się zdała, gdyż to gospodarze w dalszym ciągu kontrolowali przebieg rywalizacji w tej partii (15:11). Różnice punktowe zostały całkowicie zniwelowane dzięki dobrej zagrywce w wykonaniu Ziobrowskiego (18:18). Radomianie nie wykorzystali jednak swoich szans i po błędzie Fornala w ataku ponownie w lepszej sytuacji byli jastrzębianie, którzy powoli zmierzali do zakończenia tej partii na swoją korzyść (22:19). Radomianie podjęli jeszcze próbę wyrównania stany rywalizacji, ale ostatecznie partia kończy się zwycięstwem jastrzębskiej ekipy po skutecznym zagraniu Muzaja (25:23).
Przyjezdni z Radomia nie zdeprymowali się rezultatem pierwszej partii i od początku seta numer dwa zaciekle walczyli o każdy punkt, stawiając gospodarzom trudne warunki. Błędy zaczął popełniac Oliva a w polu serwisowym zapunktował Kędzierski i na koncie przyjezdnych były już dwa punkty przewagi (7:9). Niemoc Ziobrowskiego w ataku sprawia, że gospodarze nie potrzebowali zbyt wiele czasu, by osiągnąć trzy punkty przewagi (12:9). O kilka chwil wytchnienia dla swoich podopiecznych poprosił Robert Prygiel, ale po powrocie na boisko sytuacja nie uległa zmianie i jastrzębianie kontynuowali swój marsz po wygraną w kolejnej partii (17:12). Swoje ponadprzeciętne umiejętności w ataku prezentuje Oliva punktując ze środka drugiej linii. Po drugiej stronie siatki dobrze prezentuje się Urbanowicz i tym razem o przerwę zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. W jastrzębskiej hali owacyjnie na boisku witany jest Schwarz, który zasilił szeregi śląskiej ekipy po tym, jak z powodu kontuzji z gry zrezygnować musiał Touzinsky. Dobra zagrywka Bołądzia zniwelowała różnice punktowe do dwóch oczek (21:19). As serwisowy Muzaja dał teamowi gospodarzy możliwość zakończenia tej partii na swoją korzyść (24:20). Set numer dwa zwieńczony zostaje kolejną punktową zagrywką w wykonaniu atakującego ekipy Pomarańczowych (25:20).
Dłuższa przerwa pomiędzy partiami nie wybiła z uderzenia gospodarzy, którzy od razu przystąpili do budowania sobie przewagi (3:0). W ekipie Radomian punktuje Żaliński, starając się poderwać do walki swój zespół. W jastrzębskiej ekipie w polu serwisowym dobrze dysponowany jest Oliva, którego zagrywki psują szyki radomskim przyjmującym (9:4). W takiej sytuacji o czas dla swoich podopiecznych prosi od razu Robert Prygiel. Na skrzydłach swoje "trzy grosze" dorzuca Muzaj i zdaje się, że gospodarze pewnie zmierzają do szczęśliwego końca (14:8). Ekipa Czarnych podejmuje jeszcze próbę odwrócenia losów rywalizacji, ale ich błędy własne im na to nie pozwalają. Piłka na wagę trzech punktów dla gospodarzy dzisiejszego spotkania przychodzi wraz z autowym atakiem Bołądzia (24:18). Całe widowisko w jastrzębskiej hali wieńczy skuteczny atak, którego autorem jest Oliva (25:19).
Jastrzębski Węgiel - Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:23, 25:20, 25:19)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Muzaj, Kosok, Oliva, DeRocco, Boruch, Popiwczak (L) oraz Bachmatiuk, Schwarz, Strzeżek, Ernastowicz, Gil, Gdowski (L);
Cerrad Czarni Radom: Żaliński, Kędzierski, Ziobrowski, Kohut, Smith, Fornal, Watten (L) oraz Bołądź, Gonciarz, Urbanowicz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.