PlusLiga | 2017-03-08 21:32:20 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Drużyna z Będzina i ekipa z Kielc przystąpiły do kolejnej ligowej rywalizacji z chęcią zdobycia kompletu punktów. Lepiej mecz przed własną publicznością rozpoczęli miejscowi, którzy zarówno w pierwszej, jak i drugiej partii okazali się mocniejsi od rywala. W trzeciej partii do głosu doszli siatkarze zespołu z Kielc. Tym samym mecz potrzebował jeszcze seta, aby zakończyć się. Po czeterosetowej rywalizacji ze zwycięstwa cieszyli się zawodnicy MKS-u Będzin. Nagrodę dla MVP tych zawodów otrzymał Marcin Waliński (14 pkt.), zaś najlepiej punktującym został Rafael Rodrigues Araujo (16 pkt.)
Od skutecznego ataku Leo Andricia rozpoczęła się starcie MKSU Z Effectorem (0:1). Następnie błąd włąsny w ataku popełnił Araujo (1:4). Po chwili na tablicy wyników pojawiło się dwupunktowe prowadzenie przyjezdnych (7:9), po czym punktem z akcji na skrzydle popisał się Brazylijczyk grający w barwach MKS-u(9:10). Wkrótce potrójny blok będzinian zatrzymał na siatce atak Macieja Pawlińskiego, dzięki czemu na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). W kolejnych akcjach utrzymywał wyrównany wynik (16:16, 18:18). Następnie błąd własny po stronie przyjezdnych dał prowadzenie ekipie gospodarza (21:20). W końcówce Maciej Pawliński posłał piłkę w aut bez bloku (24:22). Kolejny błąd po stronie kielczan, dał miejscowym prowadzenie w całym meczu (25:22).
Druga partia dobrze rozpoczęła się dla drużyny z Będzina, dzięki punktowemu blokowi na Leo Andriciu gospodarze uzyskali dwa "oczka" przewagi (3:1). Tym samym o czas poprosił Sinan Tanik. Po czasie piłkę w siatkę posłał Araujo (3:2). Kolejny punkt na miarę powiększenia dystansu do rywala zdobył bezpośrednio z zagrywki rozgrywający drużyny z Będzina Jonah Seif (7:4). Następnie atakiem ze środka popisał się Krzysztof Rejno (11:9), po czym Konrad Formela posłał piłkę w aut (13:10). Kolejny błędy w grze zespołu z Kielc, zaowocowały zmianami w drużynie przyjezdnych, po czym w polu gry pojawił się Bartosz Bućko (15:11). Dobra passa po stronie miejscowych trwała nadal, tym razem atakiem ze środka z drugiej linii popisał się Marcin Waliński (16:12). Słabszy moment swojej ekipy przełamał Bartosz Bućko (19:13). W kolejnych akcjach siatkarze miejscowych punktowali swojego rywala (22:13). Zatrzymany atak na siatce po stronie Effectora, dał miejscowym dwusetowe prowadzenie (25:13).
Po 10-minutowej przerwie ekipa MKS-u otrzymała koncentracje na swojej grze, dzięki czemu na tablicy wyników widniało już trzypunktowe prowadzenie (3:0). Po chwili Araujo posłał piłkę w siatkę bezpośrednio z zagrywki (4:2), po czym atakiem popisał się Rejno (5:2). Po chwili dwie skuteczne akcje z rzędu w wykonaniu przyjezdnych zmniejszyły dystans między obydwoma ekipami (7:5). Dobra sytuacja po stronie przyjezdnych nie trwała długo, ponieważ miejscowi odbudowali prowadzenie (9:5). Tym samym o czas poprosił trener Tanik. Następnie na skrzydle zatrzymany został Michał Superlak (11:6), po czym ten sam siatkarz poprawił swój błąd w kolejnej akcji (12:8). Następnie Maciej Pawliński zdobył punkt atakiem w kontrze (14:9). Kiedy kiwka Seifa trafiła w aut o czas poprosił trener De Rocco (14:12). Po przerwie punkt na skrzydle zdobył Marcin Waliński (15:12). Przy zagrywce Macieja Pawlińskiego na tablicy wyników pojawił się remis (15:15), po czym punktowy blok Michałą Superlaka na zawodniku miejscowych dał im pierwsze prowadzenie w tym secie (15:16). Autowy atak Marcina Walińskiego utrzymał dwupunktowe prowadzenie przyjezdnych (17:19). W końcówce akcje przyjezdnych przy zagrywce Jakuba Wachnika dały kielczanom cztery „oczka” przewagi (18:22). Słabszy moment swojej ekipy przełamał Zlatan Yordanov (19:22). Z kolei Peter Wohlfahrtstatter akcją na siatce zakończył tą część spotkania (19:25).
Od mocnego ataku Rafaela Rodriguesa Araujo zaczął się czwarty set (1:0). Następnie Marcin Waliński dodał „oczko” atakiem ze środka z drugiej linii (3:1), po czym analogicznym zagraniem popisał się Jakub Wachnik (4:3). W kolejnej akcji błąd Araujo dodał punkt przyjezdnym na miarę remisu (5:5). Następnie przyjmujący będzinian posłał dwa asy serwisowe, po czym o czas poprosił trener Tanik (10:7). Po chwili przyjezdni odrobili straty minimalizując je do jednego „oczka” (11:10). Ponownie skutecznym atakiem popisał się Marcin Waliński (14:11). Po chwili dystans między obydwoma ekipami wzrósł do pięciu „oczek”, na co ponownie zareagował trener przyjezdnych (17:12). W powtórzonej akcji punkt zdobył Michał Superlak (17:13). Następnie skutecznie na skrzydle zapunktował Araujo (19:!5), po czym asa serwisowego dodał Artur Ratajczak (21:15). W końcówce atak Krzysztofa Rejno dał kolejny punkt miejscowym (23:19), po czym ten sam siatkarz dał swojej ekipie pierwszą piłkę meczową (24:19) Następnie pojedynczy blok Marcina Walińskiego dał zwycięstwo miejscowym (25:20).
MKS Będzin - Effector Kielce 3:1 (25:22, 25:13, 19:25, 25:20)
Składy zespołów:
MKS Będzin: Waliński, Rejno, Jordanow, Ratajczak, Araujo, Seif, Potera (L) oraz Woch, Roberts, Kozub, Russell
Effector Kielce: Effector: Nalobin, Andrić, Wachni, Pawliński, Komenda, Wohlfahrtstatter, Biniek (L) oraz Sobczak(L), Bućko, Formela, Maćkowiak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.