Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-03-07 15:53:00 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Lukas Kampa: Musimy grać z pełnym skupieniem

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

W niedzielne popołudnie drużyna Jastrzębskiego Węgla wygrała pojedynek z gdańszczanami. MVP tego spotkania, Lukas Kampa podkreślił, że ekipę czeka jeszcze wiele pracy. – Powinniśmy popracować nad naszą grą w trudnych momentach – powiedział po meczu rozgrywający.

W środę podjąłeś decyzję, aby pozostać w Jastrzębiu na dłużej. Co cię do niej skłoniło?

- Decyzję podjąłem już wcześniej, ale to właśnie w środę oficjalnie podano taką informację. Rozmowy na ten temat trwały już od dawna. Kiedy złożono mi propozycję, rozsądnym posunięciem było pozostanie w drużynie. Czuję się dobrze, gramy dobrze w lidze, atmosfera w drużynie jest świetna. Już na początku swojego pobytu w Polsce powiedziałem, że chcę w PlusLidze zagrać jeszcze kilka lat. Cieszę się z czasu spędzonego w Polsce.

W poprzedniej kolejce Twój zespół przegrał ze PGE Skrą Bełchatów. Czy to spotkanie wpłynęło na mecz z LOTOSEM Treflem Gdańsk?

- Uważam, że nie. To żaden wstyd przegrać w Bełchatowie. Graliśmy dobrze, chociaż częściowo dobrze. Najważniejsze jest to, że jeśli wiemy, iż gramy na swoim poziomie, walczymy, wierzymy w siebie, jesteśmy w stanie wygrać czy to tutaj, czy w Kędzierzynie, co pokazaliśmy. Ten poprzedni mecz nie wpłynął na ten dzisiejszy, a ten dzisiejszy nie wpłynie na poprzedni. Próbujemy szybciej atakować, poprawiać nasze błędy i znów dobrze zagrać.

Co możesz powiedzieć o meczu z Gdańskiem? Z jakim elementem mieliście największe problemy?

- To był ciężki mecz, jak zwykle w Gdańsku (śmiech). Myślę, że powinniśmy popracować nad naszą grą w trudnych sytuacjach, takich jak w tym drugim secie, aby zdobyć z 3–4 punkty i potem zachować spokój, aby grać z pełnym skupieniem, nie popełniać tylu błędów własnych, wywierać presję na przeciwniku i nie zwieszać głów. Myślę, że dzisiaj mieliśmy problem z wieloma elementami, m.in nie serwowaliśmy zbyt mocno.

Cieszysz się, że Twój kolega z reprezentacji gra teraz z Tobą w jednym klubie?

- Salvador czy Sebastian? (śmiech)

Sebastian Schwarz.

- Chciałbym, żeby także Salvador był moim kolegą z reprezentacji. Mam nadzieję, że trener zdecyduje się na powołanie go do niemieckiej reprezentacji. On tego pragnie. Nie rozumiem, co stoi na przeszkodzie, żeby grał on dla Niemiec. Jeśli chodzi o Sebastiana to oczywiście, że jest to fajne uczucie grać w jednym klubie z kolegą z reprezentacji, którego się już długo zna, który mówi w tym samym języku. Mogę pomóc Sebastianowi w wielu sprawach. Jak można było dziś zaobserwować, gdy wszedł na boisko, gra się poprawiła. Uważam, że po odejściu Scotta był to właściwy moment i właściwy zawodnik, aby zamknąć okno transferowe i nas wspomóc.

Niedługo rozpocznie się sezon reprezentacyjny. Liczysz na powołanie?

- Oczywiście (śmiech). Gram w reprezentacji od ośmiu lat. Teraz będzie to mój dziewiąty sezon w kadrze. Mam trzydzieści lat, zatem mam nadzieję, że dostanę powołanie i będę mógł pomóc drużynie. Zawsze przyjemnością jest granie w reprezentacji i cieszę się z tego, jednak na ten moment reprezentacja jest jeszcze odległym tematem dla mnie. Przed nami faza play–off, więc za bardzo nie ma czasu na myślenie o kadrze. Mimo tego, już teraz cieszę się na nadchodzący sezon.

* Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)



Die deutschsprachige Version

Am Mittwoch hast du dich dafür entschieden, länger in Jastrzębski Węgiel zu spielen. Was hast dich zu solcher Entscheidung gebracht, läger in Polen zu bleiben?

- Naja, weil ich das Angebot bekommt habe (Lachen). Die Entscheidung ist schon ein bisschen früher gefallen, am Mittwoch ist offiziell gemacht worden, aber wir haben schon länger gesprochen. Als das Angebot kam, war die richtige Entscheidung, zu bleiben. Ich fühle mich wohl, wir spielen gut, die Atmosphäre in der Mannschaft ist perfekt und ich würde gerne in Polen bleiben. Das habe ich von Anfang an gesagt. Nach meinem ersten Spiel habe ich gesagt, dass ich in PlusLiga noch ein paar Jahre spielen möchte. Und das zwei Jahre sind. Ich freue mich auf die Zeit.

In der vorigen Runde von PlusLiga hat dein Team mit Skra Bełchatów verloren. Hat dieses Spiel das heutige Match beeinflusst?

- Ich glaube nicht, weil es keine Schande ist, in Bełchatów zu verlieren. Wir haben gut gespielt, zumindest teilweise gut gespielt. Und das wichtigste für uns ist, wir wissen, dass wenn wir gut spielen, wenn wir auf unsere Niveau spielen, mit Emotionen spielen, Selbstvertrauen haben, dann können wir ein Spiel hier oder in Kędzierzyn gewinnen, das haben wir gezeigt. Das vorige Spiel beeinflusst das heutige Match und das heutige Match beeinflusst das vorige Spiel nicht. Wir versuchen das Schlechte besserzumachen und dann ist wieder mit dem Spiel.

Was kannst du über das Spiel mit Gdańsk sagen? Mit welchem Element hat dein Team am größte Probleme?

- Das war schwieriges Spiel, wie immer in Danzig (Lachen). Wir müssen weiterarbeiten, dass wenn wir eine schwierige Situation haben, so wie im zweiten Satz, und wir 3–4 Punkte zurück, dass wir dann ruhig bleiben, den Kopf nicht hängen lassen, sondern weiter mit vollem Einsatz spielen, versuchen nicht viele Fehler selbst zu machen, sondern den Gegner unter Druck zu setzen. Ich glaube, heute hat man u.a. zwischendurch nicht so stark aufgeschlagen.

Bist du zufrieden, dass dein Kollege aus der Nationalmannschaft in demselben Club mit dir spielt?

- Wer jetzt? Salvador oder Sebastian (Lachen)?

Sebastian Schwarz.

- Ich wünschte, Salvador auch Nationalmannschaftskollege wird. Ich hoffe, dass der Trainer entscheidet, dass Salvador ein Chance bekommt, für Deutschland zu spielen. Das ist sein größter Wunsch. Ich verstehe eigentlich nicht, was dagegen spricht, dass er für Deutschland nicht spielen kann. Und zu Sebastian – klar, schön, Kollege aus der Nationalmannschaft zu haben, den lange kennen, jemanden, der die gleichen Sprache spricht. Ich habe Sebastians viele helfen. Das kann man schon heute gesehen – er kommt rein, er kann das Spiel berühmt. Nach dem Verlust von Scott, glaube ich, ist es richtiger Moment und richtiger Spieler gewesen, um noch mal auf den Transfermarkt zuzuschlagen und uns zu helfen.

Bald beginnt die Nationalmannschaftssaison. Hast du die Hoffnung auf die Berufung zur Mannschaft?

- Natürlich (Lachen). Ich bin jetzt 8 Jahre dabei, das ist mein 9. Jahr. Ich bin dreißig Jahre (Lachen). Ich hoffe, dass ich noch addiert werde, weil ich noch helfen kann. Ich möchte gern helfen. Und das immer Spaß gemacht, bei der Nationalmannschaft sein. Und deswegen freue mich darauf, aber es ist im Moment weit weg. Wir sind noch in der Saison und hoffentlich bei play – offs, deshalb habe ich nicht viele Gedanken, aber ich freue mich darauf.

* Mit Lukas Kampa hat Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com) gesprochen.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane