PlusLiga | 2017-03-06 15:23:14 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
W minioną sobotę GKS Katowice podejmował PGE Skrę Bełchatów. Beniaminek pokazał się z bardzo dobrej strony, uległ brązowym medalistom Polski dopiero w tie breaku. - Rozwijamy się jako zespół, gramy coraz równiej, wydaje mi się, że na chwilę obecną prezentujemy niezły poziom - ocenił po tym starciu przyjmujący gospodarzy.
PLUSLIGA.PL: GKS mocno powalczył ze Skrą Bełchatów i pokazał się z bardzo dobrej strony, ale pan nie był zadowolony z wyniku?
SERHIY KAPELUS: Nie za bardzo byłem zadowolony, bo drugi raz przegraliśmy tie break po dobrej grze w naszym wykonaniu. Widać było ogromny potencjał drużyny po drugiej stronie siatki, nam z kolei czegoś zabrakło. Niemniej cieszę się z postawy GKS-u w potyczce ze Skrą, no i z tego punkciku, który wywalczyliśmy, bo jest dla nas cenny.
Pierwszy mecz z Bełchatowem przegraliście 0:3, potem było 1:3, teraz 2:3…
- Aż szkoda, że nie będzie już następnego spotkania, bo być może w końcu byśmy ich pokonali. Robimy postępy i to, przynajmniej moim zdaniem, widać na boisku. Rozwijamy się jako zespół, gramy coraz równiej, wydaje mi się, że na chwilę obecną prezentujemy niezły poziom.
Wspomniał pan, że w sobotę czegoś zabrakło. Walka z ligową czołówką pokazuje właśnie to, że czegoś brakuje, czy może uświadamia jak blisko tych najlepszych jesteście?
- Przede wszystkim, żeby znaleźć się w ligowej czołówce trzeba zagrać takich meczów dużo więcej - na takim poziomie i z takimi rywalami. Innymi słowy, potrzebujemy ogrania. Na razie jeszcze nie jesteśmy na poziomie zespołów z ligowego topu, ale idziemy w dobrym kierunku i w przyszłości ta ekipa nie jest bez szans na walkę o wyższe cele. Na dzień dzisiejszy nasze cele są jednak trochę inne i sukcesywnie je realizujemy.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Ilona Kobus
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.