Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-03-01 13:52:06 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Mateusz Przybyła: Myślę, że wrócę na boisko szybciej, niż początkowo zakładano

Mateusz Przybyła 19 listopada 2016 roku poczas meczu AZS Częstochowa - MKS Będzin w ramach 9. kolejki PlusLigi doznał kontuzji kolana. Zawodnik musiał poddać się operacji. Aktualnie przechodzi rehabilitację. - Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze. Jestem na każdym „domowym” meczu mojej drużyny. Jestem z chłopakami całym sercem i duchem - wyznaje środkowy.

PLUSLIGA.PL: Przeszło trzy miesiące temu doznał pan kontuzji kolana podczas spotkania w Częstochowie. Czy kibicując kolegom z zespołu podczas meczu właśnie z Akademikami wspomnienia wróciły?

MATEUSZ PRZYBYŁA:
Fakt, moja kontuzja przytrafiła się podczas meczu w Częstochowie, ale będąc na rewanżowym spotkaniu w Sosnowcu nie zwracałem na to uwagi. Wiem tylko jedno, że gdybym mógł teraz grać to bardzo chciał wygrać ten mecz. Zrobiłbym wszystko, co w mojej mocy, żeby pokonać AZS Częstochowa. Na szczęście moi koledzy zagrali świetne spotkanie i trzy punkty zostały w Sosnowcu.

Jest pan na każdym meczu swojej drużyny?

- Jestem na każdym meczu oprócz wyjazdowych. Przez to, że przechodzę rehabilitację w Sport-Klinice w Żorach, gdzie z resztą byłem operowany, nie mam możliwości cały czas przebywać z zespołem. Dlatego staram się, aby być na każdym spotkaniu, które rozgrywają w Sosonowcu. Prawda jest taka, że nie było sensu, żebym jeździł z drużyną na wyjazdy. Nie zmienia to faktu, że podczas „domowych” meczów jestem z chłopakami całym sercem, duchem i braterską więzią.

Jak w takim razie przebiega pana rehabilitacja?

- Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze. Lekarz, który przeprowadzał zabieg powiedział, że kolano jak na trzy miesiące - wygląda super. Mam prawie pełne zakresy. Do pełnego zgięcia brakuje mi może trzech procent. W opinii lekarzy to są to bardzo dobre wyniki. Już robię małe kroczki do przodu, mam tu na myśli m.in. to, że zacząłem biegać. To mnie okropnie motywuje do jeszcze mocniejszej pracy i szybszego powrotu do gry. Naprawdę wszystko zmierza w dobrą stronę. Oczywiście nie chce niczego przeciągać, naciągać ani robić nad wyraz. Myślę, że uda mi się znacznie szybciej wrócić na boisko, niż początkowo zakładali lekarze. Jeśli nie mam zajęć z rehabilitantem to sam pracuje w domu. Te trzy miesiące po operacji są dość kluczowe dla przeszczepu. Dlatego muszę bardzo uważać. Nie mogę przeciążyć kolana i jednocześnie go zaniedbać.

* rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane