PlusLiga | 2017-02-28 22:16:26 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Niedzielne spotkanie LOTOSU Trefla Gdańsk okazało się szczęśliwe dla graczy Andrei Anastasiego. Po zakończonym meczu słowacki rozgrywający zwycięskiej ekipy nie krył radości ze zwycięstwa, które jego zespół odniósł w sprzyjającej hali, Ergo Arenie. – Wygrana za trzy punkty jest dla nas nagrodą – podkreślił siatkarz miejscowej ekipy, Michał Masny.
Mecz LOTOSU Trefla Gdańsk przeciwko Cerrad Czarnym Radom był pełen zaskakujących momentów. Jednym z nich była arcydługa przerwa w drugim secie, związana z kilkoma wideoweryfikacjami dotyczących zaledwie jednej akcji. Na ile rozstroiły one grę obu zespołów? – Myślę, że wideoweryfikacje nie wybiły nas z rytmu, wybiły z niego za to naszego przeciwnika - przyznał po meczu Michał Masny. Zadowolony z wyniku słowacki siatkarz już teraz zapowiada odważnie walkę w kolejnych pojedynkach. – Cieszymy się, że wygraliśmy i że mamy trzy punkty. W kolejnych meczach będziemy się starali sięgać po kolejne – dodał rozgrywający.
Udany występ poprawił graczom z Pomorza humory po niedawnej porażce w meczu z Cuprum Lubin. Jak zaznaczył jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w drużynie LOTOSU Trefla Gdańsk, zwycięstwo z radomianami podbudowało też morale ekipy. – Zwycięstwa na pewno zawsze budują. Niestety jesteśmy zespołem, który ma troszeczkę problemów z tym, aby grać spotkania dwa razy w tygodniu. Jeżeli nie mamy czasu, aby potrenować, to widać niestety to w meczu. Dziś mecz w naszym wydaniu był dobry, ponieważ mieliśmy czas potrenować. I dodał: – Chcieliśmy po prostu wyjść na boisko i walczyć o każdą piłkę. Myślę, że się to udało. A to, że wygraliśmy za trzy punkty, jest dla nas nagrodą.
Jakie elementy siatkarskiego rzemiosła pomogły wygrać LOTOSOWI Treflowi? Tych kluczowych do niedzielnego zwycięstwa było wiele, a wśród nich dobre serwisy Michała Masnego. Rozgrywający na 17 serwisów zepsuł zaledwie jedną zagrywkę. - Starałem się zrobić nią jak najwięcej problemów przeciwnikowi, dobrze funkcjonował też nasz blok, mieliśmy kontrę. Myślę, że należą nam się brawa – zaznaczył siatkarz, chwaląc także zmienników, których wprowadzenie przyniosło korzystne efekty. – Zagrali oni naprawdę bardzo dobrze – przyznał słowacki rozgrywający.
Dzięki zwycięstwu gdańszczanom udało się wyprzedzić radomian w tabeli. Nie mogą oni jednak zapomnieć, że siatkarze Roberta Prygla mają zaległy jeden mecz ligowy. - Zobaczymy, co będzie - powiedział Słowak. - Jeśli dobrze liczę, jest jeszcze sześć kolejek do końca. Po tych sześciu kolejkach przekonamy się czy to zwycięstwo było ważne w kontekście tabeli, bo oczywiście dla nas, jak i kibiców, wszystkie zwycięstwa są zawsze bardzo ważne – wyjaśnił.
Wspomniana walka o kolejne cenne punkty do tabeli czeka także pozostałe drużyny. Zawodnik LOTOSU Trefla podkreślił, że nie jest w stanie przewidzieć czy rywalizacja o jak najlepszą lokatę będzie trwać do samego końca. – Byłoby fajnie wiedzieć, czy to wszystko będzie się toczyć do ostatniego meczu - stwierdził Masny, natychmiast dodając, że nie ma sensu jednak patrzeć w ligową tabelę i przesadnie ją analizować. - Musimy po prostu grać i zdobywać punkty. Jeżeli uda się wywalczyć coś więcej, to będzie to dla nas tylko na plus – stwierdził.
Najbliższa okazja do powalczenia o punkty czeka na gdańszczan w niedzielę - wówczas gracze z Pomorza podejmą na swoim boisku czarnego konia tegorocznych rozgrywek, ekipę Jastrzębskiego Węgla. To właśnie tam Słowak spędził ostatnich kilka sezonów. Czy taki mecz ma dla niego dodatkowe znaczenie? - Dla mnie to będzie po prostu kolejny mecz. Nie będzie jakichś ekstra emocji, bardziej będziemy bawili się na boisku. Ja takie mecze lubię. Mam nadzieję, że będzie on fajny – zakończył siatkarz.
* zebrała i opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.