PlusLiga | 2017-02-28 14:35:20 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- Nasza gra faluje, cały czas szukamy stabilizacji, ale jest kilka symptomów, które napawają optymizmem przed tymi najważniejszymi potyczkami w sezonie - mówi szkoleniowiec Espadonu Szczecin. W niedzielę jego podopieczni stoczyli twardy, pięciosetowy bój z GKS-em Katowice.
PLUSLIGA.PL: W minioną środę przegraliście z Jastrzębskim Węglem 0:3. W niedzielę mocno powalczyliście z GKS-em Katowice. Gdzie, tak naprawdę znajduje się aktualnie Espadon Szczecin?
MICHAŁ MIESZKO GOGOL: Cały czas staramy się przekładać na grę to, co wypracowujemy na treningach. W rywalizacją z czołówką tabeli zazwyczaj gra się tak, jak przeciwnik pozwala, a Jastrzębski Węgiel jest na zupełnie innym biegunie niż my. W minioną środę jastrzębianie bardzo dobrze zagrywali przez pierwsze dwa sety, my mieliśmy przestoje w przyjęciu. W trzeciej partii ograniczyliśmy liczbę błędów własnych i było znacznie lepiej.
W spotkaniu z GKSem Katowice bardzo źle weszliśmy w mecz. Nasza postawa była bardzo bierna, szczególnie w obronie bo co innego się dobrze ustawić a co innego chcieć obronić piłkę. Cieszę się że pokazaliśmy charakter i wróciliśmy do gry wychodząc na prowadzenie 2:1. Niestety, zabrakło cierpliwości i precyzji w kontrataku. Mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Szkoda, bo zwycięstwa budują pewność w drużynie.
Niespełna dwa miesiące temu przejął pan rolę pierwszego szkoleniowca Espadonu i mam wrażenie, że rozpoczął pan pracę u podstaw?
- Nie da się rozpocząć pracy u podstaw w grudniu, bo trzeba wziąć pod uwagę cały okres przygotowawczy, w którym mieliśmy innych zawodników i trochę inną drużynę. Przeszliśmy poważne przemodelowanie, a drugiego okresu przygotowawczego nie mieliśmy i pewnych rzeczy już nie nadrobimy, szczególnie jeśli chodzi o system gry i naszą siatkarską tożsamość. Na bieżąco robimy co możemy i myślę, że wykonaliśmy krok do przodu. Nie wystarcza to na przeciwników z ligowej czołówki, ale mamy przed sobą jeszcze kilka spotkań i w nich musimy sprzedać to, nad czym pracujemy na treningach.
Te wahania formy wynikają z roszad w składzie? Z jednej strony potrafiliście wygrać z LOTOSEM, a z drugiej w starciu z Jastrzębskim Węglem nie mieliście nic do powiedzenia.
- Moim zdaniem Jastrzębski Węgiel jest w tym roku lepszym zespołem od gdańszczan. Oczywiście, z całym szacunkiem dla LOTOSU. Mam tam wielu znajomych i darzę tę drużynę dużą sympatią. Pamiętajmy, że LOTOS ma swoje problemy, a lider tej drużyny Mateusz Mika był przez długi czas wyłączony z gry. Jakby nie patrzeć, do tej pory wszystkie punkty zdobyliśmy na swoim boisku, na wyjazdach idzie nam znacznie gorzej. Nasza gra faktycznie faluje, cały czas szukamy stabilizacji, ale jest kilka symptomów, które napawają optymizmem przed tymi najważniejszymi potyczkami w sezonie.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Ilona Kobus
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.