PlusLiga | 2017-02-24 17:52:20 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
- Jak przyszedłem do klubu nie znałem zawodników. Każdy ma inne warunki sportowe. Przyznaję, że na początku było ciężko. Musiałem sprawdzić zawodników na każdej pozycji. Jednak chłopaki doskonale mnie rozumieli. Myślę, że robimy dostępy i naprawdę ciężko trenujemy. Wierzę, że nasza praca przyniesie efekty. Oczywiście nie jesteśmy w stanie wszystkiego zmienić i poprawić z dnia na dzień, ale już teraz widać, że coś się zmieniło - powiedział w rozmowie z naszym portalem Sinan Tanik, trener Effectora Kielce, który w ostatniej kolejce pokonał AZS Częstochowa, a w sobotę we własnej hali podejmie BBTS Bielsko-Biała.
W ostatnim meczu Effector Kielce pokonał AZS Częstochowa 3:1. Przyznam się szczerze, że po pierwszych dwóch setach miałam przygotowane do pana pytanie, czy spodziewał się tak łatwego meczu? Jednak trzeci i czwarty set miał zgoła odmienny przebieg, niż dwie pierwsze partie.
Sinan Tanik: - W siatkówce gra może zmienić się w ciągu jednej minuty. Wiedzieliśmy, że częstochowianie będą walczyć zwłaszcza, że przegrywali już 0:2. Dla nich to była ostatnia szansa, żeby ugrać jakieś punkty. Od trzeciej partii zaczęli mocno walczyć. Grali we własnej hali, więc było im nieco łatwiej. Trzeba przyznać, że tego trzeciego seta naprawdę bardzo dobrze zagrali. W przypadku mojej drużyny musiałem dokonać kilku zmian, żeby jedni odpoczęli, a drudzy dostali szansę gry. W tej części meczu mieli trochę problemów z przyjęciem. Na szczęście wróciliśmy do swoje gry w czwartej partii.
Czwarty set okazał się kluczowy w tym meczu. Przegrywaliście już kilkoma punktami i doprowadziliście do remisu 18:18 i ostatecznie wygraliście do 25.
- Znowu walczyliśmy i zniwelowaliśmy stratę do przeciwników. Wróciliśmy do gry, powróciła dobra energia, z którą rozpoczęliśmy mecz. Uważam, że wywalczyliśmy bardzo ważne trzy punkty dla naszej drużyny. Jednocześnie ten mecz był dla nas dobrą lekcją siatkówki. Dla mnie szczególnie każdy mecz jest cenną lekcją. Muszę wszystkiego się uczyć począwszy od etapu rozgrywek, na którym aktualnie się znajdujemy. Ponadto poznaję zawodników, którzy występują w PlusLidze. Coraz więcej dowiaduje się o moich podopiecznych. Widzę jak zachowują się na boisku i jak reagują na poszczególne sytuacje, które mają miejsce na parkiecie. Uważam, że ostatni mecz był naprawdę dobry. To był dobry dzień i dobra nasza gra.
Chyba zgodzi się pan ze mną, że ten środowy mecz był świetny w wykonaniu Jakuba Wachnika zarówno w przyjęciu oraz ataku?
- Oczywiście, że tak. Co prawda nie otrzymał nagrody MVP, ale przyznaję że na boisku prezentował bardzo wysoki poziom sportowy i zdobył dla zespołu 21 punktów. Ponadto tak jak pani zwróciła uwagę oprócz ataku świetnie radził sobie w przyjęciu, a także obronie. Co prawda miał słabszy moment w trzecim secie, ale słabiej grała cała drużyna. Myślę, że na chwilę zawodnicy stracili koncentrację. Jestem bardzo zadowolony z pracy, którą wykonał cały zespół. Oczywiście musimy poprawić nierówną fragmentami naszą grę, ale przyznaję, że Jakub Wachnik rozegrał rewelacyjne spotkanie.
* więcej na plusliga.pl
** rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.