PlusLiga | 2017-02-17 21:16:08 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze MKS Będzin podejmowali na swoim terenie zawodników Łuczniczki Bydgoszcz w ramach 22. kolejki PlusLigi. Po pięciosetowym starciu mecz ostatecznie zwyciężyli przejezdni z zaledwie dwoma "oczkami" przewagi w decydującej odsłonie. Będzinianie mimo przegranej pokazali się w tym spotkaniu z bardzo dobrej strony, a czwartą partię wygrali z ogromnym prowadzeniem, 25:14. Zawodnikiem meczu wybrano Bartosza Filipiaka, który zgromadził na swoim koncie aż 23. punkty w trakcie trwania spotkania. Natomiast w drużynie MKS-u Będzin w ataku szalał Araujo, który zdobył "oczko" więcej od MVP meczu.
Od początku pierwszej odsłony częściej akcje rozgrywali siatkarze Łuczniczki, jednak popełniali przy nich sporo błędów, co przełożyło się w krótkim czasie na prowadzenie gospodarzy (4:2). Bydgoszczanie mylili się na zagrywce, Sacharewicz, a chwilę później Yudin źle wykonali serwisy. Chwilę po przerwie technicznej nieudaną zagrywkę zapisał na swoim koncie także Nowakowski (10:9). Przewaga będzinian nie była duża, jednak widać było, że bydgoszczanom gra nie układa się po ich myśli. Dwa "oczka" z rzędu dla MKS-u zdobył Ratajczak. Łuczniczka znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji, gdy na zagrywce pojawił się Araujo. Zawodnik Będzina zdobył 4 punkty bezpośrednio z zagrywki dla swojej ekipy (20:13). Mimo starań bydgoszczan nie udało im się odrobić tej przewagi w końcówce partii, tymbardziej, że dwa punktowe bloki zapisał na swoim koncie Ratajczak. Ostatnie "oczko" zdobył MKS po błędzie Rohnka (25:17).
Od skutecznych akcji rozpoczęli drugą partię siatkarze obu drużyn. Udane akcje Ratajczaka i Araujo dały będzinianom punkt przewagi (7:6). Z kolei, w ekipie Łuczniczki dobrze spisywał się Filipiak, skutecznie pomagając kolegom w odrobieniu punktów do rywali. Przez dłuższy czas ekipy grały "punkt za punkt", a żadna z nich nie wyszła na znaczące prowadzenie. Na zagrywce w zespole z Będzina błąd popełnili Araujo i Yordanov, a chwilę później w podobnej sytuacji znaleźli się Yudin i Szczurek. Łuczniczce dzięki kilku skutecznym akcjom udało się zyskać parę punktów przewagi do gospodarzy, a po prawidłowo wykonanym bloku Sacharewicza i Filipiaka zdobyli oni pięciopunktowe prowadzenie (18:23). Nowakowski zakończył drugą partię akcją ze środka i zapisał 25-te "oczko" na koncie Łuczniczki Bydgoszcz.
Kolejna partia rozpoczęła się niezwykle wyrównanie, przez dłuższy czas żadna z ekip nie wyszła na znaczące prowadzenie. Po błędzie na zagrywce Araujo i asie serwisowym Nowakowskiego, dwa punkty z rzędu powędrowały na konto Bydgoszczy. Długo jednak nie utrzymali oni swojej przewagi, Yordanov i Waliński odrobili starty do przeciwników (14:11). W tym momencie seta sporo błędów zaczęły popełniać obie drużyny, jednak szybciej z opresji wyszli bydgoszczanie, doprowadzili do remisu i w krótkim czasie, to oni wyszli na prowadzenie. (19:19) Łuczniczka grała pewnie na siatce, wzmocniła blok, co pozwoliło im poczuć się bezpieczniej w trzeciej odsłonie. Z łatwością wykonywali bydgoszczanie swoje akcje, Katić zdobył 2. punkty bezpośrednio z zagrywki (19:22). Wyrównana partia zakończyła się pomyślnie dla przejezdnych, którzy swój ostatni punkt zdobyli po ataku Bartosza Filipiaka. (22:25)
Siatkarze MKS-u po przegranej partii wrócili na boisko z jeszcze większą mobilizacją, która była widoczna już na początku odsłony. Co prawda, na pierwszej przerwie technicznej w tej partii prowadzili bydgoszczanie, ale było to nieznaczna przewaga. (5:8) Świętnie spisali się będzinianie na zagrywce, najpierw asa serwisowego zapisał na swoim koncie Seif, a chwilę później także Waliński. Bez większych problemów MKS zdobywał kolejne punkty, które oddalały bydgoszczan od rywali (15:10). Mimo udanych akcji Łuczniczki w tej części seta, cały czas na prowadzeniu pozostawali gospodarze, popisując się coraz to skuteczniejszymi atakami ze skrzydła (19:12). Po asie serwisowym Yordanova, 21-sze "oczko" zdobyli będzinianie. Każda kolejna akcja była pod ich dyktando, dwa punktowe bloki zapisał na swoim koncie Ratajczak i Seif. Ostatnie "oczko" zdobyli będzinianie po błędnym ataku Sacharewicza (25:14).
Pierwsze skuteczne akcje w tie-break'u rozegrali siatkarze MKS-u Będzin. Po ataku Araujo, prowadzili oni już 7:5. Bydgoszczanie nie pozostali długo dłużni i popisali się równie dobrą akcją za sprawa Katicia. Dwa bloki punktowe, a chwilę później także ataki zdobył Bartosz Filipiak. Łącznie aż 5. "oczek" z rzędu zyskał dla przejezdnych (8:11). Walka o zwycięstwo w partii trwała do samego końca seta, lepiej z presją poradzili sobie siatkarze z Bydgoszczy i to oni wygrali odsłonę 13:15.
MVP: Bartosz Filipiak
MKS Będzin – Łuczniczka Bydgoszcz 2:3
(25:17, 19:25, 22:25, 25:14, 13:15)
Składy zespołów:
MKS: Waliński, Ratajczak, Seif, Rejno, Jordanow, Araujo, Potera (libero) oraz Woch, Roberts, Kozub, Piotrowski i Rusell
Łuczniczka: Nowakowski, Katić, Yudin, Filipiak, Sieńko, Sacharewicz, Czunkiewicz (libero) oraz Rohnka, Szczurek, Gromadowski i Bobrowski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.