PlusLiga | 2017-02-24 13:47:09 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Po przegranej u siebie z Jastrzębskim Węglem siatkarze Asseco Resovii Rzeszów zmierzyli się na wyjeździe z GKS-em Katowice. Niewiele brakowało by katowiczanie po raz kolejny pokonali wicemistrzów Polski, jednak w tie breaku to drużyna z Rzeszowa zachowała chłodną głowę i wywiozła z Szopienic cenne dwa punkty.
- Bardzo się cieszymy z tego, że udało nam się wyjść zwycięsko z tego ciężkiego pojedynku. Są to naprawdę cenne dwa punkty, chociaż żałuję, że nie udało się zdobyć tych trzech. Zawodnicy z Katowic grali dzisiaj naprawdę bardzo dobrze, a nam niestety ta gra czasem trochę nie wychodziła. Popełnialiśmy dość sporo błędów własnych, wymuszonych czy nie, ale było ich za dużo. Brawa za walkę dla katowiczan – skomentował środkowy Asseco Resovii Rzeszów, Piotr Nowakowski, po czym dodał - Drużyna z Katowic dość dobrze zagrywała czy to flotem, czy z wyskoku. Ciężko nam się grało na wysokich piłkach i pojawiały się błędy, które nie powinny się nam przydarzać.
W trakcie środowego spotkania Asseco Resovia Rzeszów po raz kolejny zmagała się poważnymi trudnościami w przyjęciu. Problem ten od początku sezonu stanowi zmorę rzeszowian - Jest problem z przyjęciem, trzeba coś z tym zrobić, musimy to poprawić. Dużo oczywiście zależy od tego, jak zagrywa drużyna przeciwna. W dzisiejszym meczu parę piłek faktycznie było nie do przyjęcia, niektóre powinniśmy przyjąć, ale taki jest sport. Drużyna z Katowic też pewnie miała kilka takich akcji, które powinna spokojnie skończyć. Szczęście sprzyjało nam trochę i udało się wygrać – przyznał środkowy.
Przed spotkaniem to rzeszowianie byli stawiani w roli faworyta, jednak wielu kibiców miało w pamięci zwycięstwo podopiecznych Piotra Gruszki w listopadzie ubiegłego roku. – Zawiedliśmy trochę w roli faworyta, liczyliśmy na trzy punkty, nawet jakbyśmy wygrali 3:1, to byłoby spokojnie. Mamy nadzieję, że to się nie odbije na niczym i przystąpimy do play-off z miejsca w czwórce.
Z każdą kolejką sytuacja w czołówce tabeli robi się coraz ciekawsza. O miejsce w fazie play off powalczy pięć zespołów, z czego w najlepszej sytuacji jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która odskoczyła od przeciwników na kilka „oczek”. - Robi się tak ciasno, że każda strata punktu będzie bolała dość mocno. Dlatego żałujemy, że nie wygraliśmy tego za trzy punkty, widząc wyniki wcześniejszych spotkań i wiedząc, że niektóre ekipy zagrały trochę pod nas, mówię tu o zespole z Olsztyna i Bełchatowa. Niestety jakbyśmy wygrywali wszystkie mecze 3:0 z tymi drużynami teoretycznie słabszymi, to dla nas byłoby fajnie, ale takie jest piękno tego sportu, że każdy może sprawić niespodziankę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.