Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-02-23 15:28:36 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Marcin Komenda: Ostatni mecz nie był za sześć, a za dzięwięć punktów

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- Ten mecz nie był za sześć, a za dziewięć punktów. Prawda jest taka, że ten kto wygrał to spotkanie lekko odskoczył i może czuć się troszkę pewniej. Uważam, że w czwartym secie wyszliśmy z niezwykle trudnej sytuacji. Kolejny raz pokazaliśmy charakter, tak jak w meczu z Łuczniczką Bydgoszcz - powiedział Marcin Komenda, rozgrywający Effectora Kielce i MVP środowego meczu przeciwko AZS Częstochowa.

PLUSLIGA.PL: Gratuluję zwycięstwa za trzy punkty i nagrody MVP. Widać, że udało się wam znaleźć sposób na częstochowską drużynę, bo pokonaliście ich drugi raz w tym sezonie. Po dwóch pierwszych partiach wydało mi się, że trzeci będzie tylko formalnością. Stało się zgoła inaczej i gospodarze walczyli do samego końca.
MARCIN KOMENDA:
Dziękuję za gratulacje. Nie będę ukrywał, że po drugim secie również liczyliśmy na to, że uda się nam zwyciężyć 3:0. Nie wygraliśmy 3:0, ale wygraliśmy 3:1, co jest niezwykle ważne przy aktualnym układzie tabeli. Ten mecz nie był za sześć, a za dziewięć punktów. Prawda jest taka, że ten kto wygrał to spotkanie lekko odskoczył i może czuć się troszkę pewniej. Dla mnie osobiście był to najcięższy mecz w życiu. Trudno mi powiedzieć, co się działo, ale byłem osłabiony. Jednak cieszę się bardzo, że moi koledzy utrzymali koncentrację i udało się wygrać za trzy punkty.

Muszę przyznać, że nie było widać tego w pańskiej grze. Wręcz przeciwnie pana koledzy wielokrotnie mieli wystawioną piłkę niemalże bez bloku, jak chociażby Jakub Wachnik, który był nie do zatrzymania w ataku z szóstej strefy…
MARCIN KOMENDA:
Grało mi się dobrze, jednak w pewnym momencie byłem tak osłabiony, że mówiłem chłopakom, żeby cieszyli się za dwóch, bo ja już nie dawałem rady. Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Uważam, że w czwartym secie wyszliśmy z niezwykle trudnej sytuacji. Kolejny raz pokazaliśmy charakter, tak jak w meczu z Łuczniczką Bydgoszcz. Nic tylko się cieszyć.

Od pewnego czasu prowadzi was nowy trener. Współpracę z Sinanem Tanikiem chyba można ocenić jako naprawdę dobrą? Podczas meczu w Częstochowie nawet jak nie udała się wam jakaś akcja, trener podchodził do linii i mówił „chłopaki nic się nie stało, gramy dalej”.
MARCIN KOMENDA:
W pełni zgadzam się z tym, co pani powiedziała. Trener ma bardzo pozytywne podejście. Myślę, że to sprzyja w trudnych momentach. Coraz lepiej rozumiemy się z trenerem, bo wiadomo, że trzeba się nauczyć siebie nawzajem. To nie przychodzi "ot tak", że nagle wszystko idzie tak jak powinno. Powoli się siebie uczymy. Zostało jeszcze kilka meczów. Teraz czeka nas bardzo ważny z BBTS-em. Mam nadzieję, że uda się nam wygrać podobnie jak w Częstochowie.

* więcej na plusliga.pl

** rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane