Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-02-21 22:49:07 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Wielki bój w Radomiu

Fot.: Magdalena Kudzia

Bardzo ciekawe widowisko zaprezentowały kibicom w Radomiu ekipy Cerradu Czarnych i PGE Skry Bełchatów. Podopieczni trenera Blaina mieli apetyty na zainkasowanie za to starcie pełnej puli punktów. Gospodarze wyszli dziś na boisko mocno zmotywowani i już od pierwszej partii pokazali, że łatwo się nie poddadzą. Ostatecznie o końcowym podziale punktów zadecydował tie-break, zakończony zwycięstwem przyjezdnych. MVP spotkania został Srecko Lisinać.

Pierwszą akcję na swoją korzyść kończą gospodarze (1:0). W kolejnej akcji punktowym blokiem popisuje się Żaliński (2:0). Przy stanie 4:0 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Blain. Bełchatowska ekipa nie potrafi zdobyć pierwszego punktu w tej partii (5:0). Wreszcie ze środka punktuje Lisinać (5:1). Siatkarze Skry bardzo szybko przystępują do odrabiania różnic punktowych (6:3). Na prawym skrzydle dobrze spisuje się Bołądź, nie dając rywalom szans na doprowadzenie do remisu (8:4). Skuteczny atak Pencheva sprawia, że pomiędzy drużynami dystans punktowy to już tylko dwa oczka (9:7). Blok na Bołądziu doprowadza do remisu (11:11). Bełchatowianie wykorzystują kontrę i na tablicy wyników utrzymuje się remis (13:13). Radomianie zapisują na swoją korzyść bardzo długą i zaciętą wymianę i ponownie do reakcji zmuszony zostaje szkoleniowiec drużyny gości (16:13). Znakomita zagrywka Żalińskiego napędza grę gospodarzy (19:13). Radomianie od pewnego momentu mają na swoim koncie stosunkowo bezpieczną przewagę1) (20:15). Pierwsza piłka setowa dla teamu Czarnych Radom pada po bloku na Bednorzu (24:15). Partia kończy się autową zagrywką Kurka (25:16).

Partia numer dwa rozpoczyna się od skutecznego ataku Smitha ze środka siatki (1:0). Tym razem lepiej do gry wprowadzają się przyjezdni (1:3). Ekipa gospodarzy błyskawicznie doprowadza do remisu (3:3). Obie drużyny nawiązują bardzo ciekawą walkę punkt za punkt (6:6). Radomianie wykorzystują swoje szanse i po chwili mają na swoim koncie już dwa punkty przewagi nad przyjezdnymi (10:8). Ekipa z Bełchatowa stara się za wszelką cenę utrzymać jak najbliżej z dorobkiem punktowym (12:11). Błąd po stronie gospodarzy doprowadza do remisu (12:12). Przy stanie 12:14 o czas zmuszony jest poprosić Robert Prygiel. Zatrzymany blokiem zostaje Penchev i straty punktowe są już niemal całkowicie zniwelowane (14:15). Błędy radomian zmuszają trenera drużyny gospodarzy do wykorzystania drugiej przysługującej mu przerwy (14:18). Przez blok nie przebija się Bołądź i bełchatowianie są w zdecydowanie lepszej sytuacji w tej partii (16:20). Po ataku Wlazłego z prawego skrzydła bełchatowianie zmierzają do zakończenia tej partii na swoją korzyść (18:23). Piłka setowa dla przyjezdnych przychodzi wraz z kolejnym skutecznym bokiem (19:24). Rywalizacja w tej partii kończy się po punktowej zagrywce Wlazłego (19:25).

Skuteczny blok na Wlazłym otwiera rywalizację w secie numer trzy (0:1). W początkowej fazie partii obie ekipy kroczą bardzo blisko siebie (3:2). Bardzo długą wymianę kończy skutecznym atakiem Fornal i radomianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (6:4). Spryt Lisinaca ratuje bełchatowian z opresji, a w kolejnej akcji mylą się gospodarze i na tablicy wyników pojawia się remis (7:7). Zatrzymany blokiem zostaje Kłos i ekipa gospodarzy wraca do wcześniej wypracowanej przewagi (11:9). Siatkarze Skry błyskawicznie odrabiają straty, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł (11:11). Punktowa zagrywka Kohuta oraz dłuższa wymiana zwieńczona atakiem Bołądzia zmusza trenera Blaina do przywołania do siebie swoich podopiecznych (16:13). Radomianie kontynuują swoją dobrą passę i nie dają przyjezdnym możliwości odrobienia strat punktowych (18:16). Po obu stronach siatki pojawiają się liczne błędy w polu serwisowym (20:18). Skuteczny atak Wlazłego z prawego skrzydła znacznie niweluje różnice punktowe i grę przerywa Robert Prygiel (21:20). Punktowa zagrywka Kohuta zmusza tym razem do reakcji trenera Blaina (23:21). Piłka setowa dla gospodarzy przychodzi wraz z kolejnym punktowym serwisem po stronie radomian (24:21). Partia kończy się atakiem Żalińskiego (25:22).

Początek czwartej partii ma wyrównany przebieg i żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (3:3). Wykorzystana przez bełchatowian kontra pozwala im na zbudowanie niewielkiej różnicy punktowej (4:6). Radomianie popełniają błędy i nie są w stanie doprowadzić do remisu (6:9). Przy stanie 6:10 na wydarzenia boiskowe reaguje Robert Prygiel. Bełchatowianie kontynuują swoją dobrą passę i po raz kolejny czas wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy (7:13). Wysokie prowadzenie po stronie przyjezdnych sprawia, że trener radomian decyduje się na dokonanie kilku zmian w swoim składzie (9:16). Radomski team ma przed sobą wizję tie-breaka, ale robi jeszcze wszystko by zniwelować nieco różnice punktowe (11:18). Atak Kurka ze środka drugiej linii zatrzymany zostaje przez Kohuta, ale w kolejnej akcji nie myli się Lisinać (13:19). Nieco dłuższa wymiana zwieńczona zostaje blokiem na Wlazłym (16:20). Dobra zagrywka Lisinaca przybliża drużynę z Bełchatowa do doprowadzenia do upragnionego tie-breaka (16:22). Do decydującej piątej partii doprowadza atak Szalpuka (17:25).

Decydującą partię atakiem ze środka rozpoczyna Lisinać (0:1). Błędy po stronie gospodarzy sprawiają, że o dwa oczka lepsi są przyjezdni z Bełchatowa (1:3). Bardzo dobrze na parkiecie spisuje się Szalpuk (3:5). Trzy punkty przewagi po stronie bełchatowian zmuszają trenera Prygla do szybkiej reakcji (3:6). Przy zmianie stron w lepszej sytuacji są goście, którzy utrzymują na swoim koncie wypracowaną wcześniej przewagę (5:8). Kolejne udane zagranie w wykonaniu Szalpuka przybliża przyjezdnych do końcowego sukcesu (6:10). Bełchatowianie zdają się kontrolować przebieg rywalizacji w tej partii (7:11). Jeszcze w końcówce na wydarzenia boiskowe reaguje trener Blain (10:12). Piłka na miarę cennych dwóch punktów dla siatkarzy Skry przychodzi wraz z blokiem na Bołądziu (10:14). Spotkanie w Radomiu wieńczy kolejny blok bełchatowian (10:15).



Cerrad Czarni Radom - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:16, 19:25, 25:22, 17:25, 10:15)

Składy zespołów:

Cerrad Czarni Radom: Bołądź, Kohut, Smith, Żaliński, Kędzierski, Fornal, Watten (L) oraz Ziobrowski, Gonciarz, Ostrowski, Urbanowicz;

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Penchev, Kurek, Lisinać, Kłos, Piechocki (L) oraz Szalpuk, Bednorz;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane