PlusLiga | 2017-02-21 13:25:36 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
- To było bardzo ważne zwycięstwo. Cieszę się, że zawodnicy pokazali na boisku serce do walki, zaangażowanie i pozytywne emocje, nie było straconych piłek. Ważne, że rozstrzygnęliśmy ten mecz w trzech setach - mówił po ostatnim zwycięstwie PGE Skry, trener Philippe Blain.
Francuski szkoleniowiec najbardziej zadowolony był z postawy swojego zespołu w ataku.
- Jeśli Mariusz gra na takim poziomie i z taką skutecznością jak w tym spotkaniu trudno nas zatrzymać. Świetne zawody rozegrał też Nikolay. Pozostali zawodnicy również zaprezentowali się z dobrej strony i mieli swój udział w wygranej za 3 punkty – ocenił Blain i dodał, że wiele elementów można jeszcze poprawić.
- Jeśli miałbym wskazać słabszy element naszej gry, to byłaby to jakość przyjęcia. Potrafiliśmy jednak skorygować te niedokładności rozegraniem i nie wpłynęło to negatywnie na skuteczność naszego ataku. Myślę, że musimy też popracować nad koncentracją, bo to kolejny mecz, w którym doprowadzamy do nerwowej końcówki w ostatniej partii, kiedy spokojnie i pewnie, dzięki wypracowanej we wcześniejszej fazie przewadze, powinniśmy zakończyć set i całe spotkanie.
W trzech ostatnich meczach najwięcej zagrywek skierowanych było w nowego przyjmującego zespołu - Bartosza Kurka.
- To oczywiste, że nasi rywale będą kierować zagrywkę na Bartka. Wraca on na przyjęcie po dłuższej przerwie - rozpoczął treningi na tej pozycji niespełna dwa tygodnie temu w związku z urazami i problemami zdrowotnymi Michała i Artura. Nasi przeciwnicy liczą na brak pewności i regularności Bartka w tym elemencie. Ponadto przyjęcie zagrywki nigdy nie było jego najmocniejszym punktem. W ostatnim meczu Bartek był bardzo skupiony, dobrze radził sobie z flotami zawodników Cuprum, choć zdarzyło mu się przejmować nie jego piłki. Jednak to nie tylko jakość przyjęcia, ale przede wszystkim efektywność w ataku, mocny serwis i skuteczność bloku, decydują o sile tego zawodnika. Liczymy również na doświadczenie boiskowe Bartka, szczególnie w trudnych, kluczowych dla losów meczu momentach – podsumował trener bełchatowian.
Po wygranej z Cuprum siatkarze PGE Skry nie odpoczywali. Jeszcze w niedzielę wieczorem odbyli zajęcia na siłowni, a już w poniedziałek wyjechali do Radomia, gdzie dziś wieczorem zmierzą się z Cerradem Czarnymi.
- Ten sezon jest bardzo intensywny, coraz trudniejszy i bardziej wymagający im bliżej ostatecznych rozstrzygnięć. Teraz nie ma łatwych, czy mniej ważnych meczów. W niedzielę czeka nas super ważne w kontekście układu tabeli spotkanie z Jastrzębskim Węglem, z którym bezpośrednio walczymy o pierwszą „czwórkę”. Kolejna środa to spotkanie Ligi Mistrzów z Craiovą, z którą przegraliśmy pierwszy, wyjazdowy mecz. Zawodników nie będzie trzeba do niego dodatkowo motywować - mamy Rumunom coś do udowodnienia na boisku. Praktycznie, co trzy dni czeka nas ważny mecz, pozostaje niewiele czasu na treningi. Staramy się utrzymać dobrą formę fizyczną i dopracowywać szczegóły. Jest to na pewno łatwiejsze po takim zwycięstwie jak ostatnie, kiedy chętniej i z pozytywnym nastawieniem wraca się do pracy na treningach - zakończył Blain.
*rozmawiała Anna Słowińska, skra.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.