PlusLiga | 2017-02-18 22:16:21 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Po raz drugi w tym sezonie siatkarze Asseco Resovii musieli uznać wyższość rywala ze Śląska. W dzisiejszym wyjazdowym spotkaniu zwodnicy Jastrzębskiego Węgla oddali wicemistrzom Polski jednego seta. Spotkanie poza drugą partią było bardzo wyrównane. Zespoły toczyły ze sobą zaciętą walkę i o końcowym rezultacie decydowały końcówki. O tym, że mecz stał na wysokim poziomie świadczą statystyki. Drużyny po obu stronach siatki zagrały bardzo dobrze w bloku (13:9) i w zagrywce (9:7). Statuetka MVP powędrowała w ręce Lukasa Kampy.
Spotkanie rozpoczyna się od prowadzenia Asseco Resovii 2:0. Jaeschke zostaje zablokowany przez gości i mamy remis 3:3. Chwilę później Amerykanin jest skuteczniejszy, co pozwala jego drużynie odskoczyć na dwa "oczka" (7:5). Dobra dyspozycja obu zespołów w obronie pozwala na wyprowadzanie skutecznych kontr (10:9). Również bardzo dobrze funkcjonuje blok po obu stronach siatki (13:11). Niestety siatkarze Jastrzębskiego Węgla okazje na odrobienie strat marnują błędami w polu serwisowym (16:13). Znakomicie na skrzydłach radzi sobie Ilović, który skutecznie obija ręce rywali (17:14). Pewnie atak Muzaja oraz punktowa zagrywka DeRocco i mamy remis 17:17. Goście tym razem nie marnują nadarzającej się okazji. Kolejne punkty dają im prowadzenie 17:19. W rzeszowskim zespole w miejsce Ivovicia pojawia się Rossard. Błąd DeRocco kończy udaną serię jastrzębian (18:20). Niemoc Asseco Resovii w ataku trwa (18:22). Serię nieskończonych akcji przerywa Jaeschke (19:22). Muzaj punktuje zagrywką i zawodnicy ze Śląska mają pierwszą piłkę setową (20:24). Ostatecznie partię efektownym atakiem kończy Oliva (21:25).
Podrażnieni rzeszowianie kolejną odsłonę spotkania rozpoczynają z wysokiego "c" (5:1). Bardzo szybko o czas prosi trener Lebedew. Taki zabieg nie przynosi bowiem rezultatu, gdyż jego podopieczni popełniają proste błędy (7:1). Drugi punkt jastrzębianom daje autowa zagrywka Możdżonka (7:2). Po serii Asseco Resovii przychodzi kolej na gości, którzy w ekspresowym tempie niwelują straty do trzech "oczek" (8:5). Po chwili gospodarze dokładają kolejne "oczka" i na tablicy mamy wynik 10:6. As serwisowy Kampy sprawia, że przewaga wicemistrzów Polski topnieje do dwóch punktów (11:9). W następnych akacjach zespoły walczą cios za cios, jednak w lepszej sytuacji są gracze Asseco Resovii (13:11, 15:13). Kolejny raz w tym secie rzeszowianom udaje się znacznie powiększyć przewagę (19:13). O czas prosi trener gości. Ten zabieg niestety nie przynosi oczekiwanego rezultatu, gdyż rozpędzeni gospodarze pewnie kroczą do wyrównania w tym meczu (23:15). Seta punktową zagrywką kończy Nowakowski (25:15).
Po dziesięciominutowej przerwie zdecydowanie lepiej prezentują się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla, którzy obejmują prowadzenie 0:3. Jaeschke posyła szczęśliwego asa, co niweluje straty jego zespołu do jednego "oczka" (3:4). Blok gospodarzy i mamy remis 4:4. Po chwili zablokowany zostaje Perrin, co pozwala gościom powrócić na prowadzenie (5:7). W kolejnych akcjach drużyny grają punkt za punkt (7:9, 10:12). Nowakowski skutecznie w bloku, co znacznie zbliża gospodarzy do swoich rywali (11:12). W następnej akcji kolejnym asem serwisowym popisuje się Jaeschke, co sprawia, że na tablicy mamy remis 12:12. Po atomowej zagrywce Olivy trenera Kowal prosi o czas (12:14). Ten zabieg okazał się skuteczny (14:14). W tej fazie seta gra po obu stronach siatki się wyrównuje (17:17, 20:20). Końcówka toczy się pod znakiem zaciętej walki (23:22). Perrin powstrzymuje blokiem Muzaja, co daje Asseco Resovii pierwszą piłkę setową (24:22). Jastrzębianie nie rezygnują jednak z walki (24:24). Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują goście i to oni wygrywają 24:26.
Pierwsze minuty czwartej partii to zacięta walka po obu stronach siatki (4:4). Kosok blokuje Ivovicia i jastrzębianie wychodzą na prowadzenie 5:7. Po chwili takim samym zagraniem popisuje się Serb, którzy powstrzymuje Muzaja (8:8). Rzeszowianie nie mogą długo cieszyć się z korzystnego rezultatu (9:11). Atakujący przyjezdnych obija ręce rywala i zwiększa prowadzenie swojego zespołu do trzech "oczek" (10:13). Po stronie rzeszowian sytuacja nie wygląda wesoło (10:15). Niemoc w ataku przerywa Ivović (11:15). Proste błędy siatkarzy Asseco Resovii znacznie utrudniają w niwelowaniu strat (15:18, 17:21). Jaeschke blokowany przez Olivę i przyjezdni są na dobrej drodze do wywiezienia z Rzeszowa trzech punktów (17:22). Wicemistrzowie Polski niestety nie znaleźli sposobu na odrobienie strat. Podopieczni trenera Kowala przegrywają tego seta 20:25, a całe spotkanie 1:3.
Asseco Resovia Rzeszów - Jastrzębski Węgiel 1:3 (21:25, 25:15, 24:26, 20:25)
składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Drzyzga, Ivović, Nowakowski, Jaeschke, Perrin, Możdżonek, Wojtaszek (libero) oraz Rossard, Lemański, Tichacek, Schoeps
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Oliva, Kosok, Muzaj, DeRocco, Boruch, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Strzeżek, Bachmatiuk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.