Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-02-17 08:35:45 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Jakub Popiwczak: Mam nadzieję, że z ZAKSĄ jeszcze się w tym sezonie spotkamy

Fot.: Krzysztof Wilk

Libero Jastrzębskiego Węgla rozgrywa bardzo dobry sezon. Co rusz popisuje się spektakularnymi obronami i nietuzinkowymi wystawami na skrzydła, po których zazwyczaj padają punkty dla jego zespołu. O czym marzy siatkarz, który w wieku 20 lat ma już na koncie dwa medale wywalczone w PlusLidze? O trzecim, tym z najcenniejszego kruszcu…

PLUSLIGA.PL: Jastrzębski Węgiel powinien chyba postulować o likwidację 10-cio minutowej przerwy po drugim secie, bo ona zdecydowanie nie jest waszym sprzymierzeńcem.
JAKUB POPIWCZAK:
Najbardziej zapadł mi chyba w pamięci mecz z LOTOSEM, w którym głupio zgubiliśmy punkty. Wtedy wyglądało to inaczej, bo wychodziliśmy mocno naładowani, a potem zdarzyła się jedna seria i się posypało. Choć faktycznie, w pierwszej części sezonu coś było na rzeczy. W piątkowym spotkaniu z ZAKSĄ też byliśmy pozytywnie naładowani, mieliśmy mistrzów Polski na widelcu, ale w trzecim secie coś uciekło. Zabrakło agresji, żeby na nich naskoczyć i „dobić”. Szkoda, bo wygrana za trzy punkty była naprawdę realna.

Zwycięstwo nad ZAKSĄ miałoby niebagatelne znaczenie przed ewentualnymi play - offami? Dodałoby wam pewności i spokoju.
JAKUB POPIWCZAK:
W piątek rano, przed starciem z Kędzierzynem pomyślałem sobie, że do trzech razy sztuka. Niestety, z ZAKSĄ ta magia nie zadziałała. Osobiście mam nadzieję, że w tym roku dostaniemy jeszcze jedną szansę, na przykład w finale PlusLigi….

To piątkowe spotkanie z mistrzem Polski było dość dziwne. W pierwszych dwóch setach Jastrzębie miało słabe przyjęcie, ale wysoką skuteczność w ataku. ZAKSA z kolei dobrze przyjmowała, ale miała problemy na siatce.
JAKUB POPIWCZAK:
Powiem jak to wygląda z naszego punktu widzenia. Mając trzy takie armaty, jak Salvador Oliva, Jason DeRocco i Maciek Muzaj, jeśli tylko utrzymamyy piłkę w okolicach środka boiska, dostarczymy ją Lukasowi Kampie i stworzymy mu szansę rozegrania chociaż na dwie strony siatki, to wtedy jesteśmy w stanie radzić sobie nawet na podwójnym bloku. Przez dwa sety piątkowego meczu wyglądało to niesamowicie, to była kosmiczna siatkówka z naszej strony. Natomiast od trzeciej partii nie dawaliśmy sobie szansy, bo było mnóstwo przyjęć na drugą stronę, albo takich, z których nasz rozgrywający nie mógł wystawiać. Zacięliśmy się i nawet nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego.

* więcej na plusliga.pl
** rozmawiała Ilona Kobus

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane