PlusLiga | 2017-02-12 22:41:26 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Lubinianie nie pozwolili na wygranie gospodarzom ani jednej partii, w których Szczecinianie nie zdołali ugrać więcej niż 19. "oczek". Szybkie zwycięstwo Lubina dało im dodatkowe trzy punkty do ogólnej klasyfikacji, w której znajdują się aktualnie znacznie wyżej od rywali. W stronie przejezdnych dobrze spisywali się Taht i Koumentakis, kolejno zbyli oni 18. i 11. "oczek". Zawodnikiem spotkania wybrano Rafaela Koumentakis, przyjmujący Cuprumu Lubin.
Od pierwszych piłek znacznie lepiej na boisku spisywali się siatkarze Lubina, którzy przy początkowych akcjach zaskoczyli rywali, zyskując dwupunktową przewagę w niedługim czasie gry. Błędy własne Koumentakisa i Tahta sprawiły, że jeszcze przed przerwą to gospodarze wyszli na prowadzenie (8:7). Sytuacja po czasie odmieniła się, a nieudane zagrywki i ataki Szczecina pozwoliły odbudować straty przejezdnym (13:13). Wtedy też z łatwością kolejne piłki zdobyli lubinianie, wypracowując czteropunktowe prowadzenie (14:18). Po ataku Tahta, a chwilę później Koumentakisa przewaga gości wzrosła jeszcze bardziej. Ogromne trudności w przyjęciu mieli gospodarze, z dużą skutecznością serwowali lubinianie, nie dając im szans na wyprowadzenie ataku. W pierwszej partii wyskoko wygrała ekipa Cuprumu zdobywając 25-ty punkt, gdy Szczecin zapisał ich zaledwie 19.
Lubinianie rozpoczęli zmagania w drugim secie od skutecznych ataków ze skrzydła i pewnej gry blokiem. Dzięki czemu szybko wyszli na prowadzenie, a po ataku Koumentakisa mieli cztery punkty nadwyżki (1:5). Sporo błędów własnych pojawiło się w obu ekipach w tej części seta. Co doprowadziło do remisu zaraz po powrocie drużyn z przerwy technicznej (10:10). Gra szczecinian nie układała się po ich myśli, stracili sporo "oczek" z rzędu, głownie przez nieudane akcje na siatce, a także błędne zagrywki. Lubinianie prowadzili 19:11 i ze spokojną głową wykonywali wszelkie kontry i akcje. Nerwować pojawiła się za to w drużynie Szczecina, przez co nie udało im się odrobić start do gospodarzy do końca odsłony. Po nieskutecznej zagrywce Depowskiego ostatnie "oczko" powędrowało na konto przejezdnych i zyskali oni 25. punkt w tej partii.
Od błędów własnych trzecią odsłonę rozpoczęli gospodarze. Za to lubinianie świetnie spisywali się w każdym elemencie, dwa asy serwisowe zapisali na swoim koncie Łomacz i Taht. Chwilę później także świetnie spisał się na siatce Taht, a Cuprum objął czteropunktowe prowadzenie (2:6). Swoim kolegom pomógł również Boehme, najpierw w ataku, a chwilę później posyłając piłkę w boisko rywala bezpośrednio z pola zagrywki. Szczecinianie znaleźli się w niekorzystnym położeniu, bowiem nie potrafili znaleźć dobrego rytmu gry, a przeciwnicy wykorzystywali ich złą passę (9:19). Espandon w końcówce partii podłamał się złym wynikiem meczu, co sprawiło iż Cuprum z łatwością prowadził kolejne akcje, kończąc je "bez mrugnięcia okiem". Lubinianie zwyciężyli partię do 15-stu i całe spotkanie 3:0.
MVP: Rafael Koumentakis
Espadon Szczecin – Cuprum Lubin 0:3
(19:25, 16:25, 15:25)
Składy zespołów:
Espadon: Kluth, Depowski, Perłowski, Zajder, Ruciak, Kozłowski, Murek (libero) oraz Wołosz, Miluszew i Sladecek
Cuprum: Kaczmarek, Boehme, Taht, Gunia, Koumentakis, Łomacz, Rusek (libero) oraz Malinowski i Gorzkiewicz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.