Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-02-13 11:25:01 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Karol Kłos: Każdy mecz może być meczem o życie

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Zespół bełchatowian gra dość nierówno w tym sezonie PlusLigi. Przed spotkaniem z gdańszczanami podopieczni Blaina zaliczyli dwie wpadki – jedną z Rzeszowem, drugą z Warszawą. Środkowy PGE Skry Bełchatów, Karol Kłos, nie ukrywa, że forma jego i jego kolegów może pozostawiać wiele do życzenia. – To był ciężki mecz, nasza gra falowała. Niestety nie wygląda ona ostatnio dobrze – przyznał Kłos.

Bełchatowski środkowy nie jest w stanie wyjaśnić, skąd biorą się problemy w grze drużyny. – Nie mam pojęcia, z czego to wynika, że nasza gra jest nierówna. Przytrafiały nam się słabsze momenty i nie potrafiliśmy z nich wyjść, ale na szczęście dziś się udało – powiedział środkowy bełchatowskiej ekipy, podkreślając, że podobne problemy zdarzały się bełchatowianom także w przeszłości. – Pamiętam je w każdym sezonie w Bełchatowie. Nie obyło się bez nich przynajmniej w trzech ostatnich. Siatkówka taka już jest, że przestoje się zdarzają. Nawet najlepszym - oznajmił Kłos.

Siatkarz wyjaśnił także, dlaczego wygrana w Gdańsku ma tak aż wielkie znaczenie dla ubiegłorocznych brązowych medalistów Mistrzostw Polski. – Te dwa punkty wywalczone są dla nas bardzo cenne. Mieliśmy dotąd dobry bilans w meczach z Gdańskiem. Bardzo nas cieszy, że bilans ten się nie popsuł. Mam nadzieję, że podbuduje nas to przed kolejnymi meczami – zaznaczył i dodał: - Rywale pogubili punkty. Myślę, że jeszcze parę ekip je zgubi.

Wygrana miała jeszcze inny, dodatkowy wymiar, a mianowicie bełchatowianom udało się przełamać passę porażek. – Przegrywaliśmy już dwa sety, ciężko było wyciągnąć grę. W przeciwieństwie do meczu z Politechniką, w czwartym secie walczyliśmy do końca i wytrzymaliśmy – stwierdził środkowy. – Aby być w czołowej czwórce, trzeba naprawdę trzymać rękę na pulsie i walczyć o każdy punkt, o każdego seta. Wszystko po to, abyśmy nie powtórzyli sytuacji sprzed roku – wyznał Kłos, wspominając fatalną w skutkach konfrontację PGE Skry Bełchatów z BBTSem Bielsko-Biała.

Po słowach gracza można wywnioskować jedno - zawodnicy są doskonale świadomi tego, jak bardzo ciasno jest obecnie w tabeli. – Jest ciasno, ale my gramy swoje. Każdy mecz może być tak naprawdę meczem o życie. Pozostało jeszcze wiele spotkań, wiele kolejek i sporo może się wydarzyć. Trzeba po prostu kompletować punkty, trzeba walczyć. Równie dobrze tutaj, w Gdańsku, mogliśmy przegrać 1:3 i znów nie mielibyśmy żadnego punktu, mamy tymczasem dwa oczka, które są bardzo ważne. Przed nami jeszcze kilku mocnych rywali, a potem walka z zespołami z dołu tabeli. Są to mecze, w których musimy wyjść w pełni skupieni – wyjaśnił zawodnik.

Warto przypomnieć, że w meczu przeciwko gdańszczanom, Bartosz Kurek powrócił na pozycję przyjmującego. – Trenowaliśmy to tylko trzy dni. Bartek doskonale wywiązał się ze swojego zadania. Atak z lewego skrzydła jest jego wielkim atutem. On chyba nigdy tego nie zapomniał, dlatego czapki z głów. Nie jestem natomiast w stanie powiedzieć, czy Bartek już na stałe zagra u nas na przyjęciu. To jest już pytanie do trenera - powiedział krótko reprezentant kraju.

Wśród ekip depczących bełchatowianom po piętach wymieniani są olsztynianie i gracze Jastrzębskiego Węgla. Kłos dodaje do tej listy także siatkarzy z Dolnego Śląska. – Jest jeszcze Lubin, który też jest groźny. W międzyczasie dochodzi nam Liga Mistrzów, więc to wszystko razem nie jest wcale takie proste, łatwe i przyjemne – zdradził środkowy.

Już w najbliższy wtorek zawodnicy Skry zmierzą się z Modeną w ramach Ligi Mistrzów. – To bardzo trudny rywal. Z tego, co mi wiadomo, oni też nie są w najlepszej sytuacji. Mają huśtawkę, jeśli chodzi o grę i inne swoje problemy, a jednym z nich jest brak trenera - poinformował środkowy. - To może być ciekawy pojedynek. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Podczas meczu w Łodzi mieliśmy swoje szanse, jednak nie zagraliśmy zbyt dobrze. Będziemy walczyć, aby sprawić niespodziankę, bo faworytem spotkania będą jednak rywale – zakończył Kłos.

* Opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane