Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-02-10 20:42:48 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Hit kolejki dla Mistrza Polski

Fot.: Kamil Krawczyk

Mistrz Polski niepodzielnie zajmuje pierwsze miejsce w obecnym sezonie PlusLigi. Nie gorzej wiedzie się jastrzębianom, którzy byli dziś gospodarzami spotkania na szczycie. Całe starcie obfitowało w wiele ciekawych akcji i zagrań. Pierwszy set padł łupem jastrzębskiej ekipy, która kontynuowała swoją dobrą passę również w kolejnym secie. Kiedy zespoły powróciły na plac gry po dziesięciu minutach przerwy role zdecydowanie się odwróciły i prym wiedli już kędzierzynianie, którzy postawili kropkę nad "i" w tie-breku, wywożąc z Jastrzębia dwa punkty. MVP spotkania został Łukasz Wiśniewski.

Bardzo dobrze dzisiejsze spotkanie otwierają gospdarze, którzy błyskawicznie budują sobie przewagę nad rywalem dzięki skutecznym zagraniom DeRocco (2:0). Kędzierzynianie od razu przystąpili do odrabiania strat i punktową zagrywką popisuje się Buszek (3:2). Przyjmujący ekipy ZAKSY nie potrafia poradzić sobie z zagrywką gospodarzy, którzy w dalszym ciagu nie zwalniają tempa i mają na swoim koncie już cztery oczka wiecej od przyjezdnych (6:2). Po stronie gości do gry próbuje włączyć się Konarski, ale na pełne rozwinięcie skrzydeł kędzierzynianom szans nie daje dobrze dysponowany Oliva (10:5). Jastrzębski team od pewnego momentu zdaje się kontrolować przebieg rywalizacji trzymając przeciwnika na dystans (14:10). Po obu stronach siatki od czasu do czasu pojawiają się błędy własne, ale z opresji obronną ręką wychodzą gospdoarze, utrzymując wczesniej wypracowaną przewagę (20:16). W najważniejszej fazie seta kędzierzyńska ekipa podrywa się do boju i po chwili dystans punktowy zostaje niemal całkowicie zniwelowany (23:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są jednak gospodarze a całą partię wieńczy błąd Toniuttiego (25:23).

Drugiego seta sprytnie otwiera Bieniek (1:2). Początek tej partii to walka punkt za punkt i po asie serwisowym Deroo na koncie ZAKSY pojawia się oczko przewagi (5:6). Prowadzenie wraca na stronę gospodarzy dzisiejszego widowiska po znakomitym ataku DeRocco (9:8). Z blokiem Muzaja nie radzi sobie Deroo i jastrzębianie prowadzą już różnicą dwóch punktów (11:9). Znakomicie od początku tej partii na parkiecie spisuje się atakujacy drużyny Jastrzębskiego Węgla, a jego zagrania dają okazję do powiększania dorobku punktowego (16:13). Błąd DeRocco zostaje przez niego naprawiony w kolejnej akcji (19:15). W końcówce seta kędzierzynianie zmniejszają dystans punktowy i ponownie stajemy się świadkami zaciętej walki (21:19). Skuteczna obrona Deroo zamieniona przez niego w punkt po świetnym atakau sprawia, że na tablicy wyników pojawia się remis po 22. Kędzierzyńska ekipa myli się w najwazniejszym momencie seta, co daje jastrzębianom możliwość zakończenia tej partii na swoją korzyść (24:22). Zmagania wieńczy Jason DeRocco (25:23).

Początek trzeciej partii ma wyrównany przebieg i żadna z drużyn nie potrafi zbudować sobie bezpiecznej przewagi (6:5). Ta sztuka udauje się dopiero kędzierzynianom, którzy dzięki dobrej postawie Konarskiego i Wiśniewskiego mają na swoim koncie dwa oczka więcej od rywali (7:9). ZAKSA zaczyna sobie coraz śmielej poczynać, zapominając o dwóch poprzednich nieudanych setach (10:14). Wysoką dyspozycję utrzymuje Deroo, powiększając punktowy dorobek swojej ekipy (10:16). Gra gospdoarzy całkowicie się rozsypała i teraz zmuszeni zostają do przyjmowania ataków przyjezdnych (14:20). Swoją pracę w ataku wykonuje Konarski mocno zbliżając swój team do przedłużenia losów dzisiejszej rywalizacji (14:21). Wysoka przewaga wypracowana przez kędzierzynian pozwoliła im na "dowiezienie" rezultatu do końca (19:25).

Na początku seta numer cztery zdawać by się mogło, że jastrzębianie wrócili na właściwe tory i otwieraja zmagania od dwóch punktów przewagi (3:1). Nastroje gospodarzom psuje jednak Wiśniewski i na tablicy wyników błyskawicznie pojawia się remis (3:3). Dobra postawa kędzierzyńskiego środkwoego sprawia, że przyjezdni są już o dwa oczka "do przodu" (3:5) Po jastrzębskiej stronie siatki widoczna niemoc dopadła zarówno Jasona DeRocco, jak i Olivę, co skrupulatnie wykorzystują goście (7:11). Przy stanie 11:17 wyglada na to, że końcowy rezultat dzisiejszego meczu na szczycie poznamy dopiero w tie-breaku. Nieuchronna wizja piątego seta sprawia, że na gruntowne roszady w składzie decyduje się trener Lebedew, mając nadzieję, że chwila przerwy dla wybranych podopiecznych wskrzesi w nich dodatkowe pokłady energii (13:20). Pierwszą piłkę setową dla gosci przynosi Konarski (17:24). Do tie-breaka doprowadza autowa zagrywka Borucha (18:25).

Decydującą partię zdecydowanie lepiej rozpoczynają przyjezdni i po trzech kolejnych wygranych przezz nich akcjach o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Mark Lebedew (0:3). W szeregach gospodarzy niepewny jest Muzaj, ale sytuację ratuje jeszcze Oliva, niwelując różnice punktowe (5:6). Przy zmianie stron ponownie trzy oczka przewagi mają goście z Kędzierzyna (5:8). Po błędzie dotknięcia siatki przez Toniuttiego w serca jastrzębskich kibiców ponownie wraca nadzieja na zakonczenie tego spotkania swoim zwycięstwem (10:11). W polu serwisowym nie myli się jednak Deroo i to ZAKSA jest w posiadaniu pierwszej piłki meczowej (11:14). Widowisko w Jastrzębiu kończy się kolejną punktową zagrywką przyjmującego ekipy przyjezdnych (11:15).


Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 2:3 (25:23, 25:23, 19:25, 18:25, 11:15)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, DeRocco, Oliva, Kosok, Boruch, Popiwczak (L) oraz Strzeżek, Gil, Ernastowicz, Bachmatiuk, Gdowski (L);

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Konarski, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Zatorski (L) oraz Pająk, Witczak, Czarnowski;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane