PlusLiga | 2017-02-06 20:29:03 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Niemałą sensację sprawili dziś podopieczni Michała Gogola, którzy zmierzyli się z ekipą Lotosu. Chociaż team prowadzony przez Andreę Anastasiego w tym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań, w starciu z Espadonem był stawiany w roli faworyta. Potwierdziła to pierwsza partia, wygrana przez gdańszczan. Wiele emocji dostarczyły kolejne sety, gdzie losy ważyły się do samego końca. Team Lotosu stał już przed szansą przedłużenia rywalizacji do piątego seta, ale wtedy w polu serwisowym pojawił się Bartłomiej Kluth. Jego postawa zadecydowała o końcowym rezultacie, a sam atakujący Espadonu chodził z parkietu ze statuetką MVP.
Asem serwisowym Zajdera rozpoczyna się dzisiejsza rywalizacja (1:0). Punkt dla przyjezdnych zdobywa Schulz z ataku z prawego skrzydła (2:1). Błąd siatkarzy z Gdańska daje gospodarzom dwa oczka przewagi (4:2). Skuteczność buduje sobie Wika, zapisując kolejny punkt na konto swojej ekipy (7:4). Po bloku na Schulzu szczecinianie prowadzą już różnicą czterech oczek i przerwę zmuszony jest poprosić Andrea Anastasi (8:4). Gospodarze nie pozwalają przyjezdnym na odrobienie strat w tej fazie seta (10:6). Nieco dłuższą wymianę pewnie kończy Kluth (11:7). Z prezentu w postaci przechodzącej piłki korzysta Mika i tym razem podopiecznych wzywa do siebie Michał Gogol (12:11). Ekipa Lotosu nie unika błędów i przewagę ponownie budują gospodarze (15:12). Wynik wyrównuje skuteczny atak Miki (15:15). Pierwszy raz w tym spotkaniu zatrzymany blokiem zostaje Kluth i na koncie gdańszczan jest już punkt przewagi (16:17). Od pewnego momentu obie ekipy walczą punkt za punkt (19:20). Przy stanie 19:21 drugą przerwę wykorzystuje trener Gogol. Piłkę w aut po ataku posyła Grzyb i manewr z czasem stosuje także Andrea Anastasi (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gdańszczanie po skutecznym ataku Miki (22:24). Partia kończy się udanym zagraniem Romacia (22:25).
Lepiej drugą partię rozpoczynają gospodarze, którzy po punktowej zagrywce Ruciaka mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (3:1). Blokiem zatrzymany jest Hebda i przewagę utrzymują szczecinianie (4:2). As serwisowy gdańszczan wyrównuje stan rywalizacji (6:6). Bardzo długą wymianę skutecznym atakiem kończy na prawym skrzydle Schulz (7:7). Coraz częściej swoich środkowych wykorzystuje Kozłowski (9:9). Na boisku trwa wyrównana walka punkt za punkt (11:11). Kilka kolejnych akcji daje gospodarzom szanse na zbudowanie sobie niewielkiej przewagi (14:12). Szczecinianie od pewnego momentu nie pozwalają przyjezdnym z Gdańska na doprowadzenie do remisu (17:15). Skuteczność w ataku utrzymuje Ruciak, po czym dokłada asa serwisowego i o przerwę błyskawicznie prosi Andrea Anastasi (19:16). Kontrę wykorzystuje Kluth i Espadon jest już bardzo blisko zakończenia tej partii na swoją korzyść (21:16). Gdańszczanie nie zamierzają się poddać i tym razem asa serwisowego na drugą stronę siatki posyła Schulz, zmuszając trenera Gogola do szybkiej reakcji (22:19). Piłka setowa dla gospodarzy przychodzi wraz z kolejnym atakiem Depowskiego (24:21). Partię wieńczy błąd Grzyba w polu serwisowym (25:22).
Niesieni zwycięstwem w poprzedniej partii szczecinianie dobrze otwierają seta numer trzy (1:0). W kolejnej akcji przez blok nie przebija się Kluth (1:1). Nieco podrażnieni gdańszczanie od początku tego seta wykazują się wielką determinacją i budują sobie dwa punkty przewagi (2:4). Team Espadonu błyskawicznie niweluje różnice punktowe (4:4). Przy stanie 5:8 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Michał Gogol. Kilka punktów przewagi po stronie Lotosu nie deprymuje gospodarzy, którzy robią wszystko, by dotrzymać kroku rywalom (9:11). Gdańszczanie nie pozwalają gospodarzom na odrobienie strat (11:13). Dobra zagrywka nadmorskiego teamu znacznie utrudnia pracę szczecińskim przyjmującym i po raz kolejny reagować musi trener Gogol (11:15). Widowiskowe wymiany po obu stronach siatki zdecydowanie więcej radości przynoszą przyjezdnym (14:17). Bardzo dobrze na boisku spisuje się Depowski, ale jego ekipa w dalszym ciągu musi „gonić” przeciwnika (16:18). Po bloku na Mice na tablicy wyników pojawia się remis i o czas dla swoich podopiecznych prosi Andrea Anastasi (18:18). Atakiem ze środka punktuje Zajder, a na blok nadziewa się Hebda (20:19). Gospodarze utrzymują na swoim koncie niezwykle cenną przewagę po ataku Perłowskiego ze środka siatki (22:20). Błędy szczecinian sprawiają, że gdańszczanie doprowadzają do remisu (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są siatkarze Espadonu po ataku Klutha (24:23). W niezwykle zaciętej końcówce atakiem ze środka popisuje się Gawryszewski (28:29). Partia kończy się wreszcie z korzyścią dla gospodarzy po błędzie po stronie gości (30:28).
Trzeciego seta od dwóch punktów przewagi rozpoczynają gospodarze (3:1). Dobra zagrywka szczecinian psuje szyki przyjmującym Lotosu (5:2). Skuteczny na środku siatki w dalszym ciągu pozostaje Zajder (7:4). Do remisu nie pozwala doprowadzić Kluth, utrzymując wysoką skuteczność w ataku (9:7). Punkt różnicy pomiędzy ekipami i na wydarzenia boiskowe reaguje Michał Gogol (10:9). Po ataku Hebdy o oczko lepsi są gdańszczanie (11:12). Team Lotosu nie zamierza tak łatwo odpuścić tego spotkania i zaciekle walczy o doprowadzenie do tie-breaka i przy stanie 11:14 o czas zmuszony jest poprosić trener gospodarzy. Kiwką popisuje się Kozłowski, ale Depowski psuje zagrywkę (13:16). Gdańszczanie zdają się kontrolować przebieg rywalizacji w tej partii (15:20). Ze środka drugiej linii punktuje Depowski (18:21). Jeszcze w końcówce swoich podopiecznych wzywa do siebie trener Anastasi (21:23). Błąd Romacia doprowadza do remisu (23:23). Przed szansą zakończenia tej partii na swoją korzyść pierwsi stają gospodarze dzięki znakomitej zagrywce Klutha (24:23). Ostatecznie partia kończy się błędem Gawryszewskiego[/b] (25:23).
Espadon Szczecin – Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (22:25, 25:22, 30:28, 25:23)
Składy zespołów:
Espadon Szczecin: Wika, Kozłowski, Kluth, Zajder, Perłowski, Ruciak, Murek (L) oraz Depowski, Wołosz, Sladecek;
Lotos Trefl Gdańsk: Masny, Schulz, Grzyb, Paszycki, Pietruczuk. Hebda, Gacek (L) oraz Mika, Romać, Stępień, Gawryszewski, Niemiec;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.