PlusLiga | 2017-01-27 22:19:32 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Trudną przeprawę do zwycięstwa nad Lubinem mieli siatkarze MKS-u, którym udało się pokonać rywali po pięciosetowym pojedynku. Będzin przy stanie 2:1 w odsłonach miał okazję do zakończenia meczu, jednak dopiero w tie-break'u pokazali swoją wyższość na przeciwnikami i pokonali Cuprum Lubin 15:11. Gospodarze ostatecznie podzielili się punktami z rywalami, przysparzając przy tym wiele emocji swoim kibicom zgromadzonym w hali w Sosnowcu. W ekipie z Będzina najwięcej punktów zgromadził na swoim koncie Araujo, który uzyskał aż 26. "oczek" podczas meczu z Lubinem.
Na dwupunktowe prowadzenie po skutecznym bloku Rejno wyszli będzinianie już w początkowej fazie pierwszej odsłony. Kolejne cenne "oczka" do stanu punktowego swojej ekipy dopisał Waliński, co dało pierwszą przerwę techniczną w meczu (8:5). Z kolei w ekipie z Lubina na siatce dwoma akcjami popisał się Kaczmarek, zdobywając 7. punkt dla gości. Przewaga w drużynie gospodarzy powiększała się stopniowo, głownie za sprawą dobrze prosperującego ataku i dużej skuteczności w obronie przyjmujących Będzina. MKS bez większych problemów zyskiwał kolejne potrzebne im do zwycięstwa w tej odsłonie "oczka", a prowadzenie będzinian wzrosło do 4. punktów (20:16). Lubin wykorzystał dobrze prosperujące skrzydło, dzięki któremu udało mu się odrobić dwa punkty w końcówce seta. Ostatnie "oczko" zdobył dla swojego teamu Araujo, a MKS zwyciężył partię do 23.
W drugim secie obie ekipy wyrównanie rozpoczęły partię, pierwsi na prowadzenie wyszli będzinianie, szybko jednak przewagę do gospodarzy odrobili przejezdni. Trzy punkty z rzędu zyskali będzinianie po akcjach Rejno, który najpierw zaskoczył przeciwników na skrzydle, a później wykazał się równie skuteczną akcją na siatce i zablokował rywala (6:3). Przewaga MKS-u utrzymywała się aż do środkowej fazy seta, kiedy to od stanu 11;8 trzy "oczka" zdobyli przejezdni i doprowadzili do remisu. Na kolejnej przerwie zaledwie jednym punktem prowadzili gospodarze, a po błędach własnych u Peszko i Seifa na prowadzenie w odsłonie wyszli Lubinianie (18:19). W końcówce mimo usilnych starań będzinian lepsi okazali się być siatkarze Cuprum Lubin, dominując na zagrywce i wykorzystując każda możliwość do wygrania akcji na siatce. 25-te "oczko" dla gości zdobył Kaczamarek skutecznym atakiem w boisko rywali.
Trzecią odsłonę rozpoczęły akcje "punkt za punkt" w wykonaniu obu ekip. Przed przerwą techniczną żadna z drużyn nie wyszła na znaczące prowadzenie w partii. Po ataku Araujo z jednopunktową przewagą zeszli z boiska zawodnicy Będzina, po czasie siatkarze MKS zyskali kolejne dwa "oczka". Duża skutecznością w bloku mógł pochwalić się w tej części seta Rejno, który wspierał swoją ekipę w tym elemencie, ale także utrudniał obronę rywalom mocnymi atakami. Z kolei w drużynie Cuprumu dobrze spisywał się Kaczamarek i Gunia, pomogli oni w zatrzymaniu dobrej passy zawodników Będzina (18:16). W dużej mierze dobra gra gospodarzy spowodowana była pewnymi akcjami ze strony Araujo, który to skutecznie mylił rywali na siatce. W końcówce partii nie pokazał się on jednak z dotychczasowej strony. Chwilowa słaba predyspozycja tego zawodnika nie przesądziła wyniku odsłony, w której to ster przejął Waliński i ostatecznie to on doprowadził team do zwycięstwa (25:23).
Ekipa Cuprum Lubin po przegranej partii mocno wzięła się do pracy i już od pierwszych piłek w czwartym secie rozpoczęła budowanie swojej przewagi nad gospodarzami (2:5). Z duża łatwością przychodziło im zyskiwanie kolejnych "oczek", a asem serwisowym pochwalił się Gunia. Jeszcze przed przerwą na swoim koncie udany blok, a chwilę później i atak zapisał Kaczmarek, a goście zeszli z boiska z pięciopunktowym prowadzeniem (3:8). Swoją przewagę przejezdni utrzymywali przez dłuższy czas, wiele wysiłku kosztowało gospodarzy doprowadzenie do zniwelowania starty do gości o dwa "oczka". Udało im się to dopiero po punktowym bloku Yordanova (14:16). Z duża determinacją do każdej kolejnej piłki podchodzili siatkarze Lubina, na sukces, a więc na przewagę w tej partii swój wkład miał każdy z zawodników drużyny przejezdnej. Cuprum świetnie pracował w każdym elemencie gry, a w końcówce na szczególną uwagę zasługiwało przyjęcie w lubińskiej drużynie. Ostatni punkt zdobył Taht, skutecznie blokując atak rywali zakończył odsłonę wynikiem 25:23.
Tie-break rozpoczął się od mocnych wymian ze skrzydeł obu ekip (1:1). Błąd na zagrywce w zespole MKS-u popełnił Peszko, presji nie wytrzymał także siatkarz Lubina, Malinowski, posyłając piłkę w aut (3:3). Przy kolejnych akcjach triumfował Waliński, który zyskał cztery "oczka" z rzędu dla swojej ekipy. Świetnie poradził sobie w ataku, a chwilę później zaskoczył gości na zagrywce (7:5). MKS dzięki temu mógł poczuć się choć trochę bezpieczniej i z większym spokojem wyprowadzać kolejne akcje. Kolejny as w meczu zapisał na swoim koncie Ratajczak, zyskując także 11-ste "oczko" w odsłonie dla gospodarzy. Niezwykle cenne uwagi przekazał swojej ekipie selekcjoner Będzina, a chwilę później akcję na siatce wygrał Peszko. MKS z czterema punktami przewagi miał piłkę meczową, którą wykorzystali będzinianie i tym samym zwyciężyli spotkanie z Lubinem 3:2.
MKS Będzin – Cuprum Lubin 3:2
(25:23, 20:25, 25:23, 23:25, 15:11)
Składy zespołów:
MKS Będzin: Waliński , Ratajczak, Seif, Rejno, Jordanow, Araujo, Potera (libero) oraz Peszko, Piotrowski i Kozub
Cuprum Lubin: Kaczmarek, Pupart, Böhme, Täht, Hain, Łomacz, Rusek (libero) oraz Malinowski, Gorzkiewicz, Koumentakis i Gunia
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.