Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-01-23 22:54:19 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: GKS bez straty seta

Fot.: Anna Jabłczyk

Siatkarze GKS-u bez straty seta pokonali zawodników z BBTS-u Bielsko-Białej, gospodarze dominowali w każdym elemencie gry, co pozwoliło im na szybkie zwycięstwo i pozostawienie w Spodku cennych trzech "oczek". W dwóch pierwszych partiach przejezdni walczyli do końca seta, w ostatniej jednak odpuścili odsłonę, co od razu wykorzystał GKS i postawił przysłowiową kropkę nad i. Na zagrywce podczas spotkania triumfował Kalembka, który zapisał na swoim koncie aż 7. "oczek" bezpośrednio z zagrywki, statuetka MVP powędrowała jednak w ręce atakującego GKS-u - Karola Butryna.

Początek pierwszej odsłony dał prowadzenie gospodarzom, ci pochwalili się rywalom swoją dobrą grą na siatce i skuteczną obroną. Przy świetnych zagrywkach Kalembki gospodarze zdobyli 3. "oczka" pod rząd bezpośrednio z pola serwisowego i wyszli na pięciopunktową przewagę (7:2). Gra GKS-u układała się dla nich bardzo pomyślnie bez problemu omijali blok rywali, trafiając w pole BBTS-u. Kolejnym asem serwisowym dla Katowic pochwalił się Kapelus, a prowadzenie gospodarzy wzrosło do 6. punktów (10:4). Gdy zaczęły szerzyć się błędy po stronie katowiczan inicjatywę przejęli goście, prowadząc groźną grę na siatce. Własne pomyłki siatkarzy z Katowic doprowadziły do znacznego zmniejszenia ich przewagi (16:14). Element w którym dominowali na początku spotkania uległ zdecydowanemu pogorszeniu, a kilka zagrywek pod rząd nawet nie trafiało w pole siatkarzy z Bielska. W końcówce udało się bielszczanom doprowadził do remisu, głownie dzięki pewnej postawie atakującego z Bielska, który prowadził pewną grę ze skrzydła (19:19). Zimną krew zachowali gospodarze do ostatniej piłki, zdobywając trzy "oczka" decydujące o wyniku tej partii, ostatni punkt zdobył Kapelus, a GKS zwyciężył 25:22.

Drugą partię GKS i BBTS rozpoczęli wyrównanie, rozgrywając między sobą akcje "punkt za punkt". BBTS przez pewną część partii zdobywał "oczka" głownie przez błędy własne rywali, których w początkowej fazie odsłony było niezwykle dużo. GKS wyszedł na dwupunktową przewagę po akcji Kapelusa, chwilę później zespołowi przysłużył się także Butryn, a siatkarze z Katowic zdobyli 13-sty punkt. Po błędzie Vemicia, a potem Lipińskiego gospodarze uzyskali 16. "oczko", po którym zeszli na drugą przerwę techniczną w tej odsłonie. Zawodnicy Bielsko-Białej starali się dogonić przeciwników, z dużą starannością tworząc kolejne akcje. Ci jednak pozostawali pewni swoich sił, odpowiadając na każdy atak rywali z większą determinacją. W ataku świetnie spisywali się Butryn i Kapelus, którzy popisywali się coraz to mocniejszymi akcjami (21:15). W drużynie przejezdnych słabo prosperował blok, nieumiejętnie zatrzymywali gospodarzy blokujący Bielska, co tylko ułatwiało grę Katowic. W końcówce odsłony lepsi byli podopieczni Piotra Gruszki, w każdym elemencie lepiej radzili sobie skuteczniej od rywali. Ostatnie piłki należały do Butryna, który uzyskał "oczko" najpierw w bloku, a chwilę później także kończąc atak ze skrzydła. Seta zakończył błąd zagrywki przyjmującego Bielska Adama Bartosa.

W trzeciej partii już od początku odsłony do ataku rywala ruszyli siatkarze z Katowic. Gospodarze prowadzili skuteczne akcje na siatce, głównym elementem ich gry był blok, dzięki którym zyskali aż trzy "oczka" z rzędu. Za sprawą Kulickiego siatkarze z Bielska mieli spore problemy, aby przedostać się przez ręce przeciwnika i trafić w pole GKS-u (10:4). Przewaga gospodarzy urosła bardzo szybko, a zdobycie kolejnych punktów przychodziło im bardzo szybko. Na zagrywce kolejnym asem serwisowym popisał się Kalembka. Zawodnicy Bielsko-Białej nie najlepiej prezentowali się w tej fazie seta na boisku, punkty gromadzili głownie za sprawą błędnych akcji przeciwników. Ci jednak nie popełniali ich na tyle dużo, aby mogli obawiać się o szybkie odrobienie przewagi przez ekipę z Bielska. Po ataku Sobańskiego 7. "oczek" więcej mieli na swoim koncie gospodarze, po ich twarzach można było odczytać, iż łatwo nie oddadzą zwycięstwa w tej partii. Na zagrywce w ekipie GKS-u pojawił się Kalembka, który znów mocno utrudnił grę rywalom, zdobywając trzy "oczka" bezpośrednio z zagrywki (22:12). Pewni wygranej katowiczanie ze spokojem tworzyli kolejne akcje, ostatni punkt dla gospodarzy zdobył Kapelus. Podopieczni Gruszki wygrali odsłonę do 13-stu, a całe spotkanie 3:0.


MVP: Karol Butryn

GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 3:0

(25:22, 25:21, 25:13)

Składy zespołów:

GKS:
Falaschi, Sobański, Kapelus, Krulicki, Butryn, Kalembka, Stańczak (libero) oraz Stelmach, Van Walle i Mariański

BBTS: Grzechnik, Siek, Janeczek, Vemić, Lipiński, Storożyłow, Koziura (libero) oraz Bartos, Bieńkowski, Gaca, Kwasowski, Gryc i Czauderna

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane