PlusLiga | 2017-01-24 18:25:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Cztery punkty elementem ataku w konfrontacji z Asseco Resovią zdobył jej były gracz, a obecnie kapitan LOTOSU Trefla, Bartosz Gawryszewski. Środkowy zaznacza, że niedzielne zwycięstwo nad podopiecznymi Andrzeja Kowala nie było przypadkiem. - Wygrana z Rzeszowem to konsekwencja naszej dobrej postawy w poprzednich spotkaniach. Potrafimy naprawdę fajnie grać i pokazujemy, że każdy z nas jest potrzebny tej drużynie - tłumaczy siatkarz.
Z cennej wygranej na własnym parkiecie cieszyli się siatkarze z Gdańska, rywalizujący ostatnio w zmaganiach PlusLigi z Asseco Resovią. Jak podkreśla po tym pojedynku Bartosz Gawryszewski, jego zespołowi udało się zdominować tego utytułowanego rywala. - Tak, można powiedzieć, że kontrowaliśmy przebieg całego spotkania - takie przynajmniej odnieśliśmy wrażenie - zaznacza siatkarz. - To cieszy, bo Rzeszów jest absolutną czołówką, jeśli chodzi o PlusLigę i całą Europę. Zwycięstwo dobrze nastraja przed kolejnymi spotkaniami, które są bardzo wymagające. Za chwileczkę czeka nas wyjazd do Kędzierzyna, aktualnego mistrza Polski, więc na pewno ciężkie zadanie przed nami. Takie mecze, jak ten z Rzeszowem, budują zespół - mówi Gawryszewski.
Niedawno LOTOS Trefl zwyciężył także z Asseco Resovią w spotkaniu Pucharu Polski, które rozegrane zostało w hali rzeszowian. Czy zdaniem Bartosza Gawryszewskiego ta wyjazdowa wygrana pomogła im znaleźć sposób na przeciwników? - Ciężko powiedzieć. To była konsekwencja naszej dobrej postawy w poprzednich spotkaniach. Troszeczkę nacięliśmy się tylko z Katowicami. Mamy do tego prawo przy tych naszych problemach kadrowych, zdrowotnych. Trzeba podkreślić, że co drugi zawodnik w tej chwili jest na antybiotyku. Wyjazd na Final Four kosztował nas mnóstwo zdrowia, choćby Mateusza Mikę, który powoli wraca do siebie. Mimo wszystko, potrafimy naprawdę fajnie grać i pokazujemy, że każdy z nas jest potrzebny tej drużynie - tłumaczy środkowy.
Zespół z Gdańska wciąż liczyć może na medale aktualnego sezonu, pozostając cały czas w grze o czwórkę. Kto według kapitana gdańszczan będzie najgroźniejszym przeciwnikiem LOTOSU Trefla w walce o nią w decydujących pojedynkach rundy rewanżowej? - Grajmy dobrze, a zobaczymy, co sezon przyniesie. Nie chcę wychylać się z rozmową o czwórce. Nasza strata w tabeli jest wciąż strasznie duża. Na razie mówmy o tym, co pewne, czyli o naszym najbliższym wyjeździe do Kędzierzyna - kończy temat Bartosz Gawryszewski, starając się tym samym nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Warto przypomnieć, że mecz z kędzierzynianami będzie szansą na rewanż za ich październikowe zwycięstwo, którym to ZAKSA wywalczyła sobie komplet punktów.
* Autorką tekstu jest Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.