PlusLiga | 2017-01-23 08:43:23 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Z przykrą porażką na koncie, po interesującej batalii z LOTOSEM Treflem, opuścili ostatecznie Ergo Arenę siatkarze trenera Andrzeja Kowala. O klęsce gości w dziewiętnastej kolejce PlusLigi zaważył piąty set. Nie była to pierwsza w tym miesiącu przegrana drużyny rzeszowian z podopiecznymi włoskiego szkoleniowca, Andrei Anastasiego - niedawno Asseco Resovia uległa im też w rozgrywkach Pucharu Polski. - Za nami kolejny trudny mecz - powiedział po zakończonej konfrontacji z gdańskim rywalem, Jochen Schöps.
Warto przypomnieć, że poprzednia wygrana gdańszczan nad Asseco Resovią pozwoliła im awansować do turnieju finałowego Pucharu Polski we Wrocławiu. Tam, z rozgrywkami pożegnali się oni na skutek słabszej dyspozycji w meczu z PGE Skrą Bełchatów. Lider rzeszowian, Jochen Schöps, nie ukrywa, że LOTOS Trefl był w styczniowych bojach z jego drużyną wymagającym rywalem. Dwa zwycięstwa gdańszczan mówią tu same za siebie. - Myślę, że był to kolejny trudny mecz - stwierdził ze zdecydowaniem niezwykle doświadczony gracz, tuż po zejściu z boiska. - Dziesięć dni temu, w Rzeszowie, Gdańsk zagrał bardzo dobrze taktycznie. Rywale pokazali się w tamtym starciu z dużo lepszej strony w polu serwisowym niż my - podkreślił niemiecki siatkarz rzeszowskiej ekipy.
Także ponowne spotkanie obu zespołów nie przyniosło Resoviakom szczęścia. - W dzisiejszym meczu LOTOS Trefl zagrał dużo lepiej w takich elementach jak blok–obrona. Podejrzewam, że w całym spotkaniu gracze z Gdańska mieli z jedenaście-dwanaście skutecznych bloków, choć statystyk jeszcze nie widziałem. My mieliśmy ich może z trzy, zatem niewiele. To była znacząca różnica - podsumował kapitan Asseco Resovii. Przyczyn porażki Jochen Schöps upatrywał także w błędach własnych: - Popełniliśmy więcej błędów własnych, Gdańsk dla odmiany popełnił ich mniej, miał też lepszą od nas skuteczność. Myślę, że było to dość istotne. Oczywiście, możemy grać lepiej, ale Gdańsk dziś na to nie pozwolił. I spotkanie to zasłużenie wygrał - dodał po chwili atakujący.
Inną przyczyną przegranej rzeszowian mogła także psychika. Na ten aspekt wskazał po meczu rozgrywający, Fabian Drzyzga. - W pewnym sensie zgodzę się z tym. Po tak przegranym meczu z Cucine Lube Civitanova, nie da się czuć dobrze - powrócił pamięcią do feralnego spotkania sprzed kilku dni Jochen Schöps. Słabe strony wicemistrza Polski obnażyły zwłaszcza druga oraz ostatnia partia, w których to włoscy przeciwnicy nie dali Asseco Resovii żadnych szans, bardzo szybko wypracowując sobie wyjątkowo solidną przewagę. - Mimo tego, co się wtedy wydarzyło, musimy próbować powrócić do naszej normalnej gry, ponieważ wspomniany mecz z Włochami mamy już za sobą. Dziś niestety nie udało nam się zwyciężyć - skwitował na zakończenie niemiecki gracz.
* Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.