Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-01-22 17:34:11 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Gdańszczanie ponownie lepsi od rzeszowian

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Jak można było przewidywać pojedynek gdańsko-rzeszowski dostarczył wielu emocji. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break, którego w bardzo dobrym stylu, 15:10 wygrali gospodarze. Najbardziej wyrównane okazały się dwa pierwsze sety. Trzecia partia należała zdecydowanie do rzeszowian. Siatkarze Lotosu Trefla w kolejnej odsłonie meczu wytrzymali presję i przedłużyli rywalizację. Dla wicemistrzów Polski jest to kolejne przegrane spotkanie w ciągu kilku tygodni. Dla zawodników po drugiej stronie siatki była to natomiast piąta wygrana z rzędu. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala, co prawda lepiej atakowali i zagrywali (odpowiednio 66 i 12 punktów), jednak bardzo słabo spisali się w bloku. Dwa "oczka" przy 10 rywali prezentują się dość mizernie. MVP spotkania został wybrany Damian Schulz (27 pkt.).

Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). W kontrze skutecznie Pietruczuk i gdańszczanie odskakują na dwa "oczka" (5:3). Chwilowe problemy ze skończeniem ataku mają rzeszowianie, co automatycznie przekłada się na wynik (8:5, 11:7). Gospodarze nie zważając na kłopoty rywali spokojnie kontynuują swoją grę (14:10). As serwisowy Nowakowskiego zmniejsza straty Asseco Resovii do dwóch punktów (14:12). Niestety wicemistrzowie Polski popełniają kolejne błędy (16:12, 18:14). W końcówce partii wyraźnie przebudził się Schmitt, który popisuje się atomową zagrywką (19:17). Trener Kowal chcąc poprawić grę swoich zawodników dokonuje podwójnej zmiany. To zagranie okazuje się bardzo skuteczne, powiem Schoeps znacznie uspokoił atak w swojej drużynie (22:20). Błąd Hebdy oraz punktowy blok rzeszowian, sprawiają, że mamy remis 22:22. Mimo wielu problemów w tym secie ostatecznie lepsi okazują się gracze z Podkarpacia, którzy po asie serwisowym Rossarda wygrywają 23:25.

Początek kolejnej odsłony spotkania to ponownie wyrównana walka obu zespołów (3:3, 6:6). Kiedy wydawało się, że na dwa punkty odskoczą przyjezdni (7:9), trener gdańszczan prosi o wideo-weryfikację, która zmienia wynik na 7:7. Siatkarze Lotosu Trefla skutecznie w kontrze, dzięki czemu mogą w końcu zbudować przewagę (11:9). Kolejny raz w tym spotkaniu rzeszowianom przydarza się chwilowy kryzys (14:11). Trener Kowal prosi o czas. Kiedy to nie przynosi rezultatu na boisku w miejsce Schoepsa i Drzyzgi pojawiają się Tichacek i Schmitt. Gracze z Trójmiasta nie przejmują się problemami rywala. Spokojna gra pozwala im na kontrolowanie tego co dzieje się na boisku (17:12). W trudnym momencie odpowiedzialność na swoje barki bierze Rossard, dzięki czemu jego zespół nie jest jeszcze na straconej pozycji (19:17). Punktowa zagrywka Ivovicia i mamy remis 22:22. Tym razem w końcówce więcej zimnej krwi zachowują gdańszczanie i to oni wygrywają 26:24.

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej prezentują się rzeszowianie (3:5, 4:7). Tym razem gdańszczanie wpadają w dołek i mają problemy ze skończeniem akcji (7:11). Słabe przyjecie Lotosu Trefla nakręca grę gości, którzy pewnie kończą swoje kontry (8:14). Problemy z zagrywką Jakubiszaka ma Ivović, dlatego trener Kowal od razu prosi o przerwę (11:15). Taki zabieg przynosi oczekiwany efekt, gdyż siatkarze Asseco Resovii szybko powracają na zwycięskie tory (12:17, 12:19). Gospodarze na razie są w stanie popisać się tylko pojedynczymi zagraniami (15:21). W końcówce z bardzo dobrej strony pokazuje się Rossard (15:23). Seta pewnym atakiem kończy Schmitt i rzeszowianie wygrywają 17:25.

Czwarta partia początkowo jest dość wyrównana (3:2, 6:5). Seria bloków gdańskich zawodników sprawia, że obejmują oni prowadzenie 8:5. Do tego gospodarze dokładają zagrywkę i na tablicy mamy wynik 11:7. Czas dla trenera Kowala. Rzeszowianie mimo wskazówek swojego szkoleniowca nie są jak na razie w stanie nawiązać walki w rywalami (13:8, 15:9). Z każdą kolejną akcją gracze Lotosu Trefla są coraz bliżej, aby przedłużyć ten mecz (18:11, 20:13). Seria zagrań blok-aut poprawia nieco sytuację Asseco Resovii (21:16). Podopieczni trenera Anastasiego nie tracą jednak chłodnej głowy i spokojnie dążą do realizacji swojego celu (23:20). Seta asem serwisowym kończy Grzyb, a jego zespół wygrywa 25:20.

Tie-breaka lepiej rozpoczynają gospodarze (2:0). Rzeszowianie podobnie jak w poprzednim secie mają spore problemy ze skończeniem własnej akcji (4:1). Pojedyncze zagrania Asseco Resovii nie robią większego wrażenia na rozpędzonych gdańszczanach (7:3). Trener Kowal chcąc jeszcze zmotywować swoich zawodników prosi o czas (9:4). Punktowa zagrywka Ivovicia i skuteczny kontratak Rossarda sprawiają, że tym razem szkoleniowiec Lotosu Trefla wykorzystuje przerwę (9:7). Przez chwilę zespoły walczą punkt za punkt (11:9), jednak serwis Schulza niemal przesądza o wyniku tego pojedynku (13:9). Przyjezdni w końcówce popełniają kolejne błędy, dlatego przegrywają 15:10, a całe spotkanie 3:2.


Lotos Trefl Gdańsk – Asseco Resovia Rzeszów 3:2 (23:25, 26:24, 17:25, 25:20, 15:10)

Składy zespołów:

Lotos Trefl Gdańsk:
Pietruczuk, Schulz, Paszycki, Gawryszewski, Hebda, Masny, Gacek (libero) oraz Niemiec, Grzyb, Stępień, Jakubiszak, Romać

Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Tichacek, Ivović, Rossard, Schmitt, Możdżonek, Wojtaszek (libero) oraz Lemański, Perrin, Schoeps, Drzyzga

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane