PlusLiga | 2017-01-21 11:39:16 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W sobotę w HSW Łuczniczka zostanie rozegrany pomiędzy gospodarzami i AZS Częstochowa. Dla obu drużyn sezon 2016/17 nie jest udany i okupują ostatnie miejsca w tabeli. Nie dziwi zatem fakt, że zespoły traktują sobotnie spotkanie za przysłowiowe sześć punktów.
Na pewno obie drużyny przed startem rozgrywek nie myślały, że będą zajmowały ostatnie miejsca w tabeli. Częstochowianie na siedemnaście rozegranych meczów wygrali tylko trzy i z dorobkiem dziewięciu punktów zamykają tabelę PlusLigi. W ostatnich dwóch meczach przegrali z Cerradem Czarnymi Radom i Jastrzębskim Węglem po 0:3.
- Potrafiliśmy rozgrywać przecież lepsze mecze z tymi mocniejszymi przeciwnikami. Ewidentnie czegoś brakuje w naszej grze. Szybko musimy znaleźć rozwiązanie naszych problemów. Ciężko pracowaliśmy fizycznie na treningach, a także nad psychiką. Mam nadzieję, że to przyniesie pozytywne skutki - powiedział Adrian Szlubowski, przyjmujący AZS Częstochowa.
Nie lepiej sytuacja wygląda z bydgoskiej ekipie. Bydgoszczanie wygrali tylko dwa mecze na siedemnaście. Jedenaście punktów, które mają na swoim koncie plasuje ich na czternastej pozycji.
- Przed nami kolejny mecz o to, żeby przełamać fatalną passę. Jesteśmy w ciągu tylu porażek, że w zasadzie zapomnieliśmy, jak to jest wygrać mecz. Myślę, że AZS Częstochowa jest najbliższym i wydawałoby się, że najlepszym przeciwnikiem, żeby w końcu to zrobić. Jak nie teraz, to już naprawdę nie wiem, kiedy moglibyśmy wygrać. Robimy wszystko, żeby odmienić ten ciężki w tym sezonie los – wyznał Wojciech Jurkiewicz, kapitan Łuczniczki Bydgoszcz cytowany na oficjalnej stronie klubu.
Pierwszy mecz w fazie zasadniczej po zaciętym pięciosetowym pojedynku wygrali częstochowianie. Czy w sobotę kibice zgromadzeni w HSW Łuczniczka będą świadkami podobnego spotkania?
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.