Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-01-17 20:52:35 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Po zaciętym boju górą GKS

Fot.: Anna Jabłczyk

Zespoły z Katowic i Gdańska spotkały się w Spodku, aby rozegrać awansem mecz 26. kolejki PlusLigi. Zarówno pierwszam jak i druga odsłona padła łupem miejscowych, jednak podopieczni Andrei Anastasiego nie poddali się. W trzecim i czwartym secie pokonali swoich rywali, doprowadzając do tie-breaka. Tam, tak jak na przestrzeni całego meczu, toczyła się zacięta walka. Nerwy na wodzy utrzymali miejscowi, którzy przed własną publicznością zapisali kolejne zwycięstwo. Najlepszym graczem tego meczu uznano Siergieja Kapelusa, który zdobył 20 punktów dla katowickiego GKS-u.

Od udanego ataku Siergieja Kapelusa rozpoczęło się starcie w katowickim Spodku, po czym na boisku pierwszym zdobytym punktem zameldował się Dmytro Paszycki (1:1). Błąd własny po stronie przyjmującego Lotosu, dał "oczko" miejscowym (4:3). Po chwili kiwką z drugiej piłki popisał się Marco Falaschi (6:6). W kolejnych akcjach trwała wyrównana walka punkt za punkt (8:8, 10:10, 12:12). W polu zagrywki pojawił się Bartosz Gawryszewski, który ustrzelił swoim serwisem Siergieja Kapelusa (13:14). Z kolei po drugiej stronie siatki dobrze w kontrze odpowiedzieli gospodarze, zaś katowiczanie za sprawą dobrej dyspozycji Sobańskiego uzyskali dwupunktowe prowadzenie (16:14). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił trener Anastasi. Po chwili, w ataku ze środka siatki pomylił się kapitan przyjezdnych (17:20). Tym samym o drugą przerwę poprosił włoski szkoleniowiec gdańszczan, gdy obydwie ekipy powróciły na parkiet zagrały najdłuższą akcję tej odsłony. Na korzyść swojej drużyny rozstrzygnął ją Miłosz Hebda (18:20). Po chwili w polu zagrywki pojawił się Szymon Romać, zaś Piotr Gruszka poprosił o przerwę na żądanie dla swojego zespołu. Atakujący przyjezdnych posłał piłkę daleko w aut (24:21). Pierwszą część katowicko-gdańskiej rywalizacji zamknął atakiem ze skrzydła Siergiej Kapelus (25:22).

Po przegranej w pierwszej partii, przyjezdni z impetem rozpoczęli trzecią odsłonę (1:3). Po chwili z piłki przechodzącej skorzystał Dmytro Paszycki (2:4), zaś Siek ustrzelił serwisem Pietruczuka (4:4). Następnie ręki w polu zagrywki nie zwolnił Karol Butryn i z prowadzenia gdańszczan nie zostało już nic, a gospodarze wyszli na prowadzenie (7:5). Po wideoweryfikacji kolejny atak Karola Butryna okazał się dobry, przewaga miejscowych wzrosła do trzech „oczek” (8:5). Tym samym o przerwę poprosił Andrea Anastasi. Włoski szkoleniowiec, rozpoczął serię zmian, na boisku pojawił się: Jakubiszak, Grzyb oraz Romać (11:5). Młody przyjmujący Lotosu przełamał fatalną serię swojego klubu w ataku (11:6). Po chwili duet Pietraszko-Falaschi zatrzymał na skrzydle Pietruczuka (13:6). Miejscowi nie zwalniali tempa i w każdej kolejnej akcji zwiększali dystans do swoich przeciwników (16:9, 20:11). W końcówce pojedynczym blokiem popisał się Pietraszko, a zatrzymał na środku Wojciecha Grzyba (22:11). Po raz kolejny moment słabej postawy na parkiecie swojej ekipy przełamał Jakubiszak (23:12). Następnie ten sam zawodnik zatrzymał atak w kontrze Siergieja Kapelusa (23:13). Młody atakujący katowiczan dał swojej ekipie pierwszą piłkę setową (24:13). Kiwka miejscowych zamknęła tą część rywalizacji (25:13).

Po 10-minutowej przerwie na parkiet powróciły obydwie drużyny. Walka w tej odsłonie rozpoczęła się od punktowego remisu (1:1). Następnie w polu zagrywki pojawił się Karol Butryn i mocnym serwisem rozbił przyjęcie w ekipie gości (3:1). Po chwili przyjezdni doprowadzili do wyrównania (4:4). Za sprawą dobrej dyspozycji w ataku na prowadzenie wyszli goście (5:7). Wkrótce punktowym atakiem popisał się Rafał Sobański (9:11). Następnie w polu serwisowym rywala pojawił się Damian Schulz i gdańszczanie uzyskali aż cztery punkty przewagi (12:!6). Tym samym o przerwę poprosił trener Gruszka. Po jednej z najdłuższych akcji w tym secie, punkt dla swojej ekipy zdobył atakiem ze środka z drugiej linii Siergiej Kapelus (14:17). Do dorobku punktowego drużyny dopisał się i rozgrywający Lotosu – Michał Masny (14:19). W końcówce niezawodny w tym secie punkt swojej ekipy, czyli Damian Schulz dał swojej drużynie pierwszą piłkę setową (19:24), jednak po drugiej stronie zapunktował Butryn (20:24). Tego seta zakończył atakiem ze skrzydła Bartosz Pietruszuk (20:25).

Czwartą partię od udanego ataku rozpoczął zespół miejscowych (1:0), po czym do wyrównania doprowadzili przyjezdni (1:1). Po chwili dotknięcie siatki po stronie katowiczan powiększyły dystans między obydwoma ekipami do dwóch „oczek” (2:4). Następnie w kontrze do wyrównania doprowadził Karol Butryn (5:5). W kolejnych akcjach przyjezdni uzyskali kilkupunkotwe prowadzenie (9:12). Tym samym o przerwę poprosił Piotr Gruszka. Po czasie Damian Schulz nie zwolnił ręki w polu serwisowym i jego drużyna powiększyła dystnas do rywala (9:13). Następnie asem serwisowym popisał się Bartosz Gawryszewski (12:16). Gdy przewaga rywala wzrosła do pięciu „oczek” na boisko nowych graczy wprowadził szkoleniowiec gospodarza (12:17). Wprowadzony do gry Gert Van Walle, również nie poprawił dorobku punktowego swojej ekipy, ponieważ został zatrzymany przez Schulza ( 14:20). Seta czwartego atakiem ze skrzydła skończył atakujący Lotosu (116:25).

W tie-breaku rozpędzeni gdańszczanie nie zwalniali tempa i uzyskali prowadzenie dwóch „oczek” (2:4). Po chwili do wyrównania doprowadzili miejscowi za sprawą asa serwisowego Siergieja Kapelusa (5:5). Następnie w kontrze wyśmienicie spisał się Karol Butryn (7:6). Przy zagrywce Patryka Niemca, goście uzyskali dwa punkty przewagi (8:10). W odpowiedzi na dobre akcje rywala mocnym zbiciem piłki na siatce popisał się ponownie Karol Butryn (9:10), zaś w kontrze nie poradził sobie Szymon Jakubiszak. Z kolei na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). W końcówce po długiej akcji zatrzymany został Schulz (14:12), zaś o przerwę poprosił trener Andrea Anastasi. Przyjmujący GKS-u Siergiej Kapelus zakończył tego seta i cały mecz (15:13).


GKS Katowice – Lotos Trefl Gdańsk 3:2 (25:22, 25:13, 20:25, 16:25, 15:13)

Skłądy zespołów:

GKS Katowice
: Sobański, Falaschi, Butryn, Pietraszko, Krulicki, Kap[elus, Stańczak (L) oraz MAriański (L), Stelmach, Kalembka, Fijałek, Van Walle, Błoński

Lotos Trefl Gdańśk: Pietruczuk, Paszycki, Hebda, Schultz, Gawryszewski, Masny, Gacek (L) oraz Romać, Jakibuszak, Stępień, Niemiec, Grzyb

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane