PlusLiga | 2017-01-09 10:54:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów rozpoczynając styczeń pełen meczów odniosła cenne zwycięstwo nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Drużynę do wygranej poprowadził kapitan, Mariusz Wlazły. Według Srećko Lisinaca zespół stać na obronę Pucharu Polski, którego atrakcyjnie zapowiadający się finałowy turniej odbędzie się 14-15 stycznia we Wrocławiu. Serbski środkowy opowiedział też, o zwyczajach świątecznych w jego kraju.
PLUSLIGA.PL: Po dwóch setach chyba nikt się nie spodziewał, że wygracie.
SREĆKO LISINAC: Bardzo dobra gra Mariusza Wlazłego wyciągnęła nas z dołka. Prawie nie możliwym jest, żeby przy takiej ilości piłek atakujący miał prawie 70% skuteczności. Jako prawdziwy kapitan pociągnął ten zespół. Później my też dodaliśmy trochę do gry i wygrana jest zasługą całego zespołu, ale sądzę, że przede wszystkim Mariusza. Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa.
Powiedzieliście sobie w szatni coś po dwóch przegranych setach?
- Pierwszy set zaczęliśmy bardzo dobrze, ale pozwoliliśmy, żeby to oni kontrolowali później grę. Wygrali pierwszego seta, a my w drugim secie myśleliśmy za bardzo o tym, co stało się w pierwszym secie. Zagraliśmy bardzo źle, chyba jeden z najgorszych setów w sezonie. Oni objęli prowadzenie 2:0. Uznaliśmy, że zaczynając tego trzeciego seta musimy zagrywać jeszcze mocniej, jeszcze precyzyjniej wykonywać elementy. Nie poddaliśmy się i pokazaliśmy charakter.
Mieliście jakiś dodatkowy trening zagrywki przed spotkaniem? Wchodziło w boisko chyba wszystko.
- Nie, nie mieliśmy na treningu przed meczem żadnego dodatkowego zagrywania, ale udało nam się zagrywać naprawdę dobrze.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Justynia Żółkiewska
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.