PlusLiga | 2017-01-08 16:13:49 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze z Warmii i Mazur przybyli do Katowic, aby zmierzyć się z miejscowym GKS-em. Od pierwszych rozegranych akcji przewagę wypracowali zawodnicy trenera Gardiniego. Tym samym po 78 minutach walki i trzech partiach ze zwycięstwa za komplet punktów mogli cieszyć się siatkarze AZS-u Olsztyn. Wśród wygranych, aż trzech siatkarzy zanotowało 10 punktów wśród Byli to: Jan Hadrava, Wojciech Włodarczyk oraz Aleksander Śliwka, z kolei nagroda MVP trafiła w ręce rozgrywającego Indykpolu - Pawła Woickiego.
W Katowicach beniaminek PlusLigi podjął na swoim terenie ekipę z dalekiego Olsztyna. Podopieczni Piotra Gruszki zdecydowanie na minus rozpoczęli to starcie. Przyjezdni uzyskali aż osiem punktów przewagi (2:10). Dopiero po drugiej przerwie na życzenie trenera GKS-u, Karol Butryn zdobył „oczko” dla swojej ekipy (3:11). Następnie atak w kontrze zaliczył Paweł Pietraszko (6:12). Podopieczni trenera Gardiniego dobrze spisywali się w ataku, dzięki czemu na tablicy wyników widniało wysokie prowadzenie przyjezdnych (9:17). Po chwili w kontrze na siatce został zatrzymany Jan Hadrava (10:18). Następnie błąd dotknięcia siatki popełnił Maciej Fijałek (12:20). Po chwili piłkę dwukrotnie w aut ze skrzydła posłał Karol Butryn (12:23). Pomyłkę swojego kolegi poprawił Siergiej Kapelus (13:23). Piłkę setową dla ekipy gości obronił Gert Van Walle (14:24). Z kolei błąd Pietraszko w ataku sprowadził obydwie ekipy na drugą odsłonę tej rywalizacji (14:25).
Drugi set rozpoczął się od skutecznego bloku Włodarczyk-Zniszczoł na atakującym GKS-u Gercie Van Walle (0:1). Po chwili Siergiej Kapelus zdobył drugie „oczko” dla swojej ekipy (2:2). Po jednej z dłuższych akcji w tej części seta, belgijski gracz w szeregach miejscowych posłał piłkę w aut (3:5), po czym ten sam zawodnik po raz kolejny nie przebił się przez ręce rywala w bloku (3:6). W kolejnych akcjach przewaga trzech „oczek” nadal utrzymywała się, tym samym o przerwę poprosił Piotr Gruszka (5:8). W miejsce Falaschiego na polu gry pojawił się Maciej Fijałek. Następnie atakiem ze środka popisał się Miłosz Zniszczoł. Po chwili moment dobrej gry zanotowali miejscowi, wszystko dzięki punktowemu blokowi na Janie Hadravie oraz asowi serwisowemu Kalembki (11:13). Po chwili na stronę przyjezdnych powróciło prowadzenie, tym razem czteropunktowe (14:18). Następnie atakiem popisał się Rafał Sobański (15:19). Gdy blokiem zatrzymany został czeski atakujący ekipy z Olsztyna o czas poprosił trener Gardini (19:22). W końcówce punktowy blok na Kapelusu zakończył tą odsłonę starcia (20:25).
Po 10-minutowej przerwie obydwie ekipy powróciły na parkiet. Tam przyjezdni zanotowali dwupunktowe prowadzenie (0:2). Po chwili dobrym atakiem popisał się Tomasz Kalembka (4:5). Po chwili skutecznym atakiem popisał się Włodarczyk (4:8), po czym o czas dla swoich siatkarzy poprosił trener Gruszka. Wkrótce dobrym zbiciem piłki na skrzydle popisał się Aleksander Śliwka (6:10). Dystans między obydwoma ekipami zwiększył Miłosz Zniszczoł za sprawą asa serwisowego (7:12). W kolejnych akcjach podopieczni Andrei Gardiniego wypracowali osiem punktów przewagi (9:17). Tym samym o przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarza. Po chwili Bartłomiej Krulicki, zdobył „oczko” dla swojej drużyny (12:19). Następnie w kontrze zaatakował celnie Wojciech Włodarczyk (13:21). W końcówce asem serwisowym popisał się Jan Hadrava (14:23), zaś pomyłka Karola Butryna w polu zagrywki dała pierwszego meczbola przyjezdnym (15:24). Atak Wojciecha Włodarczyka ze środka z drugiej linii zakończył mecz w katowickich Szopienicach (15:25).
GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (14:25, 20:25, 15:25)
Składy zespołów:
GKS Katowice: Falaschi, Błoński, Kalembka, Butryn, Sobański, Pietraszko, Stańczak (L) oraz Fijałek, Van Walle, Krulicki, Stelmach
Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Włodarczyk, Śliwka, Hadrava, Zniszczoł, Pliński, Żurek (L).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.