Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-01-07 17:11:07 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Mecz na szczycie dla bełchatowian

Fot.: Magdalena Kudzia

Hit tej kolejki PlusLigi od samego początku zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Doskonale spisująca się w tym sezonie ekipa ZAKSY chciała kontynuować swoją dobrą passę i z bełchatowskiego terenu wywieźć komplet punktów. Podopieczni nowego selekcjonera reprezentacji Polski mieli w swoich rękach wszystko, by swój plan zrealizować, ale po dwóch wygranych setach role nieco się odwróciły i trzy kolejne partie padły łupem gospodarzy. MVP spotkania został Mariusz Wlazły.

Pierwszą partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli bełchatowianie Już od początku spotkania swoje nieprzeciętne umiejętności prezentuje Mariusz Wlazły (4:1). Po asie serwisowym atakującego bełchatowskiego teamu o czas zmuszony był poprosić Ferdinando de Giorgi (6:2). Po powrocie na plac gry Wlazły nie zwalniał tempa i dopisywał na swoje konto kolejne punkty. Gospodarze postawili swoim rywalom bardzo wysokie wymagania i niesieni dopingiem kibiców uzyskali dużą przewagę (8:2). Kędzierzynianie nie zamierzali jednak się poddawać i dzięki skutecznej grze blokiem zdołali nieco odrobić straty i przy stanie 8:7 i tym razem czas zmuszony był wykorzystać Philippe Blain. Siatkarze bełchatowskiej Skry od samego początku spotkania utrzymują na swoim koncie zbudowaną wcześniej przewagę (12:9). Do gry włącza się Konarski i kędzierzynianie niemal całkowicie wyrównują straty punktowe (15:14). Na środku siatki dobrze spisuje się Wiśniewski, nie pozwalając tym samym gospodarzom na ponowne zbudowanie przewagi (19:18). Przez blok nie przebija się Wlazły i na tablicy wyników pojawia się remis (21:21). W najważniejszej fazie seta błąd w ataku popełnia Winiarski i oczko więcej na swoim koncie mają przyjezdni z Kędzierzyna (21:22). Przepychankę na siatce wygrywa Toniutti i ZAKSA ma pierwszą piłkę setową 22:24). Pierwszą partię wygrywają przyjezdni dzięki skuteczności Wiśniewskiego (23:25).

Początek drugiej partii ponownie należy do gospodarzy, którzy od razu zapisują na swoim koncie dwa punkty (2:0). Po serii oczek zdobytych przez przyjezdnych o czas dla swoich podopiecznych zmuszony był poprosić Philippe Blain (2:5). Przez blok Wiśniewskiego nie przebija się Lisinać i ponownie reagować musi szkoleniowiec ekipy gospodarzy (3:7). Swój team do ataku nawołuje Wlazły wespół z Michałem Winiarskim (5:8). Kędzierzynianie wykorzystują każdy, nawet najdrobniejszy błąd bełchatowskiego teamu (5:11). Szkoleniowiec gospodarzy decyduje się na zmiany i na parkiecie pojawia się Szalpuk w miejsce Winiarskiego. Skuteczna akcja w wykonaniu Konarskiego sprawia, że na kędzierzyńskim koncie jest już siedem punktów przewagi (8:15). Bełchatowianie starają się za wszelką cenę niwelować różnice punktowe i po asie serwisowym Kłosa o czas dla swojej ekipy prosi Ferdinando de Giorgi (11:15). Przez potrójny blok przyjezdnych nie przebija się Bednorz (11:17). W polu zagrywki punktuje Bieniek a błędy zaczyna popełniać Wlazły i to kędzierzynianie zmierzają do zapisania na swoim koncie wygranej w kolejnej partii (13:21). Atakujący gospodarzy pokazuje swoją siłę w polu serwisowym i do reakcji zmuszony zostaje Ferdinando de Giorgi (18:22). Ostatecznie przewaga przyjezdnych była na tyle bezpieczna, że zdołali oni zwyciężyć również w drugiej partii (19:25).

As serwisowy Bieńka oraz skuteczny blok Tonniuttiego sprawiają, że dwa oczka przewagi na swoim koncie mają przyjezdni (1:3). Obie ekipy nawiązują walkę punkt za punkt (7:8). Ponownie w polu serwisowym dobrze spisuje się Wlazły i po chwili bełchatowianie prowadzą różnicą dwóch punktów. O czas w tej sytuacji zmuszony jest poprosić szkoleniowiec ZAKSY (10:8). Przez blok przebija się Kłos, a kolejne oczko dokłada atakujący teamu gospodarzy (12:9). Po chwili obie ekipy powracają do walki punkt za punkt, w której minimalnie lepsi są bełchatowianie (14:13). Dobrą zagrywką popisuje się Szalpuk (19:16). Dobrze na boisku spisuje się także Penchev, który dzielnie wspiera swojego atakującego (21:17). Po kędzierzyńskiej stronie siatki zaczynają mnożyć się błędy własne, a blokiem zatrzymany zostaje Deroo (23:17). Zmagania w tej partii zwieńczone zostają blokiem Wlazłego (25:18).

Początek czwartej partii przynosi ze sobą błędy w polu serwisowym po obu stronach siatki (2:3). W dalszym ciągu wysoką skuteczność utrzymuje Wlazły, na co szybką odpowiedź daje Wiśniewski, obijając bełchatowski blok (3:5). Do gry włącza się Konarski i po kędzierzyńskiej stronie siatki są dwa punkty przewagi (6:8). Do remisu błyskawicznie doprowadza Mariusz Wlazły (8:8). Blokiem Szalpuka zatrzymany zostaje Konarski, w piłkę w aut posyła Deroo. O czas prosi szybko Ferdinando de Giorgi (11:9). Po krótkiej chwili lepsi na parkiecie są przyjezdni z Kędzierzyna i tym razem przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje trener bełchatowskiej Skry (11:12). Po powrocie na plac gry punkt dla gospodarzy zdobywa Kłos, a kolejny raz myli się Deroo (14:13) i w jego miejsce na parkiecie pojawia się Buszek. As serwisowy Pencheva wymusza na de Giorgim szybką reakcję na wydarzenia boiskowe (17:15). Zagrywka punktuje Lisinać a blokiem zatrzymany zostaje Tillie, co sprawia, że na horyzoncie coraz śmielej jawi się wizja tie-breaka (21:16). Piłkę setową dla bełchatowian przynosi skuteczne zagranie Pencheva (24:19). Rywalizacja w tym secie kończy się po zepsutej zagrywce Buszka i o podziale punktów zdecyduje tie-break (25:20).

Piątą, decydującą partię otwiera błąd Lisinaca (0:1). Bezbłędny od pewnego momentu jest Wlazły (3:2). Dwa punkty przewagi po bełchatowskiej stronie siatki zmuszają Ferdinando de Giorgiego do szybkiej reakcji (5:3). W polu serwisowym punktuje Kłos i to gospodarze kontrolują przebieg rywalizacji w najważniejszej fazie dzisiejszego starcia (6:3). Przy zmianie stron bełchatowianie utrzymują na swoim koncie wypracowaną wcześniej przewagę (8:5). Ponownie o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec kędzierzyńskiej ekipy, widząc, że szansa na wygrana zdecydowanie ucieka (9:6). Pojedynczy blok Szalpuka na Konarskim zdaje się być momentem, w którym kędzierzynianie tracą szansę na zwycięstwo w Bełchatowie (11:6). Piłkę meczową dla gospodarzy przynosi skuteczne zagranie w wykonaniu Wlazłego (14:9). Całe spotkanie wieńczy atak Wlazłego po kędzierzyńskim bloku (15:9).



PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (23:25, 19:25, 25:18, 25:20, 15:9)

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Wlazły, Lisinac, Kłos, Szalpuk, Winiarski, Milczarek (L) oraz Janusz, Penczew, Bednorz, Kurek;

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Tillie, Konarski, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Toniutti, Zatorski (L) oraz Czarnowski, Buszek, Semeniuk;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane