PlusLiga | 2016-12-14 20:19:26 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Spotkanie w Lubinie zapowiadało się bardzo ciekawie. Obie drużyny w tym sezonie PlusLigi pokazują dużo dobrej siatkówki. Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni z Olsztyna, którzy wygrali dwa sety. Po dziesięciu minutach przerwy na parkiecie pojawiła się mała odmiana i stery objęli lubinianie, wygrywając trzecią partię 25:21. Wiele wskazywało na to, że podopieczni trenera Cretu wrócili na właściwe tory i swoją dobrą grę będą kontynuowali w dalszej fazie meczu, jednak tak się nie stało. Olsztynianie, chcąc za wszelką cenę wywieźć na Warmię i Mazury komplet punktów, przypieczętowali swój sukces w secie numer cztery. MVP spotkania został Aleksander Śliwka.
Na początku pierwszej partii, dzięki swojej dobrej zagrywce, olsztynianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (0:2). Gospodarze jednak błyskawicznie zabrali się za odrabianie strat (2:2). Oba teamy prowadzą walkę punkt za punkt (4:4). Po bloku na Hadravie dwa oczka więcej na swoim koncie mają gospodarze (6:4). Przewagi lubinianom nie pozwalają utrzymać ich własne błędy (6:6). Team prowadzony przez trenera Cretu powraca do wcześniejszej przewagi dzięki asowi serwisowemu [b[Haina[/b] (11:9). W ekipie AZS-u zaczyna funkcjonować element bloku i olsztynianie doprowadzają do kolejnego w tym secie remisu (13:13). Do gry włącza się Śliwka i po kolejnym jego skutecznym zagraniu o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec gospodarzy (14:16). Po powrocie na plac gry, przyjmujący ekipy gości popisuje się skuteczną zagrywką, a trener Cretu zmuszony jest do ponownej reakcji (16:19). Nieporozumienia po lubińskiej stronie siatki sprawiają, że to przyjezdni są coraz bliżej zwycięstwa w partii inaugurującej to spotkanie (17:23). Ostatecznie rywalizacja w tej partii kończy się pewnym zwycięstwem olsztynian (19:25).
W drugiej partii zaczyna funkcjonować blok lubinian i od razu uzyskują oni dwa punkty przewagi (2:0). Po olsztyńskiej stronie siatki mnożą się błędy własne co pozwala gospodarzom na powiększenie różnicy punktowej (4:1). Akademicy z Olsztyna błyskawicznie odrabiają straty, a wynik udaje się wyrównać po punkcie zdobytym blokiem (5:5). Przez pewien czas na boisku trwa walka punkt za punkt, która zostaje przerwana błędem Włodarczyka w ataku (10:8). Skuteczną zagrywką popisuje się Zniszczoł i ponownie na tablicy wyników pojawia się remis (10:10). Dobre momenty przeplatane są błędami, i po pomyłce Śliwki znów o dwa oczka lepsi są gospodarze (14:12). W tej sytuacji o czas prosi trener Gardini. Po wznowieniu gry inicjatywa należy do Śliwki, który po raz kolejny dziś doprowadza do remisu (14:14). Znów trwa walka punkt za punkt, aż do chwili kiedy lepsi okazują się przyjezdni. Przerwę wykorzystuje więc trener Cretu (18:19). Lubinianie zaczynają popełniać błędy, co od razu wykorzystują olsztynianie (19:22). W końcówce seta stan rzeczy próbują jeszcze odwrócić siatkarze Cuprum, ale ostatecznie ponownie lepsi okazują się akademicy z Olsztyna (22:25).
Niesieni na fali dwóch wygranych partii olsztynianie dążą do zakończenia tego spotkania w trzech setach (1:3). As serwisowy Hadravy i dobra postawa Śliwki powiększają różnice punktowe do czterech oczek (1:5). Błyskawicznie o czas zmuszony jest poprosić trener Cretu. Po powrocie na plac gry lubinianie punktują blokiem (3:6). W ekipie gości mnożą się błędy, co pozwala gospodarzom na znaczne zniwelowanie różnic punktowych (5:6). Tym razem o czas dla swoich podopiecznych prosi Andrea Gardini (5:6). Po powrocie na plac gry nawiązuje się zacięta walka punkt za punkt (10:10). Olsztynianie nie wykorzystują swojej szansy i dwa oczka więcej mają na swoim koncie gospodarze (12:10). Nie wystarcza to na długo, bo goście błyskawicznie wyrównują stan rywalizacji (16:16). Skuteczny blok Zniszczoła sprawia, że przewagę budują goście i przerwę wykorzystuje szkoleniowiec Cuprum Lubin (16:18). Z prezentu w postaci przechodzącej piłki korzysta Gunia i na tablicy wyników ponownie mamy remis (18:18). W najważniejszej fazie seta ciężar gry na swoje barki bierze Malinowski (23:21). Lubinianie nie oddają prowadzenia w tym secie i przedłużają swoje szanse w tym spotkaniu (25:21).
Pewnie czwartą partię rozpoczynają przyjezdni i po ataku Plińskiego ze środka siatki mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (0:2). Do dobrej gry wraca Śliwka, wspierany przez Hadravę (3:6). Wynik zostaje nieco zniwelowany przez błąd Grobelnego w polu serwisowym (7:8). Przy stanie 8:11 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Cretu. W dalszym ciągu wysoką dyspozycję utrzymuje Śliwka (9:12). Bardzo dobrze na środku siatki radzi sobie Zniszczoł (12:15). Lubinianie próbują za wszelką cenę odwrócić losy tej partii i odrabiają straty (14:15). Siatkarze Cuprum popełniają błędy w przyjęciu, a skutecznym atakiem popisuje się Włodarczyk (15:18). Dwa punkty różnicy pomiędzy ekipami sprawiają, że o czas prosi Andrea Gardini (17:19). W wyrównanej końcówce blok rywali obija Śliwka (20:21). Lubinianie nie stronią od błędów własnych, a blokiem zatrzymany zostaje Malinowski i olsztynianie są już bardzo blisko końcowego sukcesu (21:24). Akademicy z Olsztyna stawiają kropkę nad "i", zdobywając ostatni punkt w tym spotkaniu skutecznym blokiem (23:25).
Cuprum Lubin - Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (19:25, 22:25, 25:21, 23:25)
Składy zespołów:
Cuprum Lubin: Kaczmarek, Pupart, Bohme, Taht, Hain, Łomacz, Rusek (L) oraz Malinowski, Gorzkiewicz, Gunia, Koumentakis, Grobelny;
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Zniszczoł. Śliwka, Woicki, Włodarczyk, Żurek (L) oraz Makowski, Buchowski, Palacios;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.