Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-12-10 22:58:51 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Skra wywozi punkty z Częstochowy

Fot.: CEV

Bełchatowianie w ramach kolejnego plusligowego pojedynku udali się do Częstochowy na starcie z AZS-em. Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy to po emocjonującej grze na przewagi zapisali zwycięstwo w pierwszej partii spotkania. Bełchatowianie szybko zgromadzili siły potrzebne do wygrania kolejnych odsłon, nie pozostawiając złudzeń kto był faworytem tego meczu. Statuetka MVP powędrowała do młodego przyjmującego bełchatowian, Artura Szalpuka. Zawodnik PGE zgromadził 16-ście "oczek" na swoim koncie. Zaraz po nim z 14-stoma punktami uplasował się Mariusz Wlazły.

Gospodarze rozpoczęli partię od skutecznych ataków Polańskiego i Grebeniuka. W ekipie z Bełchatowa błąd na zagrywce popełnił Uriarte, a chwilę później to samo przytrafiło się Penczev'owi, dzięki czemu AZS wyszedł na prowadzenie w meczu (5:3). Po skończonych akcjach Grebeniuka częstochowianie prowadzili już trzema "oczkami", jednak do przerwy Skrze udało się zniwelować straty do dwóch punktów (8:6). Mimo dobrej gry na siatce gospodarzy, PGE odrobiła straty, a po asie serwisowym Mariusza Wlazłego udało się jej także wyjść na prowadzenie. Przewaga Skry nie utrzymała się długo, bowiem Moroz i Polański mocno wzięli się od pracy i w szybkim czasie AZS znów miał przewagę nad rywalami (19:17). Sporo błędów własnych popełniali bełchatowianie, częste błędy na zagrywce i nieporadność w bloku sprawiała, iż gospodarze pewniej kroczyli po wygraną w tej partii (24:23). Z opresji wyratował zespół Karol Kłos, a chwilę później po skończonej akcji Kurka, to Częstochowa musiała bronić się przed kontrą przeciwników. Po długiej grze "punkt za punkt" ostatecznie AZS zakończył partię, a konkretnie Grebeluk popisową akcją na siatce, tym samym pierwszą odsłonę wtgral gospodarze 30:28.

Drugi set od początku układał się po myśli bełchatowian, skuteczny atak Wlazłego, a chwilę później także blok zaprezentowany przez tego zawodnika dał Skrze pięciopunktowe prowadzenie (6:1). AZS-owi nie było łatwo odrobić zgubionych "oczek", jednak po interwencji Grebeniuka i Szumury odrobili oni dwa punkty. Bełchatowianie mocno nakręcili się po przegranym pierwszym secie i nie odpuszczali rywalom. Przewaga ich wzrastała bardzo szybko, na co nie byli przygotowani zupełnie gospodarze (6:14). Zdecydowanie ku zwycięstwu zmierzała Skra, cały czas zawzięcie walcząc o każde "oczko" w meczu. Niekorzystny wynik dla gospodarzy pojawił się po przerwie regulaminowej, gdzie goście prowadzili już 17:10. Bez problemu akcje wyprowadzili Kłos i Kurek, co przybliżyło Skrę do wygrania drugiego seta. Sporo błędów własnych popełnili w końcówce częstochowianie, a partię zakończył udany blok Gladyra (15:25).

Kolejną partie obie ekipy rozpoczęły bardzo wyrównanie, po skończonych akcjach Moroza trzy punkty z rzędu zapisały się na koncie AZS-u. Bełchatowianie nie pozostawali długo dłużni i odwdzięczyli się równie skutecznymi atakami ze środka (6:6). Skra momentalnie wykorzystała nieuwagę rywali i dopisała na swoje konto cztery "oczka". Po akcji Szalpuka i skutecznym bloku Uriarte było już 12:8. W drużynie z Częstochowy o odzyskanie straconych punktów zawzięcie walczył Buniak, najpierw w ataku, a chwilę później zdobywając asa w polu serwisowym (12:15). Przy kolejnych akcjach dobrze radzili sobie gospodarze, częstochowianie tuż po regulaminowej przerwie wykazali się dużą skutecznością na siatce, doprowadzili do niezwykle wyrównanej końcówki trzeciej partii. Grebeniuk z łatwością poradził sobie z blokiem rywali, za to błędy w drużynie bełchatowian popełnili Kłos i Bednorz (19:20). Mimo, iż udało się gospodarzom doprowadzić do remisu, nie cieszyli się długo z osiągniętego wyniku. Skra bowiem szybko podreperowała swój atak i kolejne trzy punkty z rzędu zapisali na swoim koncie po udanych akcjach Gladyra i Szalpuka. Ostatecznie po błędzie Moroza w ataku 25-te "oczko" powędrowało na konto bełchatowian i tym samym prowadzili już oni w całym spotkaniu 2:1.

Początkowo czwartą odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze, zapisując na swoim koncie kilka cennych "oczek". Przejezdni szybko jednak starty odrobili, a po skończonych atakach Szalpuka i dobrej grze na środku Kłosa prowadzili już 10:6. Przy kolejnych akcjach popis w bloku dali Janus i Kowalski, którzy zdobyli dla AZS-u punkty bezpośrednio z zatrzymania rywali (8:11). Bełchatowianie nie przypatrywali się długo dobrej grze rywali, sami odwdzięczyli się kilkoma popisowymi akcjami. Bartosz Kurek zaskoczył przeciwników atakiem ze skrzydła, chwilę później podobnie zachował się Artur Szalpuk strasząc gospodarzy mocną kontrą. Mimo dobrej gry AZS-u Częstochowa w końcówce spotkania, bezapelacyjnie w każdym elemencie lepiej spisywali się goście. Kilka punktów odrobili jeszcze częstochowianie, jednak z pięciopunktowej przewagi Skry, pozostały im trzy "oczka", które zadecydowały o losach tego meczu (21:24). W ostatniej akcji triumfował Gladyr, a gospodarze musieli przełknąć gorzki smak porażki.


AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 1:3
(30:28, 15:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:

AZS: Kowalski T., Polański, Moroz, Buniak, Szymura, Grebeniuk, Kowalski A. (libero) oraz Wawrzyńczyk, Adamajtis, Janus i Buczek

Skra: Wlazły, Kłos, Gladyr, Uriarte, Szalpuk, Penczew, Piechocki (libero) oraz Kurek, Bednorz i Janusz

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane