PlusLiga | 2016-12-11 10:39:02 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- To nie był łatwy mecz. Napociliśmy się trochę. Po porażce w Rumunii chcieliśmy odbudować nasze morale. Dziękujemy kibicom za liczne przybycie i doping - mówił po meczu w Częstochowie Jurij Gladyr.
- Pierwszy set, jak wskazuje wynik 28:30, był bardzo trudny. Przeciwnicy nabrali wiatru w żagle i grali przed swoją publicznością bardzo dobrze. My straciliśmy trochę koncentrację. Nie mówię o niedocenieniu rywala, tylko o swoich błędach, które popełniliśmy w końcówce. Pózniej nakręciliśmy się i wygraliśmy 3:1, pewnie kontrolując spotkanie - podsumował środkowy PGE Skry, zastępujący Srećko Lisinaca.
- Wychodziła mi zagrywka. To zadanie każdego zawodnika. Cieszę się, że "siedziała" i mogłem pomóc zespołowi - komentował zdobywca 10 punktów (7 atakiem przy 78 proc. skuteczności, 2 zagrywką i 1 blokiem).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.