PlusLiga | 2016-12-06 10:09:35 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
Początek sezonu nie był udany dla Łuczniczki Bydgoszcz. Po 12. kolejkach zespół zajmuje w tabeli PlusLigi 14. miejsce. W ostatnim meczu przegrał z LOTOSEM Treflem Gdańsk 1:3. - Ciężko być zadowolonym z takiego rezultatu - powiedział środkowy bydgoszczan, Jan Nowakowski.
pzps.pl: Po pierwszym wyrównanym i wygranym przez wasz zespół secie wydawało się, że jesteście w stanie ugrać w tym spotkaniu więcej. Czego zabrakło w kolejnych odsłonach?
Jan Nowakowski: Przede wszystkim przyjechaliśmy do Trójmiasta z nastawianiem, żeby coś wygrać. To nie jest tak, że powiedzieliśmy sobie od razu w szatni, że przegrywamy i jedziemy do domu. W pierwszym secie graliśmy i wygraliśmy. Co się stało w następnych, nie wiem i mam zamiar się dowiedzieć, oglądając wideo z tego meczu. Na pewno w jakimś stopniu straciliśmy przyjęcie i gorzej zagrywaliśmy.
Po dwunastu kolejkach macie na swoim koncie dwa zwycięstwa. Raczej was to nie zadowala. Z czego wynika tak niekorzystny bilans?
- Nie jesteśmy zadowoleni, bo ciężko być zadowolonym z takiego rezultatu. Wynika to z tego, podobnie jak w meczu z Gdańskiem, że zbyt słabo zagrywamy i czasem mamy problemy w przyjęciu. Tutaj na pewno musimy dopatrywać się przyczyn porażek.
Czy forma któregoś z plusligowych zespołów cię zaskoczyła, biorąc pod uwagę dotychczas rozegrane mecze?
- Nie. Generalnie bardzo pozytywnie pokazuje się Jastrzębie, a pozostałe zespoły grają tak, jak można było się tego spodziewać.
*więcej na pzps.pl
**rozmawiała Monika Tomczyk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.