PlusLiga | 2016-12-05 11:41:54 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W poniedziałek na zakończenie dwunastej kolejki PlusLigi AZS Częstochowa zmierzy się na wyjeździe z Espadonem Szczecin. - Chcemy wrócić z kompletem punktów - mówi Michał Szalacha, środkowy Akademików.
W ostatniej kolejce PlusLigi częstochowianie przed własną publicznością podjęli wicemistrzów Polski - Asseco Resovię Rzeszów. Gospodarze w pierwszym i trzecim secie toczyli naprawdę równorzędną walkę. Ostatecznie jednak lepsi okazali się goście. Można pokusić się o stwierdzenie, że podopieczni Michała Bąkiewicza nie wykorzystali szansy na urwanie punktów drużynie z Podkarpacia.
- GKS Katowice był dobrym przykładem, że każdy zespół może powalczyć z Asseco Resovią. Rzeszowianie nie są w najlepszej dyspozycji, co widać po ich grze, ale ten mecz z nami kontrolowali od początku do końca. Mogliśmy chociaż urwać seta lub dwa, ale się nie udało. Pokazali, że są sportowo lepsi, a my z kolei, że mamy serce do walki. Myślę, że kibicom ten mecz mógł się podobać, choć zakończył się wynikiem 0:3 - powiedział Michał Szalacha, środkowy AZS Częstochowa.
W poniedziałek na zakończenie dwunastej kolejki spotkań biało-zieloni na wyjeździe zmierzą się z beniaminkiem rozgrywek - Espadonem Szczecin, który ma na swoim koncie tylko dwa zwycięstwa.
- Do Szczecina wyjechaliśmy wcześnie, aby odbyć jeszcze trening na hali. Nie ma co ukrywać, że pojechaliśmy tam po punkty. Espadon jest naszym sąsiadem w tabeli, musimy tu zagrać dobrze. Ostatnio przygotowywaliśmy się głównie pod mecz w Szczecinie. Trenowaliśmy bardzo ciężko, dlatego mamy nadzieję zagrać dobrze i wrócić do Częstochowy z kompletem punktów - zakończył Szalacha.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.