PlusLiga | 2016-12-03 22:49:00 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze ONICO AZS-u Politechniki Warszawskiej Jakuba Bednaruka podejmowali na własnym parkiecie szukających nowych punktów do swojego ligowego dorobku, zawodników MKS-u Będzin. Widowisko zakończyło się po pięciu setach gry, korzystnie dla bardziej zdeterminowanych w tie-breaku gospodarzy. Najbardziej wyrównaną odsłoną była niewątpliwie partia pierwsza, którą ostatecznie zwyciężyli goście 38:36, dostarczając wiele emocji kibicom obu zespołów. Warszawski rozgrywający Paweł Zagumny otrzymał statuetkę MVP. Równie dobrze na boisku spisywał się we wspomnianym meczu Michał Filip, który zgromadził na swoim koncie aż 33 "oczka".
Od trzech udanych akcji mecz rozpoczęli siatkarze Politechniki, a dwie z nich należały do Michała Filipa (3:3). W ekipie z Będzina na parkiecie szalał Araujo Rodrigues, który z kolei przypisał sobie cztery "oczka", a pożniej dopisał kolejne po skutecznym bloku na gospodarzach (4:8). Na pierwszej przerwie technicznej przejezdni mieli czteropunktową przewagę, jednak od razu po wznowieniu gry udany atak Filipa zniwelował prowadzenie rywali. MKS szybko wziął się do pracy i chwilę później wrócił do komfortowej różnicy punktowej sprzed przerwy, a po udanym bloku Kozuba zdołali wypracować sześć punktów przewagi (7:13). Nie trzeba było czekać długo na odpowiedź Politechniki, skuteczna akcja Samicy i dobra gra na środku Wrony dała 11-ste "oczko" gospodarzom. Przed drugim regulaminowym czasie Warszawa odrobiła trudny dla siebie wynik, jednak po udanej akcji Walińskiego nadal prowadził Będzin (14:16). AZS nie odpuścił rywalom i w szybkim czasie wysunął się na prowadzenie po skończonym ataku Michała Filipa. Przez końcówkę partii toczyły się akcje "punkt za punkt", a żadna drużyna nie była w stanie zdobyć dwóch "oczek" z rzędu i zakończyć losy tej odsłony. Ze środka rywali zaskoczył Andrzej Wrona, po chwili jednak kontrą odpowiedzieli warszawiakom przejezdni. Dopiero po skończonej akcji Rejno, a chwilę później Walińskiego Będzin zwyciężył w grze na przewagi i tym samym wygrał odsłonę 38:36.
Drugą partię wyrównanie rozpoczęły obie drużyny i przez dłuższy czas żadna z ekip nie wychodziła na znaczące prowadzenie. Sporo błędów własnych popełniali na siatce zawodnicy z Warszawy, jednak po każdej nieudanej akcji szybko rehabilitowali się kolejną, która była już udaną. Po przerwie nieco lepiej operowali piłką przejezdni, dzięki czemu udało im się zyskać trzy "oczka" przewagi do rywali (10:13). W zespole MKS-u przodowali Rejno i Rodrigues w tym czasie gry, zdobywając cenne punkty dla swojej ekipy. W polu serwisowym popisał się Waliński, dając już pięciopunktowe prowadzenie gościom (14:19). Czas wzięty dla selekcjonera Bednaruka sporo zmienił w grze jego podopiecznych, skuteczniej grali na siatce, a za sprawą polepszenia jej na środku zyskali 18-ste "oczko". Będzin nie odpuszczał i nadal wywierał presję na swoich przeciwnikach, po błędzie Mikołajczaka w polu serwisowym zyskali oni piłkę setową (20:24). Stołeczni nie oddali partii bez walki i szybko zniwelowali straty do gości, udaną zagrywką popisał się Michał Filip, jednak przy kolejnym serwie "zatrzęsła" mu się ręka, przez co przejezdnym udało się zyskać upragniony punkt do wygranej w drugiej odsłonie (23:25).
Podobnie jak w secie drugim zespoły toczyły zażartą walkę od pierwszej piłki, jednak MKS zdobywał "oczka" przede wszystkim dzięki błędom jakie popełniali ich rywale. Kwolek jeszcze przed przerwą popisał się punktową zagrywką, ale to Będzin schodził z przewagą na regulaminową pauzę w grze (7:8). Nie było łatwo żadnej z drużyn wypracować kilka "oczek" dystansu między przeciwnikiem, jednak jako pierwszym udało się to warszawiakom, a ich dobrą passę zapoczątkował Andrzej Wrona atakiem ze środka (13:10). Po chwili dwa skuteczne bloki zapisał na swoim koncie Filip (16:11). Gra MKS-u stanęła w miejscu, było widać znacznie większe parcie po stronie gospodarzy. Seria udanych zagrywek Politechniki sprawiła, że odskoczyli rywalom aż na 8. "oczek", w tych elementach triumfowali Wrona wraz ze swoim następcą w polu serwisowym Filipem. (22:14). Zdecydowanie był to ważny moment dla AZS-u, kluczowy dla losów nie tylko tej partii, ale i całego spotkania. Mimo późniejszych akcji Rejno i Walińskiego nie udało się MKS-owi odrobić tak dużych strat do Stołecznych przez co ten set musieli spisać na straty. Po punktowej akcji Kwolka upragnione "oczko" wywalczyli gospodarze, a co za tym idzie pozostali w grze o wygraną w spotkaniu (25:18).
Kolejna partia przez dłuższy czas szła po myśli przejezdnych, udawało się im dotrzymać kroku "rozswawolonym" po wygranej odsłonie gospodarzom. Skuteczne ataki Kwolka dały AZS-owi "oczka" przewagi, dzięki czemu z przewagą schodzili na regulaminową przerwę (8:5). Kilka błędów własnych pojawiło się po czasie u ekipy Bednaruka, MKS nie potrafił jednak wykorzystać na tyle dobrze swojej szansy, aby doprowadzić do zmiany lidera w tej części spotkania (13:10). Politechnika zawzięcie dążyła do rozegrania tie-break'a przed własną widownią, co mocno cieszyło zgromadzonych warszawskich fanów w hali. Skuteczne akcje w wykonaniu Kowalczyka i Kwolka dały czteropunktowe prowadzenie gospodarzy (17:13). Chwilę później ważne "oczko" z zagrywki dopisał na swoje konto także Michał Filip. Przy kolejnych akcjach nie popisali się zarówno siatkarze Warszawy jak i Będzina. MKS stracił w polu serwisowym trzy punkty, co przybliżyło warszawiaków do zwycięstwa w tej partii (23:16). Nie było łatwo przejezdnym odrobić strat, szczególnie, że świetna gra gospodarzy mocno utrudniała im każde zdobycie "oczka". Szalę przechylił Wrona atakując ze środka prosto w parkiet swoich rywali, zyskując 24. punkt dla AZS-u (24:18). MKS-owi nie powiodło się przy próbie odrobienia strat do przeciwników, w krótkim czasie na konto Warszawy trafiło upragnione 25-te "oczko".
W tie-break'u od początku prowadzili zawodnicy AZS-u, skutecznie wyprowadzając każdą akcję. Świetnie w bloku spisywał się Paweł Zagumny, który w meczu mocno przysłużył się kolegom w tym elemencie gry (6:2). MKS Będzin był nieco rozbity podczas piątej partii, zawodnicy nie mogli odnaleźć swojego rytmu z poprzednich partii, co mocno rzutowało na losy tego seta. Przy kolejnych akcjach dużo błędów własnych popełnili przejezdni, a Warszawa wykorzystując niemoc rywali kończyła każde z nich (11:5). Gdy Ratajczak pomylił się w polu serwisowym Stołeczni zyskali już 7. "oczek" przewagi (13:6). Akcja Michała Filipa dała im piłkę meczową, która wykorzystali w pierwszym możliwym działaniu, wygrywając tym samym całe spotkanie 3:2.
ONICO AZS Politechnika Warszawska – MKS Będzin 3:2
(36:38, 23:25, 25:18, 25:18, 15:7)
Składy zespołów:
AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk, Zagumny, Wrona, Samica, Filip, Łapszyński, Kwolek, Gruszczyński (libero) oraz Olenderek (libero), Swirydowicz, Firlej i Mikołajczak
MKS Będzin: Waliński, Roberts, Kozub, Ratajczak, Rejno, Araujo, Potera (libero) oraz Woch, Stysiał (libero), Peszko i Russell
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.