PlusLiga | 2016-12-02 22:20:10 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Po przegranym spotkaniu z Cuprum Lubin na własnym boisku, dziś jastrzębianie wywożą z Radomia komplet punktów. W ekipie ze Śląska w dalszym ciągu na parkiecie nie zobaczyliśmy kontuzjowanego Macieja Muzaja. Pomimo braku pierwszego atakującego jastrzębianie byli w stanie zakończyć spotkanie swoim zwycięstwem, które zagwarantowało im zdobycie trzech cennych punktów. Wszystkie partie, poza trzecią, miały niezwykle zacięty przebieg i dopiero końcówki decydowały o zwycięstwie drużyn. Ciekawe akcje przeplatane były mnóstwem zepsutych zagrywek po obu stronach siatki. Swoje dobre i złe chwile przeżywał na boisku Bartłomiej Bołądź, który dla swojej ekipy zdobył 14 punktów. Statuetką MVP wyróżniony został Scott Touzinsky.
Pierwszy punkt w tym spotkaniu pada dla gości po skutecznym ataku Olivy z lewego skrzydła (0:1). W kolejnej akcji szybko odpowiada Żaliński (1:1). Po kilku chwilach jastrzębianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (1:3). Nieco dłuższa wymiana kończy się obiciem bloku rywali przez Bołądzia (2:3). Kolejna w tej partii dłuższa wymiana kończy się szczęśliwie dla gospodarzy (3:4). Przez blok nie przedziera się Strzeżek i na tablicy wyników pojawia się remis (4:4). Dobra zagrywka Olivy daje przyjezdnym okazję do odbudowania przewagi (4:7). Ręki nie wstrzymuje Bołądź i nie pozwala na powiększanie się dystansu punktowego pomiędzy ekipami (6:7). Zagrywający Fornal „obija” Strzeżka, a jego koledzy mylą się w kolejnej akcji i to radomianie mają oczko przewagi (9:8). Kędzierski wykorzystuje Kohuta na środku siatki, po czym ten myli się w polu serwisowym (10:10). Bardzo dobrze na boisku spisuje się atakujący radomskiej ekipy (13:11). Kolejna długa wymiana zakończona z powodzeniem przez gospodarzy sprawia, że mają oni na swoim koncie już trzy oczka więcej i o czas zmuszony jest poprosić Mark Lebedew (14:11). Jastrzębianie skrupulatnie odrabiają straty (15:14). Do wyrównania doprowadza Oliva obijając blok rywali i tym razem swoich podopiecznych wzywa do siebie Robert Prygiel (15:15). Świetnym atakiem popisuje się Fornal, po czym zagrywkę psuje Bołądź (16:16). W najważniejszej fazie seta dwa błędy popełnia atakujący drużyny gospodarzy (20:21). Trwa zacięta walka punkt za punkt (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są jastrzębianie po błędzie radomian (23:24). Zmagania w tej partii kończą się udanym atakiem Olivy (23:25).
Drugą partię od obicia bloku rywali rozpoczyna Bołądź, a w polu serwisowym myli się Kędzierski (1:1). Dłuższą wymianę szczęśliwie dla siebie kończą gospodarze po błędzie Strzeżka w ataku (3:1). Wysoka dyspozycję utrzymuje Oliva, którego skuteczna zagrywka doprowadza do remisu (4:4). Skuteczny blok gospodarzy pozwala im na ponowne uzyskanie kilku punktów przewagi (7:5). Błyskawicznie jednak na tablicy wyników pojawia się remis za sprawą zepsutego ataku w wykonaniu Bołądzia (7:7). Mnóstwo ciekawych wymian po obu stronach siatki nadaje kolorytu spotkaniu (10:11). Przy stanie 10:12 o czas dla swojej ekipy prosi Robert Prygiel. Ponownie jesteśmy świadkami długiej i ciekawej wymiany, którą skutecznie kończy Bołądź (12:14). Oba teamy toczą zacięty bój, w którym minimalnie lepsi ciągle pozostają jastrzębianie (15:16). Stan rywalizacji wyrównuje autowy atak Kosoka (16:16). As serwisowy Kędzierskiego daje radomianom punkt przewagi (18:17). Podobnie jak w pierwszej partii, końcówka drugiej również zwiastuje wiele emocji (19:19). Po nieco dłuższej akcji niekonwencjonalnym zagraniem punkt zdobywa Oliva (20:20). Błąd w ekipie radomian nie pozwala im na uzyskanie niezwykle cennych dwóch oczek przewagi (21:21). Przy stanie 22:23 czas wykorzystuje szkoleniowiec Czarnych Radom. Końcówka partii więcej szczęścia przynosi gospodarzom, którzy po ataku Żalińskiego mają piłkę setową i tym razem reaguje Mark Lebedew (24:23). Ostatecznie zmagania kończą się po wyrównanej końcówce zwieńczonej blokiem na Olivie (28:26).
Początkowe akcje trzeciego seta przynoszą punkty raz jednej, raz drugiej ekipie (2:2). Ze środka drugiej linii punktuje Touzinsky (3:4). Blok rywali obija Fornal nie pozwalając na „ucieczkę” punktową (4:4). Jastrzębianie wykorzystują kontrę i mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (4:6). Przy stanie 4:7 o czas błyskawicznie prosi Robert Prygiel. Po powrocie na plac gry asem serwisowym popisuje się Sobala (4:8). Radomski team bardzo szybko niweluje różnice punktowe (7:8). Bardzo dobra gra blokiem drużyny gospodarzy nie pozwala Olivie przedrzeć się na drugą stronę boiska (10:11). Od razu po wejściu na plac gry punktuje Ziobrowski, na co szybko odpowiada po raz kolejny niezawodny Oliva (11:14). Cztery punkty więcej na koncie jastrzębskich siatkarzy wyprowadzają nieco z równowagi Roberta Prygla, który kieruje do sędziów prośbę o kolejny czas (11:15). Jastrzębski Węgiel skrupulatnie powiększa swoją przewagę, wykorzystując błędy po stronie gospodarzy (12:18). Mocno zmieniony skład radomian próbuje jeszcze nawiązać walkę w tej partii, ale to jastrzębianie mogą spokojnie prowadzić grę (14:21). Ręce radomskich blokujących obija Strzeżek i Jastrzębski węgiel jest bardzo blisko wygrania tego seta (15:23). Partia kończy się blokiem na [b[Ziobrowskim[/b] (16:25).
Po ataku Strzeżka po antence punkt przewagi mają gospodarze (2:1). Do wyrównania od razu doprowadza Oliva (2:2). Początek czwartej partii ma bardzo wyrównany przebieg, a po obu stronach siatki nie brakuje błędów własnych (5:5). Po bloku na Żalińskim jastrzębianie osiągają dwa punkty przewagi i o czas zmuszony jest poprosić Robert Prygiel (5:7). Obie ekipy wymieniają się efektownymi ciosami (7:8). Kontratak zakończony przez radomian doprowadza do remisu (8:8). Pojedynczym blokiem popisuje się Kampa i Jastrzębski Węgiel wraca do dwóch punktów przewagi (9:11). Gorszy moment na boisku przeżywa Bołądź, który nie kończy swoich ataków (11:13). Przy stanie 12:14 o czas prosi mocno zdenerwowany szkoleniowiec drużyny gospodarzy. Po drugiej stronie siatki swoje pięć minut ma natomiast Touzinsky, co zauważa Kampa (13:16). Seria zepsutych zagrywek znacznie obniża wartość widowiska (16:18). Jastrzębianie utrzymują przewagę i wydaje się, że pewnie zmierzają do końcowego sukcesu (18:23). Piłka meczowa pada po błędzie Ostrowskiego w polu serwisowym (20:24). Blok na Olivie niweluje mocno różnice punktowe i o czas zmuszony jest poprosić Mark Lebedew (23:24). Mecz wieńczy skuteczny atak Olivy (23:25).
Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 1:3 (23:25, 28:26, 16:25, 23:25)
Składy zespołów:
Cerrad Czarni Radom: Bołądź, Kędzierski, Żaliński, Kohut, Smith, Fornal, Watten (L) oraz Ostrowski, Ziobrowski, Wiese, Gonciarz, Zwiech, Filipowicz (L);
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Sobala, Kosok, Oliva, Touzinsky, Strzeżek, Popiwczak (L) oraz Ernastowicz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.