PlusLiga | 2016-11-26 22:26:31 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn nie mają szczęścia w starciu z medalistami z ubiegłego sezonu. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Andrei Gardiniego ulegli kędzierzynianom 3:0, a dzisiaj po czterosetowej walce musieli uznać wyższość Asseco Resovii. Rzeszowianie bardzo dobrze rozpoczęli ten mecz. Od drugiego seta coraz lepiej zaczęli radzić sobie goście, którym udało się nawet wygrać partię. W kolejnych odsłonach spotkania o wszystkim decydowały końcówki. W nich więcej zimnej krwi zachowali wicemistrzowie Polski. Liderem drużyny prowadzonej przez Andrzeja Kowala był Gavin Schmitt. Atakujący za swój występ został wybrany MVP spotkania. Poziom pojedynku znacznie zaniżyły błędy własne. W tym elemencie oba zespoły oddały łącznie aż 115 punktów.
Spotkanie lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy po punktowej zagrywce Drzyzgi objęli prowadzenie 4:1. Błąd Hadravy sprawia, że trener Gardini prosi o czas (6:1). Po powrocie na boisko atakujący przerywa niemoc Akademików (6:2). W kolejnych akacjach zespoły grają punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są rzeszowianie (9:5, 11:7). Aktualni wicemistrzowie Polski mając bezpieczną przewagę mogą spokojnie kontrolować, to co dzieje się na boisku, jednocześnie zwiększając prowadzenie do siedmiu "oczek" (16:9). Kiedy goście mają coraz większe problemy w ataku na boisku Boswinkel (17:9). Jak na razie gracze z Warmii i Mazur pojedynczymi zagraniami nie są w stanie zrobić krzywdy swoim rywalom (20:14). W ostatnich akcjach partii siatkarze w biało-czerwonych strojach prostymi błędami oddają łatwe punkty olsztynianom (21:17), jednak po czasie na życzenie trenera Kowala rzeszowianie powracają do tego co prezentowali kilka chwil wcześniej (24:18). Ostatecznie partia kończy się pewnym atakiem ze środka Lemańskiego. Miejscowi wygrywają 25:19.
Początek drugiego seta, to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3). Bardzo długo żaden z zespołów nie mógł odskoczyć rywalowi (5:5). Sytuacja zmieni się kiedy olsztynianie wykorzystują kontrę, która pozwala im wyjść na dwupunktowe prowadzenie (5:7). Rzeszowianie jak na razie nie mogą znaleźć skutecznego sposobu na odrabianie strat (6:10). Trener Kowal widząc niemoc swojego zespołu prosi o czas. Kiedy ten zabieg nie pomaga na boisku w miejsce Ivovicia pojawia się Winters. Akademicy nie bacząc na problemy rywala spokojnie kontrolują swoją grę (9:14). Rzeszowianie mogą liczyć na swoich kanadyjskich zawodników, którzy nie wstrzymują ręki w ataku (13:15). Błąd w ustawieniu wicemistrzów Polski zmusza trenera Kowala o wykorzystanie kolejnej przerwy (14:18). W tym secie goście nawet najtrudniejszą akcję zamieniają na punkt (16:20). Kiedy partia zaczęła wkraczać w decydującą fazę gospodarzom udaje się odrobić dwa "oczka" (18:20). Końcówka układa się jednak po myśli olsztynian, którzy po efektownym bloku wygrywają 22:25.
Po dziesięciominutowej przerwie początkowo zespoły toczą ze sobą zacięty bój (5:5). Punktowa zagrywka Schmitta daje rzeszowianom dwa punkty przewagi (7:5). Olsztynianie szybko biorą się za odrabianie strat, dlatego w ekspresowym tempie na tablicy mamy remis 7:7. Podrażnienie siatkarze Asseco Resovii nie chcąc popełnić błędów z poprzedniego seta ponownie budują prowadzenie (10:8, 12:9). Jak na razie ten fragment gry zdecydowanie należy do gospodarzy, którzy powoli odzyskują pewność z pierwszej partii (16:11). Olsztynianie nie tracą jednak nadziei na odwrócenie wyniku (18:14, 19:16). Punktowa zagrywka Włodarczyka sprawia, że prowadzenie Resovii topnieje do dwóch punktów (20:18). W końcówce rzeszowianie za wszelką cenę starają się zakończyć tego seta na swoją korzyść (23:19). Goście nie zamierzają im ułatwiać tego zadania (23:21). Ostatecznie partia autowym serwisem Śliwki. Podopieczni trenera Kowala wygrywają 25:22.
Początek kolejnej odsłony spotkania to wyrównana walka po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Punktowa zagrywka Śliwki wyprowadza olsztynian na prowadzenie 5:7. Rzeszowianie nie chcąc na to, żeby rywale się rozegrali szybko biorą się za odrabianie strat (7:8). Akademicy mimo prób przeciwników starają się pilnować swojej przewagi (10:12, 11:14). Tym razem na boisku lepiej spisują się gospodarze. Na skrzydle skutecznie spisuje się Winters, co sprawia, że na tablicy mamy wynik 15:15. Od tego momentu gra się wyrównała (17:17, 19:19). Śliwka zostaje powstrzymany przez Schmitta, co pozwala zawodnikom Resovii odskoczyć na dwa "oczka" (21:19). Kanadyjski atakujący bierze odpowiedzialność na swoje barki (24:20). ostatecznie mecz efektownym atakiem Perrin. Wicemistrzowie Polski wygrywają 25:21, a całe spotkanie 3:1.
Asseco Resovia Rzeszów - Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:19, 22:25, 25:22, 25:21)
składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Lemański, Perrin, Ivović, Drzyzga, Schmitt, Wojtaszek (libero) oraz Dryja, Możdżonek, Winters, Drzyzga, Schoeps
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Włodarczyk, Zniszczoł, Śliwka, Woicki, Żurek (libero) oraz Boswinkel, Makowski, Palacios
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.