PlusLiga | 2016-11-22 09:12:28 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Łuczniczka Bydgoszcz przegrała na własnym parkiecie z Asseco Resovią Rzeszów 0:3. Co zadecydowało o takim wyniku? - Lepszy serwis w tym spotkaniu zaprezentowała drużyna z Rzeszowa, która zasłużenie wygrała w trzech setach - ocenił rozgrywający bydgoskiej ekipy, Patryk Szczurek.
PLUSLIGA.PL: Wydawało mi się, że po pierwszym secie Wasza gra nie wyglądała już tak dobrze. To prawda?
PATRYK SZCZUREK: Resovia zagrała naprawdę koncertowo. Praktycznie bez własnych błędów, poza zagrywką. My nie graliśmy jakoś źle, nasza gra wyglądała poprawnie. Jednak wiem też, że stać nas na dużo więcej.
Asseco Resovia nie była w łatwej sytuacji po porażce z GKS-em Katowice. Upatrywaliście w tym większe szanse?
- Moim zdaniem są tam na tyle doświadczeni zawodnicy oraz sztab szkoleniowy, że nie można mówić, iż oni odczuwali jakąś presje. To są profesjonaliści. Podeszli do tego pojedynku bardzo skupieni i zagrali to, co potrafią najlepiej.
Zgadzasz się, że dużą rolę odegrała w tym meczu zagrywka? Szczególnie w pierwszym secie w ważnych momentach w tym elemencie punktowali Kacper Bobrowski i Bartłomiej Lemański.
- Na pewno. Jest takie siatkarskie powiedzenie - kto zagrywa, ten wygrywa. To się sprawdza w stu procentach. Lepszy serwis w tym spotkaniu zaprezentowała drużyna z Rzeszowa, która zasłużenie wygrała w trzech setach.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Joanna Sikora
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.