PlusLiga | 2016-11-19 21:13:48 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: gkskatowice.eu
- Nasza pewność siebie była wyższa od rywali. To był jeden z ważniejszych powodów naszego zwycięstwa - powiedział po wygranej nad Espadonem Szczecin Serhij Kapelus, zdobywca 11 punktów.
W starciu beniaminków PlusLigi lepsza od Espadonu Szczecin okazała się GieKSa, która zgarnęła kolejny komplet punktów i ma w tym sezonie już pięć zwycięstw na koncie. - Cieszę się, że udało nam się wygrać ten mecz, bo był on bardzo trudny. Wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie, ale rywale postawili nam momentami bardzo duży opór. Najważniejsze jednak jest to, że punkty zostają w Katowicach - cieszył się po spotkaniu Serhij Kapelus.
Kluczowa dla losów spotkania okazała się trzecia partia. Po długiej grze na przewagi siatkarze Piotra Gruszki wygrali ją 35:33. - Dużo można mówić o tym secie, ale tak naprawdę zadecydowały niuanse. Może w kluczowych fragmentach to my byliśmy w lepszej dyspozycji, może mieliśmy więcej szczęścia. Ostatnio trochę wygrywaliśmy, a Espadon do tej pory przegrywał. Pewność siebie w naszym zespole też była zatem wyższa od rywali. Inaczej się gra, gdy wierzysz do końca, że możesz wygrać, bo pokazywały to poprzednie mecze - tłumaczył Kapelus. - Niezależnie od tego, co zadecydowało o naszym zwycięstwie najistotniejsza jest wygrana.
Choć dzisiejszy rywal był na zbliżonym poziomie co GieKSa, to mecz był o wiele bardziej nerwowy, niż chociażby ten ostatni wygrany w Rzeszowie. - Gdy grają drużyny na zbliżonym poziomie, to często decydują szczegóły. Wtedy bywa nerwowo, bo w każdej piłce musisz zachować maksimum koncentracji i czasami ucieka radość z gry w siatkówkę. Z mocniejszymi drużynami gra się łatwiej, bo wszystko co ugrasz, jest tylko na twój plus. Gdy nie jest się faworytem, to gra się o wiele łatwiej. Dzisiaj tak nie było stąd momentami było naprawdę nerwowo - stwierdził ukraiński przyjmujący GieKSy.
Przed zespołem Piotra Gruszki kolejne ciężkie mecze - z PGE Skrą Bełchatów, LOTOSEM Treflem Gdańsk oraz Cuprum Lubin. - Nie myślę o trzech meczach, ale wyłącznie o najbliższym spotkaniu, bo teraz będziemy się koncentrować tylko na meczu w Bełchatowie. To jest sport i bywa różnie. Pokazało to spotkanie w Rzeszowie. Może uda nam się ugrać jakieś punkciki lub wygrać kolejny mecz w najbliższej przyszłości. Wierzymy, że to możliwe, bo wiemy, że możemy grać dobrze - zakończył Serhij Kapelus.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.