Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-11-19 23:06:19 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Niespodzianka w Radomiu

Za Cerradem Czarnymi Radom szczęśliwe starcie z gdańskim Lotosem Treflem Andrei Anastasiego. Co ciekawe, sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęło się dla przyjezdnych, którym udało się zapisać zwycięstwo w inauguracyjnej partii. Radomianie zrewanżowali się przeciwnikom dopiero w następnym secie, a następnie górowali w decydujących piłkach pozostałych dwóch. Mimo porażki gdańszczan, na najszczersze pochwały zapracował sobie skuteczny w ataku Damian Schulz, natomiast liderem szóstej ekipy poprzedniego sezonu był niewątpliwie Bartłomiej Bołądź. Wraz z końcem rozegranej w Radomiu konfrontacji, nagrodzono go statuetką dla najlepszego gracza.

Worek z punktami otworzył Mateusz Mika bezbłędnie atakując z lewego skrzydła 0:1. W pierwszych akcjach spotkania zawodnicy Lotosu Trefla Gdańsk czuli się pewniej na boisku i po krótkiej przesuniętej w wykonaniu Bartosza Gawryszewskiego prowadzili 3:5. Radomianie próbowali dogonić rywali, jednak po zablokowaniu Bartłomieja Bołądzia przegrywali 5:8. Gospodarzom udało się odwrócić złą passę i po punktowej zagrywce Davida Smitha to oni mieli przewagę (11:10). Zawodnicy z Trójmiasta szybko się zmobilizowali i odbudowali przewagę m.in. za sprawą Mateusza Miki który wykorzystywał większość piłek wystawionych przez Michała Masnego (16:20). Gospodarze nie wystrzegali się błędów. Po zagrywce w siatkę Tomasza Fornala gdańszczanom brakowało dwóch oczek do zakończenia seta (19:23). Pierwsza partia rozstrzygnęła się na korzyść Trefa, po zepsutym serwie Jakuba Ziobrowskiego (21:25).

Radomianie po przegranej w pierwszym secie na boisko powrócili w pełni zmobilizowani i koleją odsłonę rozpoczęli z wysokiego „C”. Wojciech Żaliński posłał piłkę w aut po wcześniejszym obiciu bloku gdańszczan (4:1). Bartłomiej Bołądź ponownie popisał się skutecznością kończąc z sukcesem większość akcji (5:1). Takiego przebiegu spotkania nie mógł zaakceptować szkoleniowiec Trefla, więc zażądał czasu dla swojego teamu. Przerwa zmobilizowała zawodników Lotosu Trefla, którzy szybko odrobili straty głównie za sprawą Damiana Schulza który po dwóch skutecznych atakach, zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (7:5). Przewaga gospodarzy całkowicie stopniała po bloku Michała Masnego 7:7. W następnej części seta toczyła się wyrównana walka. Po ataku Wojciecha Żalińskiego z szóstej strefy, gospodarze prowadzili 16:14. Radomianie wywalczonej przewagi nie oddali do końca partii, którą zakończył ich kapitan nie myląc się w ofensywie (25:22).

Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt. Dmytro Pashytskyy nie pomylił się w ataku ze środku siatki (4:3). Od tego momentu Czarni przejęli inicjatywę i kończyli kolejne akcje uciekając rywalom z wynikiem. Po ataku Emanuela Kohuta prowadzili 8:5. Bartłomiej Bołądź nie odpuszczał w ataku i po kolejnej udanej akcji gospodarze prowadzili 11:7. O czas poprosił trener Andera Anastasi. Przerwała zmobilizowała gdańszczan, którzy postawili szczelną ścianę kilkukrotnie blokując gospodarzy. Gdy pozostał jeden punkt przewagi Robert Prygiel przerwał spotkanie prosząc o czas (12:11). Przerwa nie wybiła z uderzenia drużynę Lotosu Trefla. Damian Schulz po wykorzystaniu piłki sytuacyjnej w kolejnej akcji zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (14:17). Wynik seta wyrównał David Smith dwukrotnie blokując w ofensywie rywali (18:18). Od tej pory zaczęła się prawdziwa walka. Obie drużyny wymierzały sobie nawzajem ciosy. Po ataku Wojciecha Żalińskiego na tablicy widniał remis 27:27. Decydujący punkt dla gospodarzy zdobył Tomasz Fornal (30:28).

Podobnie jak wcześniejsze partie czwarty set rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Damian Schulz był jednym z liderów w swoim zespole kończąc większość akcji. Tym razem swobodnie ominął dłonie blokujących radomian (4:4). Nie mylił się także Mateusz Mika, który z lewego skrzydła po prostej uderzył w boisko (7:9). Błąd podwójnego odbicia Miłosza Hebdy pozbawił Lotosu Trefla prowadzenia (12:12). Po błędzie w przyjęciu Piotra Gacka włoski szkoleniowiec wezwał swoich zawodników na przerwę (14:13). Kolejne akcje odsuwały drużynę gości od zwycięstwa. Tomasz Fornal wykorzystał sytuacyjną piłkę kontrataku (20:17). Pomimo czteropunktowej przewagi gdańszczanie odrobili starty. Po bezbłędnym ataku Damiana Schulza walka rozpoczęła się od nowa (22:22). Bohaterem ostatnich akcji został Emanuel Kohut, który dwukrotnie był nie do powstrzymania w ofensywie (32:20).


Cerrad Czarni Radom – Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 25:22, 30:28, 32:30)

Składy zespołów:

Cerrad Czarni Radom:
Bołądź, Żaliński, Kędzierski, Kohut, Smith, Fornal, Watten (libero) oraz Ostrowski, Wiese, Ziobrowski i Gonciarz;

Lotos Trefl Gdańsk: Pietruczuk, Schulz, Paszycki, Gawryszewski, Mika, Masny, Gacek (libero) oraz Stępień, Romać i Hebda.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane