PlusLiga | 2016-11-10 20:36:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effector.com.pl
Siatkarze Effectora Kielce w sobotę w hali w Chęcinach zagrają z AZS-em Częstochowa. Do najbliższego rywala podchodzą z dużym szacunkiem i przede wszystkich zwracają uwagę na grę Pawła Adamajtisa. Zgodnie jednak zapowiadają, że porażka z Olsztynem to był tylko wypadek przy pracy i zamierzają zdobyć kolejne punkty w najbliższym spotkaniu.
Damian Sobczak, libero Effectora Kielce:
- Częstochowa to na pewno nie jest słabszy od nas zespół. Ostatnio jest na fali wznoszącej, bo wygrał trzy z czterech spotkań. Bardzo poważnie traktujemy tego rywala i mamy nadzieję, że po tym meczu, to my dopiszemy więcej punktów na swoje konto. Mecz z Olsztynem po prostu nam nie wyszedł. Nasze proste błędy pogrążyły nas w tym spotkaniu. Dalej jednak idziemy tym samym trybem przygotowań i myślę, że ten pojedynek nie odbije się na naszej dotychczasowej formie. Rok temu graliśmy z AZS-em i dwa razy przegraliśmy po tie-breaku. W tym sezonie to jednak zupełnie inny zespół. Ma więcej zawodników z Polski, grą już nie kierują siatkarze z Europy. Na pewno trzeba uważać na Pawła Adamajtisa, Michała Szalachę i Rafała Szymurę. To są gracze, którzy trzymają tam grę i zdobywają sporo punktów. My jednak musimy grać swoje, mamy spore szansę i musimy się pokazać z jak najlepszej strony w hali w Chęcinach.
- Częstochowa jest nieobliczalna. Zdziwiłem się trochę gdy zobaczyłem, że wygrali pewnie na Torwarze z Politechniką Warszawską. Ten mecz na pewno dodał im pewności siebie. Czekamy na nich w hali w Chęcinach, bo my też chcemy udowodnić, że ta porażka z Olsztynem to był wypadek przy pracy. Wczoraj mieliśmy jeszcze odprawę wideo i analizowaliśmy swoje błędy. Nie myślimy już jednak o porażce, bo za chwilę kolejny mecz i trzeba się skupić na AZS-ie. Wyróżniłbym w ich zespole Adamajtisa, Grebeniuka czy Szymurę. Na nich trzeba bardzo uważać. Musimy z nimi walczyć, bo to bardzo równy zespół. Mam jednak nadzieję, że nie skończymy w tie-break’u, tylko trochę wcześniej i oczywiście na naszą korzyść.
- Musieliśmy zapomnieć szybko o przegranym meczu z Olsztynem, ale podobnie jest z tymi wygranymi, bo liga pędzi bardzo szybko i praktycznie co 4 dni gramy kolejne spotkanie. Nie ma czasu na rozpamiętywanie. Rozmawialiśmy naturalnie o tym meczu, analizowaliśmy, ale po to, żeby wyciągać wnioski. Gra Częstochowy opiera się przede wszystkim na Adamajtisie oraz Szymurze. Mocny jest także Oleksandr Grebeniuk. Generalnie w tych meczach, w których wygrywali to oni stanowili o silę zespołu. Przegrali trzy pierwsze mecze po 0:3, ale później odbili się zagrali dobre spotkania z Warszawą, Bielskiem i Bydgoszczą także na pewno grają teraz dużo lepiej niż na początku sezonu. Mam nadzieję, że my zagramy dużo lepiej niż w Olsztynie. To dla nas bez znaczenia gdzie gramy. Wczoraj już trenowaliśmy w Chęcinach. Jest taka sama dla obu zespołów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.