PlusLiga | 2016-11-11 18:44:36 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
W 8. kolejce PlusLigi PGE Skra we własnej hali zmierzy się z Cerradem Czarnymi Radom. Wiele wskazuje na to, że tak jak poprzednie mecze, tak i to spotkanie, obejrzy w Energii komplet publiczności. Ostatnie bilety tradycyjnie będzie można jeszcze zakupić tuż przed meczem.
Żółto-czarni będą chcieli udowodnić, że ostatnia porażka z Jastrzębskim Węglem nie wybiła ich z uderzenia. - Jesteśmy bardzo mocnym zespołem, myślę, że każdy to przyzna. Nie opuszczamy głów, bo przed nami kolejne ważne spotkanie – mówi Bartosz Bednorz. Bełchatowianie wrócili z Jastrzębia-Zdroju o 1 w nocy.
Na czwartek mieli zaplanowany tylko jeden, popołudniowy trening. To, co na pewno muszą poprawić przed meczem z Cerradem to zagrywka. W konfrontacji z Jastrzębskim Węglem zepsute serwisy przyniosły rywalom aż 25 punktów. - Zepsuliśmy strasznie dużo zagrywek i wyrządziliśmy nią mało szkody przeciwnikowi – narzeka drugi trener Krzysztof Stelmach. - Musimy serwować dużo lepiej, w ostatnim meczu zagrywka ewidentnie nam "nie siedziała" – ubolewa Karol Kłos.
Najbliższy rywal to przedstawiciel dolnych rejonów tabeli. Cerrad ma na swoim koncie 7 punktów i zajmuje 13 miejsce. Ma jednak jedno spotkanie rozegrane mniej niż reszta stawki. W sześciu meczach radomianie odnieśli jedynie dwa zwycięstwa. Po udanej inauguracji z AZS Częstochowa, ponieśli cztery kolejne porażki (z BBTS Bielsko-Biała, Effectorem Kielce, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Asseco Resovią Rzeszów). Złą serię przerwali w ostatni weekend, wygrywając z Espadonem Szczecin 3:1.
Bełchatowianie na pewno muszą uważać na Bartłomieja Bołądzia - najlepiej punktującego gracza Czarnych. Atakujący zdobył już 112 punktów, a prawdziwym popisem jego umiejętności był mecz z Effectorem Kielce, w którym ustrzelił 30 "oczek". Radomianie mogą też liczyć na Wojciecha Żalińskiego i Tomasza Fornala – MVP ostatniego spotkania.
W ostatnim sezonie dwukrotnie lepsza była PGE Skra, która w Radomiu wygrała 3:1, w Bełchatowie 3:0. Rewanżowe spotkanie było pierwszym, w którym drużynę poprowadził Philippe Blain. Francuz ma więc z tym zespołem miłe wspomnienia. Sobotnia konfrontacja będzie także szczególna dla Artura Szalpuka, który po raz pierwszy wystąpi przeciwko swojej byłej drużynie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.