PlusLiga | 2016-11-08 15:41:02 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Wicemistrzowie Polski, Asseco Resovia po siedmiu kolejkach zajmuje czwarte miejsce z bilansem 5-2. W ostatniej kolejce zespół z Rzeszowa nie był w stanie skutecznie przeciwstawić się Jastrzębskiemu Węglowi.
- Niestety, mieliśmy duże problemy z zagrywką rywali, którzy od pewnego momentu zaczęli nam sprawiać w tym elemencie sporo problemów – mówi John Gordon Perrin, kanadyjski przyjmujący Asseco Resovii. - Nawet jeśli udało nam się utrzymać piłkę na swojej stronie boiska, to nie potrafiliśmy skończyć skutecznie akcji w ataku i zrobić przejścia. Z kolei oni powiększali swoją przewagę, czuli się coraz pewniej, a ich czołowi skrzydłowi – Oliva i Muzaj, jak już się nakręcili, to ciężko było ich zatrzymać. Wiedzieliśmy o tym i byliśmy przygotowani na to, że oni będą bardzo groźni. Nie wykorzystywaliśmy w tym meczu naszych szans na zdobywanie punktów i to nas bardzo wiele kosztowało. Miałem też nadzieję, że spiszemy się dużo lepiej w obronie, ale tak się nie stało. Tak niestety ten mecz wyglądał i musimy się z tym pogodzić – stwierdza Perrin i przyznaje, że na wyjazdach jego zespołowi gra się znacznie trudniej niż w hali na Podpromiu. - Na to wygląda biorąc pod uwagę, że do tej pory zanotowaliśmy dwa bardzo przekonujące zwycięstwa na swoim terenie. Na wyjazdach musimy grać jednak lepiej niż w tych ostatnich dwóch meczach. Widać, że największy problem mamy z zagrywką, która jest naszym dużym atutem w Rzeszowie, a w innych halach gdy mamy problem w tym elemencie, to trudno znaleźć nam swój rytm gry – kończy Perrrin.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.