Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-11-05 22:03:10 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Beniaminek uległ mistrzowi Polski

Fot.: Anna Jabłczyk

Debiutujący w PlusLidze zespół GKS-u Katowice, przed własną publicznością zmierzył się z ekipą kędzierzyńskiej ZAKSY. W pierwszej odsłonie tego meczu pomiędzy obiema drużynami toczyła się niezwykle wyrównana walka, zakończona ostatecznie zwycięstwem na przewagi siatkarzy z Kędzierzyna. Ta inauguracyjna partia przełożyła się na końcowy wynik starcia - ekipa broniąca mistrzowskiego tytułu wywiozła z Katowic cenną wygraną, zaś gracze beniaminka pokazali, że przyjezdnym może być trudno o nią na ich terenie. Nagrodę dla najlepszego siatkarza dzisiejszego spotkania odebrał Belg - Sam Deroo, który zdobył 14 "oczek".

Od punktowego remisu na tablicy wyników rozpoczął się mecz w hali Ośrodka Sportowego "Szopienice" (1:1). Po pierwszej dłuższej akcji w tym starciu podwójny blok miejscowych zatrzymał Sama Deroo na siatce (3:1), po czym dobrym atak na skrzydle dodał belgijski zawodnik w ekipie GKS-u, Gret Van Walle (4:1). Skuteczne akcje mistrza Polski przy zagrywce Sama Deroo doprowadziły do zmniejszenia dystansu punktowego między obydwiema drużynami (4:3). W kolejnej akcji przez blok rywala przebił się Rafał Sobański (7:5), po czym belgijski przyjmujący ZAKSY doprowadził do remisu (7:7). Następnie asem serwisowym popisał się zawodnik z numerem szesnastym na koszulce po stronie gospodarzy (10:7). W odpowiedzi na dobre zagrania GKS-u o przerwę poprosił trener Ferdinando de Giorgi. Po powrocie na boisko, w kontrze przyjmujący miejscowych zatrzymany został przez Mateusza Bieńka (10:8). Następnie kędzierzynianie wyszli na prowadzenie za sprawą dobrej zagrywki swojego środkowego (10:11). Po chwili na tablicy wyników pojawił się remis (13:13), jednak atak w kontrze wykonany przez Sama Deroo dał przyjezdnym dwupunktowe prowadzenie (13:15). W drugiej akcji Gert Van Walle obił ręce rywala w bloku (16:16), z kolei młody Kacper Stelmach zdobył punkt na miarę prowadzenia dla GKS-u (20:19). Za chwilę sytuacja się odwróciła na rzecz przyjezdnych (20:21). Błąd Karola Butryna dał piłkę na miarę setowej dla przyjezdnych (23:24). W końcówce seta atakiem odpowiedział Rafał Sobański (24:24). Skuteczny blok Sama Deroo, na reprezentacyjnym koledze Gercie Van Walle, zakończył tę część meczu (24:26).

Po niezwykle wyrównanej pierwszej części meczu, w drugim secie od mocnego uderzenia rozpoczęli tego seta siatkarze z Kędzierzyna-Koźla (0:4). Gracze GKS-u, rozpoczęli odrabianie strat a następne "oczko" dodał Rafał Sobański (3:5). W kolejnych akcjach utrzymywało się czteropunktowe prowadzenie gości (5:9, 6:10), po czym mocnym atakiem popisał się Sam Deroo (6:12). Przy tak wysokim prowadzeniu mistrza kraju, trener Piotr Gruszki wprowadził do gry Macieja Fijałka oraz Karola Butryna. Błędy własne po stronie gospodarzy zwiększał prowadzenie gości (7:14). Następnie punkt atakiem ze środka popisał się Tomasz Kalembka (8:14). Po chwili Sobański-Kalembka zatrzymali w kontrze Dawida Konarskiego (10:15), zaś przyjmujący katowiczan dodał „oczko” z zagrywki (11:15). Kiedy przewaga przyjezdnych wzrosła do siedmiu punktów, o czas poprosił szkoleniowiec gospodarza (11:18), jednak po czasie dobrą akcję rozegrał Kamil Semeniuk (11:19). Następnie w kontrze na prawym skrzydle atakiem popisał się Siergiej Kapelus (14:21). Popsuta zagrywka Karola Butryna dała pierwszą piłkę setową przyjezdnym (16:24), z kolei błąd własny rozgrywającego GKS-u, zakończył drugiego seta tej rywalizacji (16:25).

Udany atak z piłki przechodzącej w wykonaniu Sama Deroo rozpoczął trzeciego seta w starciu ZAKSY z GKS-em (0:1). W kolejnych dwóch akcjach mocne piłki z pola serwisowego posyłane przez Mateusza Bieńka, rozsypały przyjęcie po stronie gospodarzy (0:3). Tym samym bez wahania o czas dla swoich siatkarzy poprosił Piotr Gruszka. Słabszy moment GKS-u przełamał Tomasz Kalembka atakiem ze środka (1:3), po czym Benjamin Toniutti odpowiedział na to zagranie akcją ze swoim środkowym (1:4). Za sprawą ataku w kontrze w wykonaniu Sobańskiego, zmniejszył się dystans między obydwoma ekipami (5:7). Po chwili w kontrze zatrzymany na potrójnym bloku został Sam Deroo (10:11), dlatego też o czas poprosił Ferdinando De Giorgi. W akcji po przerwie blokiem popisał się Dawid Konarski (10:12). Po chwili asa serwisowego zdobył Kamil Semeniuk (13:16), zaś akcję w kontrze zakończył Karol Butryn (14:16). Błędy po dwóch stronach siatki utrzymały różnicę trzech „oczek" między obiema drużynami (16:19). Po przerwie dla trenera Gruszki, błąd w ataku popełnił Bartłomiej Krulicki (16:21). Następnie asem serwisowym popisał się Sam Deroo (16:23). Błąd własny katowiczan przy akcji w kontrze dał przyjezdnym pierwszą piłkę setową (16:24). W końcówce siatkarze GKS-u odrabiali straty przy zagrywce Siergieja Kapelusa (19:24), po czym na siatce zatrzymany został Dawida Konarski (20:24). Tym samym o przerwę poprosił Ferdinando de Giorgi. Po czasie, atakiem na miarę wygranej w całym meczu popisał się Kamil Semeniuk (20:25).


GKS Katowice – ZAKSA Kędzierzyn Koźle 0:3 (26:28, 16:25, 20:25)

Składy zespołów:

GKS Katowice
: Falaschi, Krulicki, Kapelus, Kalembka, Sobański, Van Walle, Stańczak (L) oraz Mariański (L) oraz Fijałek, Stelmach, Butryn, Pietraszko

ZAKSA Kędzierzyn Koźle: Semeniuk, Konarski, Toniutti, Bieniek, Czarnowski, Deroo, Zatorski (L) oraz Bodek.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane