PlusLiga | 2016-11-05 19:43:09 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Koncentruję się tylko i wyłącznie na swojej robocie, którą staram się wykonywać jak najlepiej. To trener decyduje, kto ma wyjść w podstawowym składzie - mówi środkowy Miłosz Zniszczoł o rywalizacji w podstawowym składzie z Jakubem Kochanowskim.
Miłosz Zniszczoł już trzeci sezon broni barw Indykpolu AZS Olsztyn. Początek obecnego jest niezwykle udany dla niego i jego kolegów z drużyny. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur po sześciu kolejkach zajmuje czwarte miejsce. W ostatnich dwóch wygranych spotkaniach przez drużynę trenera Gardiniego, kibice mogli rzadziej oglądać na parkiecie zawodnika AZS-u. Miłosz Zniszczoł o miejsce w podstawowym składzie musi walczyć z innym środkowym m.in.: młodym Kubą Kochanowskim.
Po sześciu rozegranych kolejkach zajmujemy czwarte miejsce w ligowej tabeli. Spodziewałeś się tak udanego początku w naszym wykonaniu?
Miłosz Zniszczoł: - Mamy bardzo dobrą i zgraną ekipę. W sparingach pokazywaliśmy, że stać nas na bardzo wiele. Cieszę się, że taką samą formę prezentujemy również podczas walki o ligowe punkty. Ponadto terminarz rozgrywek bardzo korzystnie ułożył się dla naszego zespołu.
Miniona kolejka zakończyła się dla nas zwycięstwem bez straty seta z BBS-em Bielsko Biała. Jak wyglądało to spotkanie z Twojej perspektywy?
- W naszej lidze nie ma takich spotkań, które mogą zakończyć się szybko, łatwo i przyjemnie. Mimo, że za nami dopiero sześć kolejek, to tegoroczny sezon pokazał, że do każdego spotkania trzeba być przygotowanym na sto procent. Tylko wtedy można liczyć na zwycięstwo.
W ostatnich dwóch wygranych spotkaniach kibice rzadko mogli Ciebie zobaczyć na parkiecie. O miejsce w składzie musisz walczyć z młodym Kubą Kochanowskim. Co dla Ciebie oznacza rywalizacja z Kubą?
- Koncentruję się tylko i wyłącznie na swojej robocie, którą staram się wykonywać jak najlepiej. To trener decyduje, kto ma wyjść w podstawowym składzie. W dwóch ostatnich spotkaniach był to Kuba, który radził sobie bardzo dobrze. Jest młody, ma spory potencjał i trzymam za niego kciuki.
Uważasz, że Wasza rywalizacja może tylko pozytywnie wpłynąć na nasz zespół?
- Oczywiście, że tak. Nie tylko na środku, ale na każdej innej pozycji mamy bardzo dobrych zawodników. Każdy z nas może zostać desygnowany do pierwszego składu.
W poniedziałek zmierzymy się z Effectorem Kielce (godzina 18). Na papierze to my jesteśmy faworytami. W czym należy zatem upatrywać Wasze mocne strony?
- Ekipa z Kielc pokazała już w tym sezonie, że potrafi pokazać się z bardzo dobrej strony. Szykujemy się na bardzo ciężki pojedynek. Jeśli chodzi o nasze atuty, to zaliczyłbym do nich wspaniałych kibiców oraz mocną zagrywkę. Nie chciałbym jednak nic więcej zdradzać (uśmiech).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.