PlusLiga | 2016-10-28 12:23:17 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
BBTS Bielska-Biała doznał kolejnej porażki w PlusLidze. Podopieczni trenera Miroslava Palguta przegrali w Bydgoszczy z Łuczniczką 0:3. - Na początku meczu gramy dosyć dobrze i prowadzimy w pierwszym secie, a potem pod koniec coś się załamuje i robi się nerwowo - powiedział atakujący gości, Bartosz Janeczek.
Kolejna porażka BBTS-u Bielsko-Biała. Martwi, że to już czwarte spotkanie, w którym nie ugraliście nawet seta.
- Jest problem. Na początku meczu gramy dosyć dobrze i prowadzimy w pierwszym secie, a potem pod koniec coś się załamuje i robi się nerwowo. A jak się robi nerwowo, to w kolejnej partii pojawia się jeszcze większy stres – wyjaśnia atakujący.
Czyli jest problem mentalny?
- Trochę jest z tym kłopot. Ale myślę, że wszystkie drużyny podobnie reagują. To jednak jest taka ludzka natura – psychika. Wygrywa ten, kto utrzyma na wyższym poziomie więcej jakości i mentalności – dodał zawodnik.
Byliście zaskoczeni, że od początku meczu na parkiecie zameldował się Bartosz Filipiak?
- Spodziewaliśmy się, że na tej pozycji może być rotacja. Naprawdę zagrał wyśmienicie. Zrobił ogromny postęp od momentu, gdy w jednym sezonie, tutaj w Bydgoszczy, rywalizowaliśmy razem na ataku. Oby tak dalej, gratuluje mu tego spotkania i statuetki MVP.
Czeka Was teraz kolejny trudny mecz z Olsztynem.
- Liga szaleje, trzeba to powiedzieć. Granie co trzy dni to jest szaleństwo, ale musimy się do tego przyzwyczaić i już właściwie to zrobiliśmy. Tylko boli to, że przegrywamy. Porażki co trzy dni nie są miłe. Na pewno coś trzeba zmienić, wyciągnąć wnioski z naszych niepowodzeń. Nastawiamy się teraz na trudny mecz z Olsztynem, nie mamy tak naprawdę nic do stracenia. Musimy wyluzować, grać swoje, z większą jakością i stabilnością poprawnej gry.
* Rozmawiała Joanna Sikora (plusliga.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.