Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-10-26 16:41:59 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Jochen Schöps: Zawsze staram się pomóc zespołowi

Fot.: Anna Gumowska

Już dziś Mistrz Polski zmierzy się z Cuprum Lubin. Zawodnicy z Podkarpacia są aktualnie liderem tabeli. Nie oznacza to jednak, że nie miewają problemów w grze. W każdym spotkaniu pojawia się osłabienie w zespole po dziesięciominutowej przerwie między drugim a trzecim setem.

Kapitan Asseco Resovii Rzeszów, Jochen Schöps, uważa jednak, że każdy ma takie same zasady. Przyznaje równocześnie, że taka długa przerwa potrafi wybić z rytmu. Jest to szczególnie trudne dla ekipy, która prowadzi 2:0 w całym spotkaniu. Podobna sytuacja przydarzyła się rzeszowianom w ostatnim spotkaniu z LOTOSEM Treflem Gdańsk. Wówczas trzeci set padł łupem podopiecznych Andrei Anastasiego.

- Każdy zespół w PlusLidze musi sobie radzić z powrotem na boisko po 10-minutowej przerwie, ale ja osobiście nie uważam tego za jakiś duży problem. To tylko kwestia przystosowania się do tego zapisu regulaminu. Oczywiście często bywa tak, że te przerwy nie wychodzą na dobre drużynom, które po dwóch setach prowadzą 2:0, ale w takiej sytuacji też trzeba odpowiednio zareagować. Dobrze, że w czwartej partii potrafiliśmy wrócić do dobrej gry. Jeśli chodzi o trzeci set, to największą różnicę zrobiła zagrywka, która przestała być naszym atutem, a stała się mocną bronią naszych rywali. Jesteśmy jednak zadowoleni, że pokonaliśmy Gdańsk za trzy punkty. Kolejnym ważnym aspektem tego spotkania był dla nas powrót do hali na Podpromiu. Nasi kibice stworzyli znów świetną atmosferę i muszę przyznać, że to jest coś, czego bardzo mi już brakowało, a nasi nowi koledzy z zespołu mogli wreszcie doświadczyć na własnej skórze tych emocji – przyznał niemiecki atakujący.

Ostatni sezon nie należał do najszczęśliwszych dla reprezentanta Niemiec. Siatkarz doznał kontuzji na samym początku sezonu ligowego, przez co stracił kilka miesięcy gry. Teraz powraca do zdrowia i otwarcie mówi, że stara się dać z siebie tyle, ile jest w stanie. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że nie zawsze da się grać na wysokim poziomie. Jest także wdzięczny kibicom za gorący doping w spotkaniu przeciwko ekipie z Pomorza.

- Zawsze staram się pomóc zespołowi. Czasem miewam lepsze, a czasem gorsze dni. Tym razem był właśnie ten lepszy, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będę grał na bardzo wysokiej skuteczności. Cieszę się przede wszystkim z tego, że w jakiś sposób mogłem pomóc drużynie. Otrzymałem taką szansę i myślę, że ją wykorzystałem. To było wspaniałe uczucie wejść na boisko i poczuć znów atmosferę hali Podpromie. W czwartym secie kibice naprawdę mocno nam pomogli. W hali było bardzo głośno, energetycznie i to było coś niesamowitego – dodał kapitan Asseco Resovii.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane