PlusLiga | 2016-10-25 23:39:06 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
W czwartym meczu nowego sezonu PlusLigi Inżynierowie ze stolicy po czterech setach starcia z drużyną z Olsztyna, zgarnęli pełną pulę punktów. - W pojedynku z Indykpolem naszym atutem była zagrywka. Kilkukrotnie udało nam się zdobyć punkt bezpośrednio z pola serwisowego. Dodatkowo, nie najlepsze przyjęcie rywali ułatwiło nam grę blokiem – podsumował spotkanie warszawski środkowy, Jakub Kowalczyk, który w sobotniej konfrontacji zapisał łącznie dziewięć punktów dla swojej ekipy.
Wasz ostatni rywal, Indykpol AZS Olsztyn, po trzech kolejkach miał podobny bilans do was: dwa mecze wygrane i jedną porażką. Zgodnie z oczekiwaniami mecz był wyrównany.
Jakub Kowalczyk: - Przed starciem z Olsztynem zapowiadaliśmy, że będzie to mecz walki i faktycznie, była wojna na boisku. Mimo iż nie każdy set kończył się grą na przewagi, muszę przyznać, że wszystkie partie były bardzo zacięte. Żeby wygrać musieliśmy dać z siebie wszystko i zostawić serce na boisku. Na szczęście zrealizowaliśmy plan - udało się zwyciężyć. Bardzo cieszymy się ze zdobytych trzech punktów.
Co było kluczem do zwycięstwa w starciu z Indykpolem?
- W pojedynku z Indykpolem naszym atutem była zagrywka. Kilkukrotnie udało nam się zdobyć punkt bezpośrednio z pola serwisowego. Dodatkowo, nie najlepsze przyjęcie rywali ułatwiło nam grę blokiem.
Pomimo waszej wygranej w dwóch pierwszych partiach, w trzeciej to olsztynianie triumfowali z siedmiopunktową przewagą…
- Po przerwie olsztynianie złapali nas na wykroku i zaskoczyli skuteczniejszą grą. Także i czwarty set nie układał się od początku po naszej myśli - przegrywaliśmy przez większą część tej partii. Ostatecznie ochłonęliśmy i zdążyliśmy dogonić w końcówce rywali z Indykpolu. W niej przechyliliśmy już szalę zwycięstwa na naszą stronę.
Czy wprowadzenie dziesięciominutowej przerwy wpływa na dekoncentrację zawodników?
- Sądzę, że przerwa nie była powodem naszej dekoncentracji. Olsztyn zagrał po prostu w trzeciej partii o wiele lepiej. Jesteśmy dopiero po czwartej kolejce i na razie nie odczuwam wprowadzonych zmian.
Kolejny mecz rozgrywacie z wielokrotnym Mistrzem Polski – Skrą Bełchatów. Czy prawdziwy potencjał drużyny weryfikuje się w starciach z najlepszymi, czy z drużynami z podobnymi możliwościami?
- Zdobyte punkty dają nam ogromną satysfakcję. Wraz z drużyną AZS-u Olsztyn plasujemy się na podobnej półce, dlatego tak cieszy nas sobotnia wygrana. Z zespołami z czołówki ligi gra się przede wszystkim na fantazji, animuszu i emocjach. Oczywiście, mamy opracowaną taktykę, jednak w tych zespołach grają znakomici zawodnicy i czasem to nie wystarczy. Jeśli w środę uda się nam zaskoczyć Skrę, będzie to plus dla nas. Poziom ligi z roku na rok coraz bardziej się wyrównuje i z każdym rywalem walczymy na całego.
* Rozmawiała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.